No dobrze, ale jak to ma wyglądać w praktyce?
Rozwodzący się rodzice tworzą problem, więc także powinni sami wypracować jego rozwiązanie uwzględniając dobro dziecka. Defaultowe rozwiązanie powinno być sprawiedliwe, jeżeli matka decyduje się na przeprowadzkę daleko od ojca to już jej w tym głowa aby problem rozwiązać.
















Wystarczy wjechać na węzeł pomiędzy bramownice (takie się często zdażają), jeżeli nie skończył się pomiar o ile się zna drogę, i pokonać te 4-5 km drogą serwisową, a jeżeli takiej nie ma to zjechać na MOP, z małymi wyjątkami.
Wtedy pomiar jest niekompletny, bo nie zliczy średniej, nawet jeżeli mielibyście 300 km/h. Zastanawia mnie, po co stawia się ten pomiar? Ktoś kto
źródło: image
PobierzKażdemu normalnemu kierowcy powinno zależeć na możliwie najkrótszym przejeździe z punktu A do B. Omijanie serwisówkami bramki pomiarowej czy zjeżdżanie na MOP per saldo wydłuży ten czas przejazdu, więc co nam da że przez chwile będziemy jechać 200 czy 300 km/h?! Pomiary odcinkowe mają max po kilka - kilkanaście km, więc każde zaburzenie płynnej jazdy typu zjazd serwisówkę na 100% tą średnią pogorszy, więc