Przysiad - 370kg. No nie mój dzień ale zaliczone. Jakoś na ciężki siad do tego użeranie się z taśmami dzisiaj nie miałem ochoty, ale miałem już umówionego spotera do wiązania taśm więc stwierdziłem że i tak zrobię te siady
Próbowałem różnych wiązań, no niestety mój spoter taśm wiązać nie potrafi, więc zakończyło się lekkim związaniem na pałę, dookoła kolana i tyle. Skupiliśmy się żeby po prostu obydwa kolana były związane tak samo.
Poza tym, nie lepiej siadać bez taśm, a potem sobie dopisywać wynik, ile by było w taśmach?
@hallowedbythyname: Heh tak robią lamusy właśnie :P Wynik raw biorą i sobie dopisują że w taśmach to by 40-50kg więcej zrobili xD A potem nigdy tego nie robią, bo okazuje się że to jednak tak nie działa.
CG bench vs Chains 260kg x 1 oraz 270kg x 1 gdzie spoter spanikował i łapy położył na sztandze pod sam koniec ruchu lol. Trudno się mówi, i tak czułem że to idzie i by poszło, po prostu za szybki był start potem sztanga trochę uciekła przez co się zatrzymała bo musiałem skorygować tor ruchu sztangi, czułem że dociskam to i spoter akurat złapał sztangę ale jak sam mówi prawie nic nie
Dzisiaj 4board press 280kg x 1, a potem katowanie tricepsów. Bez nagrania tym razem.
Poprzedni lżejszy tydzień pozwolił zejść dużej części fatygi no i dzisiaj czułem się świetnie. Będąc zajechanym zapomina się jak to świetnie potrenować gdy tej fatygi tyle nie ma :) Ogromna agresja treningowa, skupienie, pobudzenie po prostu zdopingowany zawodnik lol. OGIEŃ BUCHAŁ, że nawet między seriami nie siadałem tylko kręciłem się po siłowni.
@bdm_bq: Ciężko mi to jakoś ubrać w słowa, ale ostatnimi czasy myśląc o treningu czuje jakbym przeszedł na inny poziom, chociaż nie wiem czy to dobre określenie. Zaczynam po prostu patrzeć na to jeszcze szerzej, widząc jeszcze więcej. Chociaż ten widok nic nie rozjaśnia, przeciwnie wprowadza wiele niewiadomych o których istnieniu nie zdawałem sobie wcześniej sprawy.
Metody są tak naprawdę rzeczą drugorzędną... Najważniejsze jest podejście, potrafienie rozróżnić co jest istotne, a
I znowu Good morning 270kg x 3... I znowu mnie prawie połamało lol. +5kg w tym wariancie więcej niż ostatnio.
Poprzedni tydzień musiałem sobie zrobić lżejszy. Ciekawa sprawa, do zrobienia miałem 15cm block pull 400kg+. Nałożyło się kilka rzeczy i jakoś miałem fatalny dzień, ale jak już kiedyś pisałem to nie powód żeby odpuszczać trening :)
Trzeba iść, rozgrzać się, zacząć budować się do większego ciężaru i zobaczyć jak idzie. Bo często
Ps: Całe życie unikałem takich ćwiczeń jak Bulgarian split squat że nawet nie wiem jak tutaj poprawnie ilość powtórzeń zapisać. Zrobiłem w serii 6p na jedną nogę + 6p na drugą nogę to to się zapisuje jako 1x6 czy 1x12 ?
Bench press vs Bands - 275KG. W końcu trochę emocji chociaż było lol.
Czułem że dzisiaj to jest do zrobienia ale będzie wymagało skupienia i naprawdę postarania się. Tydzień temu floor press spaliłem więc teraz ni c---a nie mogłem tego spalić.
Chwila odpowiedniego nastawienia i jazda. W łapach lekkie, przy opuszczaniu lekkie tak jak się spodziewałem jednak wiedziałem że prawdziwy problem w tym ćwiczeniu to koncentryka i górna część ruchu, a tam zawsze
Dzisiaj technika siadów i speed pulle. Bez fajerwerków czy dużych ciężarów, po prostu ciężka praca i tyle.
Siady ostatnia seria 305kg x 2, przed nią 245kg 5x2, 265kg x 2, 285kg x 2. Skupiłem się na głębokim siadzie, robieniu głębokości jednocześnie robiąc siad powoli starając się kontrolować technike. No i jestem bardzo zadowolony, wiadomo do perfekcji daleko, jednak szło to :) Czułem to fajnie, głębokość bardzo fajna, bezproblemowo zaliczone by było.
Floor press 255kg x 1 i 265kg x 0... PAZERNOŚĆ zgubiła lol. Podejście pod 265kg było po prostu błędem. Szczególnie uwzględniając to że ostatnie tygodnie miałem cięższe, mniej czasu na treningi było, mniej głowy do treningów, mniej snu, mniej żarcia.
Za duża pewność siebie dzisiaj :P Rozgrzewka szła świetnie, 255kg poszło bez nakręcania elegancko, to stwierdziłem że co 265kg nie dam rady!? Wziąłem 265kg i od razu jakoś lekkie w rękach, zacząłem opuszczać
godna podziwu umiejętność ogarnięcia ego liftingu i zamiast robienia 350 kg nową techniką poprzestałeś na pewnym, dobrym technicznie powtórzeniu. Chociaż zapewne ego w-----e gdzieś indziej xD
SSB squat raw - 330kg x 1. No w końcu jakiś lepszy trening siadów. Cieszy szczególnie że zapowiadał się kolejny nudny trening kombinowania z techniką...
Ostatnio już kilka treningów poświęciłem na kombinowanie z techniką siadów, bo po prostu ten siad mnie nie satysfakcjonuje i nie może tak dłużej być.
Na pierwszy cel... GŁĘBOKOŚĆ. W głowie jest pomysł zawodów, więc głębokość na styk to już za mało, musi być głębokość powiedzmy IPF+. I okazało się
@IntruderXXL: godna podziwu umiejętność ogarnięcia ego liftingu i zamiast robienia 350 kg nową techniką poprzestałeś na pewnym, dobrym technicznie powtórzeniu. Chociaż zapewne ego w-----e gdzieś indziej xD A co do unilateralnych ćwiczeń, to jest podstawa, aby przy ciężkim dźwiganiu w podstawowych bojach również w nich progresować do jak największego ciężaru, nawet kosztem powtórzeń.
Ale najpierw krótko o ostatnim tygodniu treningowym. Miałem dużo rzeczy na głowie, do tego 3 miesiące cisnałem bez nawet jednego lżejszego treningu, więc postanowiłem że zamiast typowego treningu lower zrobię dzień techniki, walki z tymi parszywymi siadami. Porobiłem tam 20x2-3 60%1RM testując różne ustawienia...
Bo w głowie dojrzewa pomysł zawodów i regularnych startów... A wtedy trzeba po prostu móc skupić się na treningu, a nie na
@IntruderXXL: Ehh a ja po dwóch miesiącach ppl nadwyrężyłem sobie bark i już tydzień przerwy a zanosi się na drugi, ale bym se podzwigał żelastwo. Wielkie gratki, dla mnie nawet połowa tych ciężarów to jest kosmos a co dopiero co ty dzwigasz.
I cyk 265kg na klatę w wyciskaniu z łańcuchami. +15kg do PR względem poprzedniego razu. 265kg = 215kg na sztandze + 50kg z łańcuchów.
Ktoś powie że co to za ćwiczenie, to się nie liczy... ZGADZAM SIĘ :) Sam wynik nie jest istotny, istotny jest PROGRES i to jakie przełożenie ma ten wynik na zwykłe właściwe wyciskanie. Poprzednio zrobiłem 250kg w tym ćwiczeniu (200kg sztanga + 50kg łańcuchy) i to dało mi 260kg
@IntruderXXL: no cóż... z-----e boje stanowią najlepszą lekcję, ale to co układ nerwowy przeżywa w tamtym momencie zawsze jest średnio przyjemnym uczuciem ( ͡°͜ʖ͡°)
Dobra 180KG OHP, bez pomocy nóg. Zapas 10-20kg był xD No cóż... Niestety czas z OHP się pożegnać, "wyrosłem" z tego ćwiczenia lol. Po prostu, zamiast wyciągać wiele z tego ćwiczenia, to ćwiczenie wiele wyciąga ze mnie.
Po tych 180kg chciałem dołożyć i zrobić 190kg a potem może i nawet 200kg. Jednak spoter zwrócił mi uwagę na pewną ważną rzecz "Zrobiłeś +10kg PR, poszło banalnie łatwo, po co Ci robić więcej szczególnie w
420KG rackpull spod kolana... podniesione przez pomyłkę LOL.
Poprzedni PR to było 370kg. Więc chciałem zrobić 380kg. 380kg zrobiłem poszło łatwo, więc stwierdziłem że zrobię 400kg. Ale poszło to już bardzo ciężko, po serii myślałem jeszcze czy może dodać 5-10kg i spróbować jeszcze jedną serię, ale stwierdziłem że to nie ma sensu, bo albo to spalę albo wciągnę szarpiąc się z tym... Wtedy patrzę na sztangę, liczę krążki i ZNOWU pokonała mnie
@dawidszewczenko22: We wszystkich ćwiczeniach progresuje w sposób niespotykany ( ͡~ ͜ʖ͡°) Wiesz nie ma co patrzeć na to co było, uwzględniając też perypetie jakie miałem, covid mnie przeorał kiedyś, potem prawie 2 lata dużych problemów, budowy domu... Pół roku temu z hakiem, przed wejściem na b---ę robiłem ledwo 200kg w siadzie/ciągu i 205kg na klatę. Dlatego siad i ciąg jest z tyłu bo odbudowywałem wyniki,
250KG "Wąskim" Chwytem na klatę + 180kg x 7 JM press.
No niestety jestem... ZA DUŻY. ~175cm obwód barków na luzie, ~50cm przedramie, ~60cm łapa, przerośnięte plecy i nie dam rady już wąsko wyciskać. Chwyt na niecałą odległość kciuka od gładkiej części chwytu to najbliżej jak mogę złapać, inaczej cały ruch się zmienia i sztanga ucieka do przodu na dole bo nie mogę jej opuścić w linii prostej. Wąski chwyt jedynie mogę
SSB Good Morning 280kg x 3, prawie padłem xD Głowa zmieniła kolor, który utrzymał się nawet po treningu lol. Trochę za głęboko schodziłem bo jakoś tak wyszło.
Wyjątkowo ciężkie ćwiczenie, po tej serii dostałem natychmiastowych "zakwasów" całych pleców. Naprawdę GM męczą mięśnie bardziej niż siady czy ciągi, przynajmniej ja to tak odczuwam, że te mięśnie muszą przeogromną pracę wykonać. A potem jeszcze back off sety gdzie naprawdę każdy jest wyzwaniem
Wrzucam cały tydzień treningowy :) A wyjątkowo ciężki to był tydzień. Łapy sobie zaorałem w stopniu epickim.
Jeszcze wspomnę o poprzednim tygodniu bo fajny PR poszedł na barki. W dzień dynamic effort upper, po speed bench 10x3 zrobiłem siedząc ohp bez podparcia góry pleców, 140kg x 7 :) byłoby nawet 8 powtórzeń ale w tym 7 uciekła mi sztanga i odłożyłem. Poprzedni PR to było 130kg x 7.
Dynamic effort lower, czyli box squats + speed pulls, z tym że siady podkręcone bo budowałem się do ciężkiej dwójki. Czyli drugi raz w tygodniu ciężkie siady :)
Siady max effort mam zamiar robić bez boxa, więc w dynamic effort przy ostatnim tygodniu fali, połowę serii robię z wyznaczonym ciężarem, a w drugiej połowie dokładam tak żeby zbudować się do ciężkiej dwójki, zachowując przy tym krótkie przerwy. I dzisiaj poszło Docelowe 255kg (195kg bar
Squat RAW vs chains 400kg x 1. No poszło z zapasem jakimś :)
Trochę za mało dynamicznie z dołu, ale to przez to że skupiłem się na trzymaniu pleców tak żeby mnie nie wyrzuciło z pozycji bo ostatnio miałem z tym duży problem. Myślę że było git tym razem.
CO najbardziej obciążają ciężkie siady... ŁAPY. Za każdym razem czuje że są totalnie zniszczone i obolałe. A na pojutrze muszą się zregenerować bo
@IntruderXXL: najlepsze jest to darcie ryja jak zwierz z lasu AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAGHHHHHHHHHHHH a te lancuchy to sie nie licza bo polowa z nich to lezy na ziemi AAAAAAAAAAAAAAAAAAGHHHHHHHHHHHHHHHH
@IntruderXXL: zwolnij misiaczku, to maraton nie sprint, celuj do końca roku 1050 dla bezpieczeństwa w nowym roku walniesz 1100 i zamkniesz mordy hejterom. Najważniejsze żebyś nie został WRAKIEM, zbyt szybko i łatwo to idzie to jest podejrzane i podstępne
Ja się modlę o zdrowie dla darkseda żeby nam chłopak nie padł na zawał jak zobaczy twój progres
Próbowałem różnych wiązań, no niestety mój spoter taśm wiązać nie potrafi, więc zakończyło się lekkim związaniem na pałę, dookoła kolana i tyle. Skupiliśmy się żeby po prostu obydwa kolana były związane tak samo.
Technika trochę
@IntruderXXL: Był na wykopie kiedyś legendarny taśmem, gdybyś go odnalazł, to miałbyś zawsze elegancko okrecone taśmy
@hallowedbythyname: Heh tak robią lamusy właśnie :P Wynik raw biorą i sobie dopisują że w taśmach to by 40-50kg więcej zrobili xD A potem nigdy tego nie robią, bo okazuje się że to jednak tak nie działa.