@gieroj777: Ryzyko odpowiedzialności przynajmniej za naruszenie nietykalności patusa jakoś mało mnie przekonuje do zastosowania rozwiązania o którym piszesz.
@roztoczanin: Omijając pieszego, rowerzystę, cokolwiek warto też zrobić niebywały dla niektórych wysiłek i pamiętać o kierunkowskazie - informujesz kierowcę z tyłu o przeszkodzie.
Panie policjancie - nagranie dokumentuje niedopełnienie przez pana obowiązków służbowych. Mam nadzieję, że pana przełożony to identyczny ***************** (nazwijmy to służbista) i odmierzy panu pańską miarką.
A i bez tego opinia ludzi o pana osobie jest już beznadziejna.
@plaskacz: Wykroczenie popełnił motocyklista. I to względem niego policja wykonuje czynności. Wobec ich nieudolnego wykonania, policjant zatrzymuje kierowcę kolejnego samochodu, który twierdzi, iż NIE ZNA motocyklisty - tu interwencja powinna się zakończyć, gdyż TAKI był powód zatrzymania (ustalić dane motocyklisty).
Natomiast pan, który policjantem w ogóle być nie powinien, wobec niemożności uzyskania od kierowcy i pasażerów danych o motocykliście rozpoczyna szczegółową kontrolę w akcie oczywistej zemsty za swoją nieudolność!
JAK ma odczuwać skruchę, gdy to członek innego kręgu kulturowego (dziczy)? On fizycznie i psychicznie nie ma żadnych predyspozycji do odczuwania winy, empatii. On zaspokoił instynkt - ma się czuć równie winny gdy się nażre lub wyśpi? Dlatego straż graniczna powinna być bezwzględna w konfrontacji z przybyszami i mieć pełne wsparcie władz.
@yeapUwin: Każdy musi szanować prawo i wypełniać zobowiązania. SM jest potrzebna, nawet po to żeby te "biedne babcie" z pietruszką nie sterczały na każdym rogu gdzie popadnie.
Tu problemem był sposób załatwienia interwencji. Do czego właściwie panowie zmierzali? Ukaranie mandatem? Nie ma sprawy, legitymowanie, ewentualna asysta policji w związku ze sprawdzeniem osoby w systemie, blankiecik i cześć. Natomiast film pokazuje bezmyślną, chuligańską szarpaninę umundurowanych bojarów z gówniarzami. Przymus bezpośredni w postaci
@1boszcz: Musi jak mniemam mieć w pobliżu jakąś imprezownię skąd wypuszczają regularnie ten syf skoro jak twierdzisz znalazł tego pełno. Co za problem pozbierać lampiony, namierzyć miejsce i zgłosić służbom zaśmiecanie dołączając dowody?