@Bestia_z_Jellystone: umyłam ją tylko. Smażył Mąż tylko cebulkę, ale był zadowolony. Na pewno dużo szybciej i mocniej się nagrzała niż te, co mamy. Zrobiliśmy test wody, wlaliśmy normalnie tłuszcz nie jakoś dużo. Narazie jest jest w pytke. Jak posmaże na niej parę dni różne rzeczy to pewnie zdecyduję na plus, żeby zamówić drugi rozmiar i pozbyć się kolejnego szrota z domu. Wtedy zostanie nam jeszcze wok do wymiany i bedzie
@hellyea luz. Tam jest chyba też jakaś promocja jak pójdziesz niedługo przez zamknięciem ale to już szczegóły trzeba sprawdzić na ich stronie. Ogólnie polecam mocno, byliśmy z różowym na wiosnę i było mega
@hellyea łatwo chyba też o dużą różnicę temperatur, sprawdzanie wydolności silników w jeździe pod górę, dobra odległość od Ingolstadt/Monachium/Stuttgart
Mirki z #perfumy - jaka jest legitna, warta uwagi strona ze zlewkami? Na co zwrócić uwagę? Chodzu mi głównie o stworzenie wersji mini/podróżnych. Zapachy damskie: D&G Italian Love i Miss Dior
„Morderstwo wymagało zręcznego talentu. Nie można było po prostu wlać trucizny do posiłku lub napitku Brytanika, ponieważ wszystkiego najpierw próbował wytypowany do tego zadania sługa. Jeśli trucizna zaatakowałaby prędko, tester jedzenia natychmiast by zmarł, a jego pracodawca wyszedłby z tego bez szwanku. Jeśli trucizna działałaby wolno i zachorowaliby obaj, świadczyłoby to o tym, że zostali otruci, co przy odrobinie szczęścia mogło rzucić cień podejrzenia na zabójcę. Obu ewentualności należało się wystrzegać. Zatem
@hellyea: problem jest taki, że aktualnie reklamy potrafią być toksyczne, ale one są głównie toksyczne w stosunku do mężczyzn. Zrób reklamę, gdzie baba jest postawiona w negatywnym świetle - źle. Zrób reklamę, gdzie chłop jest postawiony w negatywnym świetle - dobrze.
Gdyby pokazywanie danej płci w negatywnym świetle było wyrównane, to ludzie by się tak nie srali.
Makaron gptujemy w osolonej wodzie. Sos: Podsmażony boczek wędzony+ pasta z pistacji 100%+ woda z gotowania makaronu. Można dać ciut śmietanki, ale nie trzeba.
Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości Autor: Jennifer Wright
Książka w luźny sposób opowiada historie plag, które od wieków gnębiły ludzkość. Autorka przytacza historie obrazujące realiza życia, postęp naukowy i mentalność ludzi w czasach dżumy, cholery, polio etc.
Książkę oceniam bardzo pozytywnie. Czyta się ją tak, jak słucha się tego jednego ziomka, który opowiadanymi przy piwie historiami sprawia, że wszyscy słuchają z zaciekawieniem i rozbawieniem. Jest to książka w sumie historyczna,
„W czasie epidemii AIDS religijna prawica twierdziła jednak, że homoseksualiści powinni smażyć się w piekle, a sama choroba to kara Boża. Znany pastor Billy Graham zastanawiał się publicznie: „Czy AIDS to wyrok Boski? Nie mam całkowitej pewności, ale wydaje mi się, że tak”[561]. Graham, co zauważam z radością, ostatecznie przeprosił za te słowa. Wielebny Walter Alexander
„Kiedy ludzie raz dojdą do przekonania, że wiedzą, jak dana rzecz działa, potrzeba sił równych żywiołom natury, by przekonać ich do zmiany zdania. Poważnie. Spróbujcie. Spróbujcie zmienić czyjeś zdanie na temat jednej rzeczy, sytuacji czy procesu, które – jak sądzą – dobrze zrozumieli. Możecie przywołać tyle danych, ile chcecie. Możecie przygotować wykresy. Możecie napisać piosenkę albo i cały musical. Nie uwierzą wam – bo ich nauczyciel w klasie czwartej powiedział im co
Coś w stylu popularnego draftu komentarza, tj. „świat się kończy”, „nasza cywilizacja umiera”, bo ktoś ubrał nie taką bluzkę czy zrobił coś równie strasznego.
———-
Fragment książki „Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” - Jennifer Wrigh
Mam dość kupowania przypadkowych patelni, wybór padł na stalowe.
Słucham Państwa.
#gotujzwykopem #jedzzwykopem
Ekspertów to aż miło posłuchać