@KjatanSveisson: dlatego ja w ogóle nie śledzę procentów. Interesuje mnie średnia zmiana dzienna zysku w dłuższym okresie. Aktualnie sprawdzam ją dla dwóch lat.
@orientalist-jack: ja to nawet z FIRE w całości zrezygnowałem. Jakbym mocno się spinał z pracą i ścinał wydatki to pewnie właśnie byłbym u progu FIRE. Ale wolę sobie robić przerwy, teraz np. pół roku nie pracowałem w ogóle. Staram się jak najczęściej spędzać czas ze znajomymi i rodziną. Jednocześnie nie zaniedbując przyszłości coś tam oszczędzam, coś tam inwestuję i żyję sobie spokojnie. Może nie aż tak spokojnie jakbym żył z
Kolejny powód do podniesienia cen, w Korei Południowej gwałtownie kurczą się zapasy dwutlenku węgla o wysokiej czystości, wykorzystywanego podczas produkcji chipów
@real_scoria: trzymanie zapasów kosztuje. Przed COVIDem fabryki samochodów potrafiły mieć zapasy na 15 min. Oczywiście kary umowne za nie dostarczenie w terminie były ogromne, więc po prostu ciężarówki pojawiały się na bramie dużo szybciej, żeby zdążyć wjechać i rozładować przed obiecaną godziną. Ale właśnie wyszło ze statystyk, że opóźnienia z reguły są mniejsze niż 15 min, więc po co płacić za magazynowanie na dłużej.
Nowe samochody są lepsze niż rok temu niemal pod każdym względem. Jest jednak jeden wyjątek. Najnowsze badanie JD Power pokazuje, że to właśnie ekrany dotykowe i systemy multimedialne odpowiadają dziś za najwięcej frustracji kierowców. Producenci przyznają, że zaszli z cyfryzacją o krok za daleko.
@anonimowy_programista: W praktyce to u mnie trzeba wyjeżdżać z podwórka tyłem. Znajomemu Tesla odwróciła kierunek jak łamał się, żeby trafić w bramę. Więc średni ten system. No i najpierw musiał wybrać na ekranie, że chce cofać, bo Tesla widziała, że do przodu można jechać i tam to chciała zrobić. Krew by mnie zalewała, że producent chciał zaoszczędzić kilka euro na manetce, a ja się teraz
Czy ktoś potrafi wymienić jakiegoś "tradycyjnego" producenta aut, który regularnie (minimum kilka razy w roku) robi automatyczne aktualizacje, Over The Air?
@anonimowy_programista: Mój VW od grudnia miał dwie aktualizacje. Strasznie to irytujące, bo poza motywem graficznym główną zmianą jest to, że dostaje się nowe dźwięki przycisków, które się włączają nawet jak wcześniej były wyłączone. No i pierwsza aktualizacja przywróciła ekran do ustawień fabrycznych ignorując co tam sobie poustawiałem. Aż zaczynam
@anonimowy_programista: śmieszne, bo Ford był chyba najbardziej zintegrowanym producentem. Mieli fabrykę, do której przyjeżdżała ruda żelaza i węgiel z kopalni Forda, guma z plantacji Forda w Brazylii i co tam jeszcze było potrzebne, a wyjeżdżał gotowy samochód. Ale gdzieś w latach 70. okazało się, że doprowadziło to do drogich, paliwożernych samochodów, a Toyota używając setek podwykonawców robiła tańsze i lepsze samochody. A jak wybuchł kryzys paliwowy i zatrząsł rynkiem to
jeżdżę dużo po Niemczech i praktycznie w ogóle mi się nie zdarzyło, żeby przy moim wyprzedzaniu jakiegoś tira ktoś mi siedział na bagażniku i mrugał światłami, a w Polsce jest to nagminnie.
@Mariuszzuk: ja na niemieckich autostradach jestem częściej niż na polskich. W sumie tak ze 100k km zrobiłem po autostradach. I mrugał mi gość raz. Do tego kompletny debil, bo mrugał kiedy przede mną jechał samochód, a przed nim
@Krupier: Właściwie to całościowo. Bo ograniczenia jako takiego nie ma. Ono się pojawia tam, gdzie ma znacząco wpływać na bezpieczeństwo. I to wydaje się być najlepsze podejście. Już nie mówiąc o dynamicznych ograniczeniach, na których wszyscy zwalniają, bo wiedzą, że mają jakąś konkretną przyczynę.
może mi jakiś osobnik wytłumaczy co zyskuje na czym takim jadąc 180+
@picasssss1: Ja raz do pracy miałem średnią prędkość 178 km/h i jechałem tam dwie godziny. Jechałem 200 chyba, że ruch lub ograniczenia nie pozwalały. Jakbym jechał 130 to co najmniej godzinę drogi by to dołożyło, bo zdarzało się, że ta sama trasa trwała ponad 4 godziny jak tylko ruch był większy.
byt dużo osób w naszym kraju jest fanami 20letnich klasyków z przymusu żeby to zmieniać dla promila.
@picasssss1: Moja Alfa Romeo 159 miała prędkość maksymalną 235 km/h. Bezpiecznie utrzymywałem nią 200 km/h/ No tylko 20 lat nie dożyła, bo trzepałem nią sporo kilometrów i silnik się poddał po objechaniu ziemi kilkanaście razy. (Nie pomogło to, że została trochę podkręcona moc).
@picasssss1: Po prostu dużo jeżdżę za pracą. Co ryzykuję? Proszę o liczby na podparcie tej tezy. Bo wiadomo, że najlepiej to w ogóle do samochodu nie wsiadać. A po prostu szkoda mi czasu na podziwianie widoków.
wieksze spalanie, zuzycie potencjalnie hamulcy opon itd i moze 15/30 minut trasy urwie za to gimnastykowac sie musi na drodze, rzeczywiscie sie oplaca( ͡°͜ʖ͡°)
@koneser_progresywnego_discopolo: jakie gimnastykować? Tak samo jak jadąc wolniej po prostu jak prawy pas jest wolny to jedziesz prawym, a jak coś tam jest to wyprzedzasz to lewym. Obserwując cały czas drogę głównie z przodu, ale też zerkając na tył. Ale
@koneser_progresywnego_discopolo: no właśnie ja się staram nie dopuszczać do mocnego zmęczenia. Wsiadam i jadę tak szybko jak się da. Często się nie da. Bo albo ruch, albo pogoda, albo ja się muszę zdrzemnąć czy to w samochodzie, czy na szybko znaleźć hotel. Dużo bardziej boję się zaśnięcia za kierownicą niż prędkości.
@Misieq84: Na mojej stałej trasie nie widzę różnicy. Zawsze mnie te kilka samochodów wyprzedzi na odcinkach bez ograniczeń. I jak zwalniam do ograniczenia to zawsze wyprzedzają mnie następne samochody, głównie na polskich i czeskich blachach.
Jako że przyjechałem za wcześnie na lotnisko i nie mam co robić to postanowiłem że pokaże wam to, dość losowe, lotnisko w Chinach.
Altay Xuedu (kod IATA: AAT, kod ICAO: ZWAT) to małe, jak na Chiny, cywilne krajowe lotnisko znajdujące się niedaleko miasta Altay, w Kazachskiej Autonomicznej Prefekturze Ili, w prowincji Sinciang (Xinjiang) na północnym zachodzie Chin. W pobliżu granicy z Mongolią, Rosją i Kazachstanem. Otwarte po raz pierwszy w 1956 roku, po
@kotbehemoth: Mnie najbardziej zdziwiło to, że w Chinach po prostu fotele są trochę mniejsze, żeby jeden więcej wszedł. No, ale i statystyczny Chińczyk jest mniejszy, więc ma to sens. A widocznie podpatrzone to jest od Japończyków.
Polecam wejść na stronę Canardu na Fb(nadzorują odcinkowe pomiary prędkości) i poczytać kwik tych z-----------y Januszy w komentarzach pod postami o nowych odcinkach pomiarowych. xd
W ostatnim czasie w Polsce przybywa tych urządzeń lawinowo, co zwiększa wraz z wyższymi karami za piractwo na drogach nasze bezpieczeństwo, a to pokazują z roku na rok spadające statystki wypadków śmiertelnych. Ale nie Husaria musi z---------ć swoim Bmw, czy Audi do odcięcia na S-ce, czy autostradzie,
W ostatnim czasie w Polsce przybywa tych urządzeń lawinowo, co zwiększa wraz z wyższymi karami za piractwo na drogach nasze bezpieczeństwo, a to pokazują z roku na rok spadające statystki wypadków śmiertelnych.
@Mariuszzuk: Dobrze, że to wprowadzają, bo wcześniej statystki wypadków rosły.
zysk czasu jadać 200 zammiastr 140 jest niewielki ale ryzyko duże
@bn1776: jeżdżę często trasę 600 km. Chciałbym móc jeździć ją 200. W optymistycznym wariancie jechałbym bez przerwy 3 godzinki i finito. Teraz mimo tego, że większość to A/S, jadąc przepisowo zajmuje to 6 godzin, z przerwą czy dwoma.
Truskawką na torcie by było zmienna prędkość w zależnośći od warunków, np. przy znakach pomiaru odcinkowego ekran gdzie czasem by było 100 (srogi deszcz lub śnieg) a czase, 130 jak droga jest pusta i są dobre warunki
@Mosimir: to jedyny sensowny system ograniczania prędkości na autostradach. Z tym, że jak warunki są dobre to bez żadnego ograniczenia.
kolejny raz słyszę w mediach, że PSE uspokoja, wyłączeń nie będzie, wszystko jest pod kontrolą. ale kto się boi? XD głupich z ludzi robią, propaganda strachu. "w upały zapotrzebowanie na energię znacznie rośnie" - pokażcie mi to na wykresach w porównaniu do wykorzystania zimą. wszystko coraz bardziej energooszczędne, OZE efektywniejsze, systemy projektowane były pod stare żarówki 60W (uogólniając) i problemów nie było, śmiechu warte
Średni czas szukania nowej pracy w Polsce wzrósł do 4,5 miesiąca. W porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 r., gdy wskaźnik wynosił 3,3 miesiąca, czas szukania zatrudnienia wydłużył się o ponad miesiąc. To najgorszy wynik w historii badania Monitor Rynku Pracy.
@Miszczu_wszystkiego: teraz też pracują. Z reguły stawka godzinowa się zgadza, ale "nie wyrobiłeś się z robotą to musisz zostać i dokończyć". Oczywiście już za darmo.
@Loloman: To głównie kwestia tego, czego oczekujemy od życia. Ja jako dziecko chodziłem w ciuchach po kuzynie. Bratowa swojemu synowi nie pozwoli założyć po kimś kurtki. A potem wychodzi, że mimo tego, że źle nie zarabia to wszystkie pieniądze się rozchodzą. I tak jest na każdym kroku. Rodzice dom budowali sami, raczej długo. Dużo materiału budowlanego ojciec dostał zamiast pieniędzy od klienta, który
@Teuvo: nawet nie musiałbym być obrzydliwe bogaty. Tak z 10 mln, żeby być w 100% niezależnym finansowo i zamiast pracować mógłbym sobie całe dni robić inne rzeczy, które teraz ciągle odkładam na później.
Dziękuję mojej Żonie że namówiła mnie rok temu na kupno i montaż klimatyzacji przy wykańczaniu mieszkania. Byłem sceptyczny bo tych naprawdę ciepłych dni mamy w roku kilka, a no i budżet byl mocno napięty. Jak bym się mógł cofnac w czasie o rok to bym sobie walnął rozgrzaną patelnią w tą głupią głowę ze wątpiłem w zasadność założenia klimatyzacji.
Miało "ochłodzić" się do 24 stopni w nocy, natomiast jak widzę nie spadło poniżej 27. W mieszkaniu dalej 30. Czy tak wygląda piekło i gdzie jest Wojtyła? (╥﹏╥)