Tam jest ograniczenie 50km/h. Nie ma opcji, żeby motor miał takie uszkodzenia przy przepisowej prędkości. Szczególnie, że by ją w znacznej mierze wytracił podczas hamowania awaryjnego.
No i nie wiem dlaczego motocykliści (co niektórzy) zapominają, że nie są niczym chronieni. Kask, ubrania motocyklowe, a nawet kamizelka z poduszką powietrzną nie daje ułamka ochrony w porównaniu do 40 letniego passata bez żadnych dodatkowych systemów bezpieczeństwa. Nie















Ile teraz liczą za zmianę opon w mieście wojewódzkim? Koła zdemontowane już mam.