O tym, jak okradł mnie słynny antyrasista Rafał Gaweł

Swoją pisaninę robię za darmo, nie zarabiam na niej, a nawet do niej dokładam. Zamiast wziąć dobrze płatną fuchę, jak normalny i poukładany emocjonalnie człowiek w moim wieku, to po pracy jak debil siedzę do nocy ciemnej, piszę, dopieszczam zdania, zbieram dane. To serio nie jest hop siup alleluja.
z- 68
- #
- #
- #
- #


















wykopujcie dalej, lol.