Wpis z mikrobloga

Kilka słów o "bykowym", dlaczego powinno się ten podatek wprowadzić i dlaczego to czy posiadasz dzieci, to nie tylko Twoja sprawa.

Ciężko przewidywać co będzie za 20-30 lat biorąc pod uwagę przemiany technologiczne na rynku pracy, ale załóżmy na potrzeby tego rozmyślania, że nie dojdzie do przewrotu kopernikańskiego.

Utrzymanie zastępowalności pokoleń jest egzystencjalną sprawą dla społeczeństwa, w którym funkcjonujmy, i z którego dobrodziejstw korzystamy. Nie chodzi tu o ciągłość narodową w perspektywie wielu pokoleń do przodu, ale po prostu o naszą starość, która przyjdzie za 20-30 lat. Niska podaż ludzi w dzisiejszych czasach odbije się niedoborem osób na rynku pracy w czasach naszej emerytury, co doprowadzi do przykrych konsekwencji. Nie chodzi nawet o to, że gospodarka skurczy się bez odpowiedniej bazy ludzkiej, ale o to że dostęp do usług i towarów będzie dużo trudniejszy.

Jeśli nie chcesz posiadać dzieci, to wyobraź sobie skrajny przypadek, że wszyscy tak podejdą do sprawy. Wówczas nie będzie pracował absolutnie nikt. Nie będzie dla Ciebie lekarza, pielęgniarki, ani fizjoterapeuty. Nie będzie sprzedawcy w sklepie ani nie będzie kierowcy w autobusie. Nie będzie recepcjonistki, ani sprzątaczki w hotelu. Nie będzie pracowników komunalnych zabierających Twoje śmieci.

To skrajny przypadek, który się nie wydarzy, ale już przy obecnej fatalnej dzietności w Polsce, w perspektywie wielu lat do przodu czeka nas upadek standardu życia, który znamy, bo wymaga on pewnej bazy ludzkiej. Bez niej usługi staną się beznadziejnie drogie i dostępne dla wybranych. Część z nas będzie wykluczona z dostępu do nich.

Nie chcesz mieć dzieci? W porządku, ale jako społeczeństwo, nie powinniśmy przenosić ciężaru zapewnienia owej bazy ludzkiej tylko na ludzi, którzy chcą mieć dzieci. Dlatego uważam, że powinien istnieć np podatek od nieposiadania dzieci, dla bezdzietnych kobiet i mężczyzn w wieku od 30 do 60 lat. Pobrane pieniądze winny być przekazane na wsparcie osób posiadających dzieci.

Alternatywą dla zastępowalności pokoleń przez dzietność, jest robienie tego przez imigracje, ale wydaje mi się że póki co istnieje konsensus społeczny, że tej migracji nie chcemy. Racja?

W powyższym rozważaniu oczywiście pomijam inne kwestie, kto będzie pracował na wasze emerytury i kto będzie wynajmować od was mieszkania :)

30 letni bezdzietny here

#polska #antynatalizm #bykowe #dzieci #demografia #zwiazki #nieruchomosci
slkt - Kilka słów o "bykowym", dlaczego powinno się ten podatek wprowadzić i dlaczego...

źródło: emeryt-tez-czlowiek-o-rzadowych-planach-wsparcia-dla-osob-starszych

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slkt: Możesz nie tagować tego gówna #antynatalizm? Antynataliści nie stawiają na piedestale swojego interesu tylko potencjalnego nowego człowieka. I nie zrobię sobie dziecka nawet jeśli oznacza to beznadziejną starość dla mnie.
  • Odpowiedz
@slkt: przede wszystkim to państwo powinno mi w pierwszej kolejności ułatwić zakładanie rodziny a tego nie robi. Nie mówię o koncercie życzeń i sypaniu hajsem gdzie popadnie, ale to rozsądnych rozwiązaniach systemowych. Dostęp do tanich mieszkań, żebym miał gdzie te dzieci trzymać przez pierwsze 20 lat życia, dostęp do bezpłatnej edukacji żłobkowej/przedszkolnej. Obecnie kto nie dostanie się do państwowego skazany jest na prywatne, a jak to w kapitaliźmie już czekają
  • Odpowiedz
@slkt a kojarzysz sytuację, żeby wzrost podatków zwiększył dzietność? Nie mówię o masowej emigracji tylko o zwiększeniu emigracji wśród osób które ją rozważają i nie mają dzieci. Chcesz wymienić ludzi którzy są niezbędni naszej gospodarce TERAZ na dość iluzoryczną wizję zwiększenia dzietności i wejścia tych urojonych dzieci narodzonych rzekomo dzięki bykowemu na rynek pracy za ponad 25 lat
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Stulejman_Beznadziejny: ok, zgoda, ulgi dla ludzi z dziećmi też są rozwiązaniem.

Argument, że trzeba mieć dzieci bo się społeczeństwo zawali jest bez sensu. To nie jest mój problem dopóki nie będę stary i niedołężny.

Czyli to Twój problem, tylko udajesz że Cię nie dotyczy
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@REMEMBER_WHAT_THEY_TOOK_FROM_YOU: no właśnie, ja nie próbuje zmusić ludzi niechcących mięć dzieci do posiadania dzieci, tylko przekierować ich pieniądze do osób posiadających dzieci, aby mieli ich jeszcze więcej.

Tym sposobem, każdy utrzymuje swoją filozofię życia, a już dawno udowodniono że jedną z głównych przyczyn słabej demografii jest brak rodzin wielodzietnych. Chodzi o to, żeby para niemająca dzieci dokładała się parze posiadającej jedno dziecko, tak żeby mogła mieć drugie.
  • Odpowiedz
@slkt: Bykowe już jest nazywa się 800+, płacimy inflacją. W momencie wprowadzenia dosłownej daniny musieliby zamknąć polskie granice i prosić niemców o pilnowanie jak my na wschodzie... Tylko niemiecki rząd lubi Polaków bardziej niż polski cwaniacki i przyjmie w każdej ilości do podziału z Austrią. Wtedy dopiero będzie zabawnie.
  • Odpowiedz
@slkt:
- o tym czy przyjdzie na świat dziecko decyduje WYŁĄCZNIE kobieta
- za brak dzieci chcesz d---------ć wyłącznie mężczyznom

Idź być feministką gdzie
  • Odpowiedz
To ja proponuję odwrócone bykowe - płacą tylko osoby 60+ które doprowadziły ten kraj do miejsca w którym jesteśmy. Słaba waluta, inflacja, rozwalony rynek mieszkaniowy (który jest spowodowany właśnie przez osoby pokolenia boomerow). Jeśli doprowadzili do tego to pod warunkiem że nie mieli 10 dzieci powinni płacić na subsydia dla osób które moga mieć jeszcze dzieci ale ich nie stać.
  • Odpowiedz
@slkt: edytowałem chwilę później. Argumentu nie zmieniam, bo coś takiego jak podatek nałożony na kobiety nie przejdzie, ba, nawet do dyskusji nad nim nie dojdzie.

  • Odpowiedz