@DziadLab: ja już teraz też nie chodzę do Samanty, ale za dziecka chodziliśmy. Teraz chodzimy tylko do Wedla na gorącą czekoladę. Dzięki za info na priv- tam nie jadłam chyba nigdy. Nasze główne bary i stołówki kiedyś to była Orawa (już zburzona dawno, na Tuwima była razem z noclegami), Grota, Urząd Miasta czasem, Chatka Puchatka i jakieś inne pojedyncze strzały. Kiedyś ogólnie chyba było tego więcej.
@JanTrajbal2: odnośnie do klisz to mam też notatkę z 2009 „klisze 40zł”, ale nie wiem ile (zakładam, że dwie) ani ile klatek. Nic dziwnego, że nie zdrożały mocno, mały popyt. Fajne fotki wychodziły. Chyba do 2010 włącznie cykałam analogiem, nie jestem pewna. To był Canon Eos10 jeśli mnie pamięć nie myli. Nawet misia mi się udało ustrzelić analogiem. Ciekawa historia, bo szłam i spotkałam misia, ale już nie miałam klatek
@kogut89: słyszałam o Słodkim. Dzięki, ale już mam swoje ulubione knajpy. Ja raczej nie jestem fanką typowej polskiej/góralskiej kuchni, chociaż nie mówię, że nie jest smaczna. Czasem zjem, ale to nie mój codzienny styl.
@Mesiash_ten_prawdziwy: nie wiem, ile teraz kosztuje taksówka, ale jakieś 7-8 lat temu sporo jeździłam i ceny nie odstawały wtedy od cen w Wawie, gdzie wtedy mieszkałam.
@drzewko94: ja na szczęście nie :D te zapiski generalnie nie wynikały z podejścia do pieniądza a raczej zajęcia sobie czasu i prowadzenia skrupulatnie dziennika wyjazdu
@leeaxe: możliwe, ja chyba po prostu skojarzyłam, że komputer w domu był nieco później, ale przecież do DVD były jeszcze osobne odtwarzacze. W takim razie nie pamiętam czy była płyta w gazetce :D
@IksdeHeheh: ciekawy przypadek. Ja nie mam takiego podejścia do pieniędzy, wydaję na luzie. Raczej wtedy chodziło o zbieranie danych, zajęcie i ich jakąś analizę dla zabawy. Robię to do tej pory sporadycznie, ale ogólnie, w różnych dziedzinach.
#ciekawostki #pieniadze #podrozujzwykopem #gory #tatry
źródło: IMG_4875
PobierzTeraz chodzimy tylko do Wedla na gorącą czekoladę. Dzięki za info na priv- tam nie jadłam chyba nigdy. Nasze główne bary i stołówki kiedyś to była Orawa (już zburzona dawno, na Tuwima była razem z noclegami), Grota, Urząd Miasta czasem, Chatka Puchatka i jakieś inne pojedyncze strzały. Kiedyś ogólnie chyba było tego więcej.
Nic dziwnego, że nie zdrożały mocno, mały popyt. Fajne fotki wychodziły. Chyba do 2010 włącznie cykałam analogiem, nie jestem pewna. To był Canon Eos10 jeśli mnie pamięć nie myli. Nawet misia mi się udało ustrzelić analogiem. Ciekawa historia, bo szłam i spotkałam misia, ale już nie miałam klatek
źródło: IMG_6029
Pobierz