Ciężko przewidywać co będzie za 20-30 lat biorąc pod uwagę przemiany technologiczne na rynku pracy, ale załóżmy na potrzeby tego rozmyślania, że nie dojdzie do przewrotu kopernikańskiego.
Utrzymanie zastępowalności pokoleń jest egzystencjalną sprawą dla społeczeństwa, w którym funkcjonujmy, i z którego dobrodziejstw korzystamy. Nie chodzi tu o ciągłość narodową w perspektywie wielu pokoleń












Wyjaśni mi ktoś, skąd ten ból 4. liter w związku z naszą sytuacją demograficzną? Mamy 3. dekadę XXI wieku; decyzja o posiadaniu dzieci jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Kiedy byłem niedojrzałym dzieciakiem w gimnazjum to też uważałem, że można ludzi zmuszać do posiadania dzieci; nakładać na nich dodatkowe podatki, bykowe itd. - ale dorosłem i zrozumiałem, że to jest podejście ludzi z niskim IQ, bądź też takich, którzy
I rachunek.