Ale ta gospodarka się pięknie rozwija. Ciesze się, że nie dałem się władować spadkowiczom na wieczny wynajem. Mój domek z bk2 zyskał na wartości o kilkanaście procent i jestem kilkaset koła do przodu. (。◕‿‿◕。)
A to dopiero początek, myślę że przy szczycie kolejnej hossy zeskakuje z rowerka i kupuje sobie coś mniejszego.
Do tego ponad 10%













Miesiąc temu dzwonię do agenta, że jestem zainteresowany działeczką (1100/m ofertowe (xD) i że tak mogę 850/m dać, to się splul że ma już klienta po cenie transakcyjnej i że co mu zawracam gitarę - klient już robi "analizę prawna" dzialki.
Trochę mnie to zdziwiło, bo ogłoszenie nowe, historia transakcji z rejestru cen w okolicy to 2 działki z 2025r za 650/m (2x większa) i 800zl (podobnej wielkości) -
Mi już się nawet maruda włączyła i odpuściłem 2 działki które poszły <700zl/metr bo tu daleko od przystanku czy kształt trapezowy itd. Jakoś tak nie czuję żeby wrócił rynek sprzedającego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@PanieAreczku: kupują działeczki które nie są idealne. Odraczając przyjemność mam szanse na:
- trafienie na idealnej/lepszej działki w podobnej cenie
- z każdym miesiącem moje oszczędności rosną, a ceny działek stoją w miejscu