Pany co by tu kupić w 2026? Byłem pierwszy raz od wielu lat w sieciówkach ale wszystko mi j---e - albo słodkie do zarzygania ulepy albo bezpłciowe generyczne przyjemniaczki. Co mnie interesuje - w ciągłej rotacji mam Fahrenheita, Encre Noire i Vetiver Guerlain, kiedyś stary M7 YSL jak jeszcze był w obiegu. W ramach desperacji rozwazam wzięcie flaszki Kourosa na ślepo. Budżet do 3,5 stówy i dobra dostępność najlepiej.
Pany co by tu kupić w 2026? Byłem pierwszy raz od wielu lat w sieciówkach ale wszystko mi j---e - albo słodkie do zarzygania ulepy albo bezpłciowe generyczne przyjemniaczki.
Co mnie interesuje - w ciągłej rotacji mam Fahrenheita, Encre Noire i Vetiver Guerlain, kiedyś stary M7 YSL jak jeszcze był w obiegu.
W ramach desperacji rozwazam wzięcie flaszki Kourosa na ślepo.
Budżet do 3,5 stówy i dobra dostępność najlepiej.