Czy mieszkania rzeczywiście są drogie? Weźmy takie mieszkanie 50-60 metrów, cena koło 450k. Spokojnie starczy ten metraż dla pary. 20% wkład własny = 90k. Kredyt do dobrania 360k. Rata 2.5k na 30 lat. Czynsz i rachunki 700 złotych. Czyli 3200 za mieszkanie. Taka uboższa para niech zarabia 4k każde (to tylko 750 złotych ponad minimalną!!!). Daje to 8k - 3.2k za mieszkanie, zostaje 4800 na życie. To chyba nie
@karetpoker: kiedy próbowałem wykopkom tłumaczyć podobne rzeczy na przykładzie TOP 5 to najechali na mnie jakbym im matkę obraził. A delikatne obniżki cen teraz są efektem jedynie brakiem popytu spowodowanego zapowiedzią programu mieszkaniowego pół roku temu i trzymaniem ludzi w niepewności. Kiedy decyzja już będzie to popyt ruszy, najpierw na mieszkaniach małych/tanich a później większych/droższych. Dodatkowo wyciągają argument, że nikt nie uzbiera na wkład własny ale zapominają, że często młodzi
@majkel88: no tak, bo Ty chcesz mieszkać w centrum miasta w dobrej dzielnicy z miejscem postojowym w garażu za pół darmo. Sorry, dla wszystkich nie wystarczy.
@Adolf_Cartman: do 750k? No to chyba poniżej 1 mln zł, nie? XD Ja odpowiadałem na komentarz twierdzący, że w największych miastach bez 1 mlna zł to nawet nie warto zaczynać szukać.
@Khaine: wchodzili i będą wchodzić po same jaja. Na horyzoncie już jest obniżka stóp procentowych bo inflacja jest nisko, więc jak nawet teraz rata jest wysoka to pewnie za rok będzie już sporo niższa.
@Khaine: nie znam dokładnych danych, ale zbudowanie bloku trwa około 2 lata. 2 lata temu nikt nie mówił nic o żadnych dopłatach. BK2% został przegłosowany w sejmie dopiero w maju 2023. To bloki, które mogły zostać wybudowane pod ten program będą dostępne w maju 2025?
@kdgc: ty kompletenie nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nic nie pisałem o regulatorze, który ich dociska, tylko o samej chciwości banków. Banki gdyby nie miały hamulców od regulatora to by uprawiały wolną amerykankę i dawały kredyty na prawo i na lewo, każdemu, bez żadnej zdolności. Nawet wczoraj bank ING wycofał kredyty o zmiennej stopie ze swojej oferty. Dlaczego? Bo wiedzą, że zaraz będą obniżki stóp i chcą nabrać frajerów na
@Need: Ale ludzie tak robią XD Kredytują się pod sam korek. Czy mieli dotąd rację? Tak. Kredyty wzięte kilka lat temu znacznie się zdewaluowały. Prognozowanie na 10-15 lat do przodu to wróżbiarstwo, wszystko się może zdarzyć. To co ja prognozuję, to co się stanie tylko w najbliższych miesiącach. Gdzie pomimo braku kredytu 0%, nieruchomości mogą dalej rosnąć i wiele osób będzie miało pikachu face.
- Nadal prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w czasie obecnej kadencji RPP wynosi zero. Potem jest przecinek i pojawia się kolejna cyfra, ale nadal jest to niskie prawdopodobieństwo. – oznajmił dziennikarzom prezes
Twoje życzeniowe myślenie jest wprost nieprawdopodobne. Przyznaj się - ile masz kasy uwalonej w kurniki, że aż tak musisz autoterapię sobie na wykopie zapodawać, że wszystko jest w porządku?
@Khaine: Odpowiadam: Zero. Mam jedno mieszkanie we Wrocławiu dla własnych potrzeb mieszkaniowych, i sam osobiście jestem spadkowiczem. Dla mnie im nieruchomości będą tańsze, tym lepiej. Chcę w ciągu roku/dwóch spłacić kredyt na mieszkanie i się wyprowadzić koniec końców do domu w
Ciekawe zjawisko socjologiczno-psychologiczne. Ostatnia dyskusja pod postem micka, jeden użytkownik pisze, że koszt stały 40% kredytu przez kilkadziesiąt lat to jest dramat. I pełna zgoda, jest.
Tylko, że w dalszej dyskusji wyszło, że te 40% na dzień dzisiejszy, że ludzie decydują się na takie obciążenie w nadziei na wzrost pensji, spadek stóp i przetrzymanie najtrudniejszego okresu na początku żeby potem było z górki.
@wygryw50k: piszesz tak jakby kredytobiorca był związany łańcuchem do kaloryfera w swoim mieszkaniu do końca okresu kredytowania i w razie jakichś problemów to zostaje tylko sznur. Przecież w takiej sytuacji może na przykład, skorzystać z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, zrestrukturyzować kredyt (spłacać mniej kapitału co miesiąc), refinansować kredyt z lepszym oprocentowaniem w innym banku, wziąć wakacje kredytowe (spłacać przez jakiś czas tylko odsetki) albo po prostu sprzedać mieszkanie z hipoteką.
Widze ze wzrostowcy mysla ze jak nie wiejdzie bk0, to wszyscy sie rzuca na zwykle komercyjne ladowac sie po same kule.
Jesli koszty kredytu bylyby bez zmian (ciezko okreslic ale nie zapowiada sie na obnizki w tym roku), a koszt odstepnego w przypadku wynajmu okreslimy na okolo 2,5k pln, to koszt obslugi tego dlugu bedzie tanszy od wynajmu po czasie:
@fsfs: sam piszesz o tym, że stopy nie spadną tylko przez ten rok, a uprawiasz wróżbiarstwo na 15 lat do przodu. Tak samo ja mogę napisać, że za 2 lata rosja zajmie całą Ukrainę i będziemy mieli 5 milionów uchodźców w kraju a po najem mieszkania będą się ustawiały kolejki chętnych jak w Berlinie. To taki sam poziom wróżbiarstwa. Stopy procentowe w Polsce są teraz wyjątkowo wysokie jak na poziom
@acpiorundc: Glapiński swego czasu mówił też, że na pewno nie będzie podwyżek stóp procentowych. Jak teraz mówi, że na pewno nie będzie obniżek do końca roku to tak średnio mu wierzę. ECB już zaczęła obniżki stóp procentowych, Szwajcaria już drugi raz obniżyła w tym roku, FED wszyscy się spodziewają, że zaraz będzie obniżał. Mamy najdroższe kredyty hipoteczne w całej Europie. Ten stan się długo nie utrzyma.
Rozczulają mnie kurnikowcy, fliperzy i inni handlarze, którzy patrzą na wykresy zarobków i "TAKĄ PARĘ STAĆ" no to na pewno wezmą kredyt po bile i kupio PKC XD
Suchajcie no, ekonomia wim trudna sprawa, ale potencjał zachowania rynku cza no rozpisać w macierzy, teorię gier czy coś.
Możliwość wzięcia raty na 7k nie jest jedynym czynnikiem XD Jak ktoś obecnie daje na najem 3,5k widzi, że jeszcze oferta najmu coraz lepsza i tańsza
@mickpl: najem nie jest substytutem posiadania własnego mieszkania. Wszyscy najemcy się o tym doskonale przekonali, kiedy zjechali do nas Ukraińcy i ceny najmu wystrzeliły tak, że albo wyprowadzka albo płacisz dużo więcej landlordowi. Wiele osób po prostu chce się ustatkować i w naszym kraju jest kult posiadania własnego mieszkania co potwierdzają dane.
Bawi mnie to wyparcie w sumie. Obecnie jak zarabiasz 10 000zł netto to nie stać Ciebie na kredyt na mieszkania. A przypomnę że 50% Polaków zarabia mniej niż 5000zł. Zarabiając 10k i więcej jest w top10% w Polsce pod względem zarobków i nie stać Ciebie na kredyt ( ͡°͜ʖ͡°)
Więc to jest oczywiste, że czeka nas ostry zjazd i to jest kwestia do 12 miesięcy albo
@dziadeq: Jak mieszkanie kosztuje 800 tys zł, to w miastach TOP 5 muszą mieć 10% wkładu własnego, czyli 80 tys zł. Zarabiając 15 tys zł na miesiąc razem, uzbierają taką kwotę w rok, dwa na luzie. Kredytu do spłacenia mają 720 tys zł. Jak biorą na 30 lat, to przy malejących ratach spłacają 2000 zł kapitału miesięcznie ( 720000 / 30 * 12 ) i oprocentowanie to 8% aktualnie czyli
@sberatel: Bo tu siedzą ludzie odklejeni od rzeczywistości XD Myślą, że tu się szykują nie wiadomo jakie spadki po 50%. W sytuacji jak ludzie zarabiają minimalną 4300 zł brutto (para 8600 zł miesięcznie) a w korpo nie-IT zarabia się po 9, 10 tys zł miesięcznie to nie ma opcji, że to tak jebnie.
@OskariuszKonduktorski: spada bo ludzie czekają na kredyt 0 procent i mniejszą ratę, to chyba oczywiste. Dodatkowo, wielu ludzi kupiło na BK2% i dlatego ceny poszybowały o 30% do góry.
@Khaine: Jakie znaczenie mają te procenty, które podajesz? Tylko tyle, że mniej ludzi stać na mieszkanie. Nigdzie nie pisałem, że miliony ludzi, którzy zarabiają minimalną będą brać kredyty. Właśnie pisałem coś dokładnie odwrotnego. Kredyty biorą ludzie majętni, których stać na kredyt bo pracują w korpo za te 8, 9, 10 tys zł na osobę.
@OskariuszKonduktorski: jednych dopłaty obejmują, innych nie. Jeśli wiesz, że nie masz szans na kredyt 0%, to po co masz czekać z decyzją o kupnie mieszkania, skoro i tak cię stać? Na pewno też hamuje popyt to, że skoro nie masz szans na kredyt 0% to najpewniej masz mieszkanie do sprzedania, które chętniej kupiłby ktoś z pomocą kredytu 0%. Natomiast, rynek jest szeroki. Nie musi być to ktoś, kto koniecznie kupuje
@tos-1_buratino: Kapitału do spłacenia na początek. Pisanie o dokładnej kwocie do spłacenia w ciągu 30 lat przy kredycie o zmiennej stopie czy stałej stopie na 5 lat to jest spore wróżenie z fusów. Wątpię, że stopy procentowe w Polsce się nie zmienią przez 30 lat.
@OskariuszKonduktorski: Nigdzie nie napisałem, że ceny miałyby się utrzymać lub nawet wzrosnąć. Pisałem, że:
Bo tu siedzą ludzie odklejeni od rzeczywistości XD Myślą, że tu się szykują nie wiadomo jakie spadki po 50%. W sytuacji jak ludzie zarabiają minimalną 4300 zł brutto (para 8600 zł miesięcznie) a w korpo nie-IT zarabia się po 9, 10 tys zł miesięcznie to nie ma opcji, że to tak jebnie.
@Khaine: zdaje się, że teraz rynek jest w dużej niepewności. Z jednej strony możesz teraz przepłacić za mieszkanie 200 tys zł, a z drugiej, jak wprowadzą kredyt 0%, to będziesz musiał dopłacić 200k za to samo (⌐͡■͜ʖ͡■) za kilka miesięcy.
Wydaje mi się, że ludzie widząc te wzrosty mimo pandemii, wysokich stóp procentowych, braku bezrobocia, itd, wolą nie ryzykować i po prostu
@del855: @acpiorundc: tak jak pisałem, nie znam rynku niemieckiego / berlińskiego. Ale po kilku minutach przeglądania ogłoszeń, widzę pewną cechę, która może wpływać na średnie ceny: dużo mieszkań w starych budynkach / kamienicach.
Jak daję takie parametry: 60-65m2, rok budowy: 2015-2020, to na otodom w Warszawie jest 106 ogłoszeń i raczej wszystkie są legitne - tzn, faktycznie rok budowy bloku jest w tych przedziałach. Natomiast w Berlinie jest 72
Jeśli bardzo dużo mieszkań w Berlinie jest w starym budownictwie (kamienice), na obrzeżach, a w Warszawie jest bardzo dużo nowych mieszkań na obrzeżach, to nie dziwne, że średnia cena w Berlinie wygląda
@Alinous: kosztu remontu czego? Za 800k we Wrocławiu na rynku wtórnym, rok budowy po 2014 jest 170 ogłoszeń na otodom, mieszkań gotowych do zamieszkania, wymagających co najwyżej odświeżenia. Powierzchnia w zależności od lokalizacji: 27 do 85 m2.
@Khaine: No właśnie. Para korposzczurów na UoP nawet na minimalnej krajowej ma 400 tys zł zdolności.
Jeśli do kredytu hipotecznego miałyby przystąpić dwie osoby, gdzie każda z nich zarabiałaby najniższa krajową, to ich wspólna zdolność kredytowa przy kredycie spłacanym w systemie rat równych w 360 ratach, wynosiłaby około 400 tysięcy złotych. Oczywiście mowa o parze, która nie posiada żadnych zobowiązań i której miesięczne koszty utrzymania nie są wyższe niż 2 tysiące złotych.
@Khaine: To ile spłacisz przez pierwszy rok kapitału zależy wyłącznie od tego czy masz kredyt o stałych ratach czy malejących i od tego, czy za nadpłacanie bank nalicza prowizję. Na przykład w ING wszelkie nadpłaty są darmowe, i to zależy tylko od Ciebie czy na koniec miesiąca/kwartału/roku masz nadmiar gotówki i chcesz nadpłacić. Podawałem przykład z malejącymi ratami kredytu na 720 tys zł, gdzie w każdym miesiącu spłacasz 2 tys
@del855: tak jak pisałem, nie znam do końca rynku niemieckiego i jakie czynniki mają główny wpływ na cenę. Ale z tego co zauważyłem, średnie ceny (4 tys euro za m2 - pokazywana przez ten serwis) są głównie za budynki stare, często bardzo stare, które w niedalekiej przyszłości będą wymagały znacznych nakładów finansowych (dyrektywa budynkowa i ogólnie stan budynku). A skoro tych starych budynków jest bardzo dużo, a budynków w miarę
@del855: no nie właśnie. Możesz porównać ceny za podobny metraż, lokalizację, rok budowy budynku, standard. Ja to zrobiłem, wziąłem w miarę losowe ogłoszenia i wychodzi, że w Berlinie wciąż jest wiele drożej niż w Warszawie, mimo komentarzy tu twierdzących, że jest inaczej. Po prostu średnia cena za m2 wszystkich mieszkań z danego rynku jest zbyt ogólna do robienia jakichkolwiek porównań, chyba że w porównaniu uwzględniło by się również te inne
@del855: w poprzednich porównaniach dawałem 2015-2020, ale można wziąć też inny okres, np. 1970-1980. W Warszawie spokojnie można kupić te 60m2 za 13 tys zł/m2.
@Ko_Otu: ING przy 20 tys zł na DG na liniówce daje 1,1 mln zł kredytu. I w tym linku w ogóle nie ma nic o zdolności kredytowej na UoP, gdzie to wygląda dużo lepiej.
Swego czasu było powszechne przekonanie że na nieruchomościach nie można stracić i będą tylko rosnąć. To było za wielką wodą, przed 2008. Śmieszne jest że nosacz ma pamięć złotej rybki i teraz wiele osób myśli tak samo u nas. Teraz w nosaczowie jest to samo myślenie, ciekawe do czego to doprowadzi ( ͡º͜ʖ͡º) #nieruchomosci
@Ziembaa: Miało sprawę w sądzie o wykroczenie. Facet dostał 750$ kary a babka 2000$. Oboje są prawnikami więc to żadne pieniądze dla nich. A później zostali ułaskawieni przez republikańskiego gubernatora.
@wredny_bombelek: ostatnio montowałem klimę i mam Airwell. Z tego co słyszałem LG ma problem z głośną pracą jednostki zewnętrznej. Jakieś filtry itp. to pic na wodę.
@lepaq: nikt o zdrowych zmysłach kto zarabia powyżej miliona złotych rocznie nie siedzi na UoP czy DG z liniówką. Podatki są wtedy zdecydowanie za wysokie. Tacy ludzie uciekają na różne spółki. Wtedy auta firmowe, mieszkania firmowe, domy na firmę, itd. Jestem pewny, że ta statystyka w ogóle nie bierze pod uwagę takiego kombinowania.
Część właścicieli domów lub mieszkań już je dostała, a pozostali otrzymają je w ciągu kilku najbliższych dni. Gminy rozsyłają już pisma do swoich mieszkańców, w których informują o wysokości podatku od nieruchomości w 2024 r. Stawki w porównaniu z poprzednim rokiem mocno wzrosły.
MPK musiało od poniedziałku zmienić trasy autobusów, bo te nie mogły przejechać przez potężne dziury pod wiaduktem na ul. Stawowej. Takich miejsc we Wrocławiu jest mnóstwo. Urzędnicy rozkładają ręce: łataniem dziur zajmuje się w całym mieście tylko pięć ekip. Na dodatek brakuje pieniędzy
@alahakbar: no, co godzinę. To Pan poseł musiałby najpierw pojechać na główny, tam poczekać tą godzinę w najgorszym scenariuszu a potem do Warszawy, i to mając nadzieję że nic się pociąg nie opóźni. Z przesiadkami to lipa.
Czy mieszkania rzeczywiście są drogie?
Weźmy takie mieszkanie 50-60 metrów, cena koło 450k. Spokojnie starczy ten metraż dla pary.
20% wkład własny = 90k. Kredyt do dobrania 360k. Rata 2.5k na 30 lat. Czynsz i rachunki 700 złotych. Czyli 3200 za mieszkanie.
Taka uboższa para niech zarabia 4k każde (to tylko 750 złotych ponad minimalną!!!). Daje to 8k - 3.2k za mieszkanie, zostaje 4800 na życie. To chyba nie