29 lat i nigdy nie próbowałem nawet znaleźć dziewczyny. Nie miałem i nie mam żadnych kolegów. Nie byłem nigdy na imprezie, w klubie, spotkaniu, wyjeździe. Z domu praktycznie nie wychodzę, gniję w domu rodzinnym na odludziu. Nigdy się nie usamodzielniłem. Jestem dużym dzieckiem, w zasadzie tylko sprzątam, tak jak robiłem to mając lat 16. Moje życie nie istnieje. Nawet jak chodziłem do szkoły czy uczelni, to od razu wracałem i gniłem w

ToJestNiepojete



































