IMO każdy powinien mieć prawo decydować kiedy zakończyć swoje cierpienie.
@piotr7557: co do zasady - tak, tylko jeżeli to wszystko co w tym temacie powiemy, to nikt by nie istniał. Każdy (lub niemal każdy, dla pedantycznych) w ciągu swojego życia ma co najmniej jedną chwilę, gdzie chciałby nie żyć i może podjąłby taką decyzję, jeżeli to byłaby kwestia np. naciśnięcia przycisku. Między innymi dlatego, kupując b--ń, to ty będziesz jej


















@AutoParowka: nawet jak widzisz to jako okradanie, to jest to udzielona pomoc i zobowiązania przejęte w ramach ciągłości władzy. Jak ci pożyczę stówę na konkretnych warunkach, nawet niekorzystnych dla mnie, to te ustalenia zobowiązują. Jak jutro będę miał innego doradcę finansowego, to nie znaczy że mam prawo oskarżyć cię o kradzież i domagać się zwrotu kasy.
Jak nie chce dawać od dzisiaj to nikt