Jestem przekonana, że m.in. z takich historii brały się „potwierdzenia” i przekonania o istnieniu wszelkich klątw i innych guseł.
„Od 2 do 5 procent — może zarażać [przyp. durem brzusznym], ale nie ma objawów choroby, co czyni z nich skutecznych, choć prawie zawsze nieświadomych nosicieli. Najsłynniejszą taką nosicielką była kucharka i pomoc domowa, Mary Mallon, określona w pierwszych latach XX wieku mianem Tyfusowej Mary. Prawie nic nie wiadomo o jej pochodzeniu. Była ona
„Pojęcie witamin to stosunkowo nowa koncepcja. Nieco ponad cztery lata po śmierci Wilbura Atwatera polski chemik przebywający na emigracji w Londynie, Kazimierz Funk, wymyślił pojęcie witamin, chociaż nazwał je vitamines, co było połączeniem dwóch słów: „vital” („żywe”) i „aminy” (czyli związki organiczne posiadające grupę aminową). Jak się okazało, tylko niektóre witaminy to aminy, więc nazwa została później „skrócona. (Wypróbowywano również inne nazwy, na przykład „nutraminy”, „hormony żywnościowe” i „dodatkowe elementy żywieniowe”, ale
Szukam do playlisty na #silownia kawałków podobmych do tych. Już mi się sporo osłuchało i pomimo tego, że lubię to szukam nowych. Takie pomieszanie z poplątaniem styli.
@recesja: hmmm, nie do końca lubię tego typu melodię w tle, nie wiem jak to ująć. Ale tak BTW- korzystasz z Wykopu z przegladarki czy w apce? Jal ja chciałam dodać filmik w ten sposób to wywalało mi błąd.
@recesja: chyba tak, nawet nie numetalowe, a mocniejsze, ale fakt, lubie tez elektroniczne tła. Kurde, ja tez z przegladarki, moze na safari nie trybi. Dziekije Cie bardzo :)
„Wykazał [przyp. Peter Medawar], że jeśli myszy za młodu zostanie przeszczepiona skóra innego osobnika, to gdy dorośnie, będzie w stanie ponownie przyjąć od niego przeszczep. Innymi słowy, odkrył, że w młodym wieku ciało uczy się tego, co należy do niego — czyli czego nie atakować. Można przeszczepiać jednej myszy skórę drugiej, pod warunkiem że mysz biorca we wczesnym okresie życia została przeszkolona, aby na nią nie reagować”
„Darwin nie ujawniał swojej teorii, ponieważ doskonale zdawał sobie sprawę z burzy, jaką wywołałoby jej rozpowszechnienie. W 1844 roku, w tym samym czasie, gdy zamknął w szufladzie swoje notatki, ukazała się książka Vestiges of the Natural History of Creation, która wywołała furię u większości czytelników,
„Ocenia się — aczkolwiek jest to tylko oszacowanie oparte na ekstrapolacji tempa powstawania kraterów na Księżycu — że wśród asteroid regularnie przecinających naszą orbitę około 2000 ma na tyle duże rozmiary, że mogą one unicestwić naszą cywilizację. Lecz nawet mniejsza asteroida, na przykład o rozmiarach domu, może zniszczyć całe miasto. Liczba takich maluchów, które przecinają orbitę Ziemi,
„Są [atomy-przyp.] także fantastycznie trwałe. Większość z nich żyje tak długo, że niemal każdy atom twojego ciała przeszedł przez kilka gwiazd oraz miliony organizmów, zanim trafił do ciebie. Nasze ciała są zbudowane z tak dużej liczby atomów, a po śmierci są tak energicznie poddawane redystrybucji, że znaczna liczba atomów każdego z nas — mówimy w tym momencie o liczbie rzędu miliarda atomów[3] — należała kiedyś do Szekspira. Kolejny miliard przypada na Buddę,
A tym gościem był Albert Einstein (tym razem naprawdę).
„Albert zakochał się w studentce z roku, Milevie Marić, z pochodzenia Serbce. W 1901 roku Mileva urodziła nieślubne dziecko Alberta, dziewczynkę, która została po cichu oddana do adopcji. Albert nigdy nie zobaczył swojej córki. Dwa lata później Mileva i Albert wzięli ślub.”
„Obecnie jasne jest już nie tylko to, że układ odpornościowy na różne sposoby zwalcza komórki rakowe, ale też i to, że one mają bardzo sprytne sposoby, aby układ odpornościowy oszukać, na przykład umieszczając na swojej powierzchni białka, które sygnalizują, że komórka jest zdrowa i niezmutowana. A z tych odkryć wynika coś niezwykle ważnego dla terapii nowotworów – dzisiaj bowiem uważa się, że kluczem do zwalczenia nowotworu jest nie tylko podanie choremu silnego
@Feijoa: czytam ogólnie dużo na tematy okołonaukowe, interesują mnie antropologia, ewolucja, genetyka, ekologia i klimat, profilowanie w kryminalistyce, medycyna sądowa etc. Więc czytam dla wiedzy.
@olokynsims: zakazuje się systematycznie wielu szkodliwych rzeczy i wiele jest nadal legalna. Więc to nie takie 0/1.
@hellyea: zakazuje się, a pomimo tego nadal są w obrocie, wycofuje się coś, zmienia nazwę, i po kilku latach wprowadza z powrotem na rynek, jako środek na coś innego. Szkodliwe jest w tej chwili wszystko, to prowadzi do naszej zagłady.
@hellyea: ja byłem w kinie na premierze Parku Jurajskiego. Film miał ograniczenie +15 (swoją drogą nie bardzo wiem czemu) a ja byłem "nieco" młodszy, więc nie chcieli mnie wpuścić.
Mój dziadek zapytał typa który wpuszczał czy lubi Moniuszkę, tamten odparł że tak, dziadek coś mu ukradkiem wręczył a tamten nas wpuścił. Wiele lat później zrozumiałem o co chodziło (Moniuszko był na banknocie 100k a to było ordynarne danie w łape).
@hellyea: ... ciężko to nazywać zakwasami, ale zakwaszenie mięśnia możesz czuć w jakiś tam sposób przy wysiłku beztlenowym.
DOMsy występują przy za dużej pracy przy zaczynaniu/powrocie do treningów (zrobisz 10 serii na czworogłowe uda na jednym treningu na pierwszym treningu nóg) i potem nie jesteś w stanie chodzisz odczuwasz takie bóle + kiedy pracujesz na dużej długości mięśnia (tutaj nie chce mi się wchodzić w szczegóły, ale właśnie taki SDL
Ostatnio zaczęłam słuvhać podcastów. Są to głównie podcasty, gdzie rozmawia się z ludźmi wyspecjalizowanymi w tematach, które mnie ciekawią.
I powiem Wam, że mam dwie refleksje.
Po pierwsze- człowiek, który naprawdę dużą wiedzę wcalenie tak rzadko mówi "nie wiem". Im mniejszą i bardziej ogólną wiedzę się ma, tym łatwiej być pewnym. Ale jak ta wiedza zaczyna pączkować i robi się mnóstwo rozgałęzień to coraz trudniej udzielać 0-1 odpowiwdzi i widać coraz więcej luk w
@jalop: napisałam w jednym z pierwszych komentarzy. Jeśli RN to Tadio Naukowe to ja lubię. Słuvham od niedawna, więc nie jest tego dużo, bo trochę trwa zanim nadrobię odcinki :)
Ja nie wiem, jak jednoznacznie ocenić tę książkę. To moje drugie podejście do niej, za pierwszym razem ją porzuciłam, za drugim udało się skończyć, ale nie obyło się bez kartkowania, czego generalnie nie stosuję.
@hellyea: nie wiem czy w ogóle można mówić o błędach ewolucji. Nie widziałem tej książki i nie wiem jak jest napisana, ale może zbyt dużo niezrozumiałych informacji pogrzebały by ją całkiem. Przeważnie wiele osób nie chce czegoś takiego czytać bo są zbyt skomplikowane i woli zostać przy prostym wyjaśnieniu lub kreacjonizmie.
@Qullion: w założeniu chodziło o opracowanie tych cech, które są efektem ogólnie pojętej ewolucji, ale niekoniecznie na chwilę obecną nam służą w ogóle lub wręcz przeszkadzają. Tak, wiadomo, że określenie „błąd ewolucji” niekoniecznie zawsze jest precyzyjnym określeniem i można tu dyskutować, ale jak na tytuł takiej niespecjalistycznej książki raczej obrazuje, o co chodzi. Co do samej treści to tak, wiadomo, że zbyt specjalistyczny język niekoniecznie sprawdziłby się w takiej publikacji.
„Rozgoryczenie i gniew w stosunku do kobiet rozpoczyna się wcześnie, gdy na przykład samotny i seksualnie niedojrzały młody człowiek odkrywa, że nie posiada wystarczających umiejętności społecznych, które skłoniłyby dziewczyny do zainteresowania się nim. Widzi, że inni chłopcy i młodzi mężczyźni odnoszą sukcesy u kobiet, a jemu się to nie zdarza. Czując się zraniony i odrzucony, może zacząć obwiniać kobiety o swoją samotność i frustrację.”
„Od 2 do 5 procent — może zarażać [przyp. durem brzusznym], ale nie ma objawów choroby, co czyni z nich skutecznych, choć prawie zawsze nieświadomych nosicieli. Najsłynniejszą taką nosicielką była kucharka i pomoc domowa, Mary Mallon, określona w pierwszych latach XX wieku mianem Tyfusowej Mary. Prawie nic nie wiadomo o jej pochodzeniu. Była ona