Wpis z mikrobloga

Mam ponad 40 lat. Mam dwie specjalizacje - anestezjologie (w tym europejski dyplom), wieloletnie doświadczenie, druga speckę z medycyny rodzinnej, tutejsza żonę...dzieci. Jezyki: niemiecki angielski francuski wloski slabiej rosyjski serbskochorwacki ucze sie portugalskiego i tureckiego oraz albanskiego

Obie trzecia specjalizacje z psychiatrii i w Szwajcarii właśnie dostałem umowę. Po wielkiej znajomości bo mi się w zasadzie w domu na dwóch latach bezrobocia nudzi. W Szwajcarii rynek lekarski jest rynkiem pracodawcy, aby zrobić specjalizacje z jakiejkolwiek kardiologii gastrologii trzeba zrobic interne. Sa masy Niemcow bijące sie o jakikolwiek etat w jakimkolwiek szpitalu. O ile w Polsce interne ma sie raczej w dupie to w Szwajcarii dyskusja jest czesto - ile Pan chce miesięcznie- no i uwielbiają w przypadku rezydentów odpowiedz- ile dacie?

Co do anestezjologii- jest system holenderski - pielęgniarki anestezjologiczne robia 90% znieczuleń a lekarz nadzoruje nawet 14 sal równolegle biegnących i jest od rozwiązywania problemów. To nie Niemcy czy Polska, ze 1 anestezjolog = 1 sala.

Wykopki tutejsze odpala google i beda tworzyć realia o stawkach anestezjologów seniorach - no wiec bajeczki bo rynek jest rynkiem pracodawcy i Szwajcarzy zaczynaja pracowac za 12.000 CHF brutto miesięcznie a jak się nie podoba to jest 50ciu na twoje miejsce.

W Szwajcariii stawki ubezpieczeniowe ubezpieczenia socjalnego płatnego przez pracodawce rosna z wiekiem pracownika wiec roboty senior nie dostaje bo jest najzwyczajniej za drogi. Masz 40 lat i krotko przed urodzinami oprowadzasz po oddziale specjalistę, co dyplom specjalisty ma tydzien po czym na urodziny wypowiedzenie z okresem 30 dni z powodow ekonomicznych pracodawcy....Zamienie cie na mlodszy model.
W bonusie sa rozne rzeczy typu pielęgniarka anestezjologiczna lat 25 mowi w pierwszym dniu pracy - posluchaj, to nic osobistego, ale ja nie uważam ciebie za lekarza i nie mam zamiaru wykonywać jakichkolwiek twoich polecen, bo za lekarzy uwazam szwajcarow niemcow... nie ma problemu moja droga, wszystko okay, tylko nie rob falszowania dokumentów i nie wpisuj mnie w protokół znieczulenia...

Slowian traktuje sioe tu szczegolnie. Sonderbehandlung nazywam to osobiscie. Gdybym mogl wyjechalbym juz lata temu. Niestety rodzina nie chce.

W sektorze prywatnym w Szwajcarii wolno lekarzowi pracowac wtedy i tylko wtedy, kiedy minimum 3 lata przepracowal w szwajcarskich szpitalach realizujacych program specjalizacyjny jego specjalizacji. To nie ejst tak zue jestes prof.dr.hab.med. przyjezdzasz i pracujesz. Mozesz probowac zatrudnic sie w szpitalu wsrod tych, ktorzy czesto maja 10% Twojego doswiadczenia zawodowego...i musisz przez 36 miesiecy grzecznie znosic wszystkie ich uwagi. A jako czlowiek z Ostblocku coz - jest sie czesto traktowanym no tak napisze - srednio na jeza.

Nie, nie ma rasizmu czy niecheci do obcokrajowca bo najzwyczajniej w wielu miejscach nie uwazaja za czlowieka. Uwazaja za cos pomiedzy gownem a malpa.

Ja po wielkich znajomosciach dostalem stawke Specjalisty (nie bedac specjalista psychiatrii - ale uznano ze no za 5000- 6000CHF meisiecznie robil nie bede) plus na psychiatrie w Szwajcarii jest lekka lapanka - wszystko co ma dyplom lekarza jest w zasadzie przyjmowane.

Spitalfacharzt to odpowiednik Oberarzta/ Chef de Clinique. Potraktowali mnie naprawde spoko bo mogli dac 5000CHF argumentujac no studia z bloku wschodniego to nie sa studia to Bangladesz kupiony na targu a te sepcjalizacje nie sa ze Szwajcarii tylko z Niemiec - wie Pan jest Pan juz stary to na zachete 5000CHF miesięcznie albo w---------j.

Nie, potraktowali mnie bardzo dobrze. No to umowe wam pokazuje z usunieciem danych wrazliwych. Mozliwosci dorobnienia nie ma - na jakakolwiek aktywnosc musialby zgodzic sie pracodawca. Przy wykryciu ze robie cos a nie zglosilem natychmiastowy wylot i nawet mozliwosc roszczen odszkodowawczych.

Netto zostanie mi prawie 8000CHF meisiecznie. Calkiem calkiem bo niedawno jeszcze za zwykle gminne przedszkole dla dzieci placilem z zona prawie 5400CHF miesiecznie.

Jak sie dobrze ogarne to mi po zaplaceniu paliwa do pracy (mam 90 km w jedna strone, 1 godzine 20 minut dojazdu autem) - jak zaplace czynsz za mieszkanie, paliwo do pracy i przedszkole za dzieci - to moze mio zostanie na codzienna kawe. Zycie od 1 do 1go.

#lekarz #medycyna #emigracja #praca
lorafenus - Mam ponad 40 lat. Mam dwie specjalizacje - anestezjologie (w tym europejs...

źródło: umowa psychiatria

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lorafenus: bez sensu, ja jestem z IT ale powiedzmy ze pracuje fizycznie, maszyny itp wiec inzynier ale sie troche musze u--------c, to zarabiam 20k w polsce, oplace mieszkanie, zarcie 3 razy azja w roku i mi zostaje z duza gorka
  • Odpowiedz
  • 0
@mmmmmmmmmmmmmm: to sie ciesz. Ja jak uwhzglednie pensje zony to trez mozemy raz w roku na urlop i nie bidujemy. Ale...

Slowianskiego stylu zycia ze maz utrzymuje rodzine a pensja zony dla niej na jej zachcianki to sie nie da tutaj zrobic pomimo niskich podatkow.

Daloby sie jakby byla tu babcia dziadek i nie trzeba byloby placic za Kindergarten....no i o hipotece mozemy zapomniec.

Anestezjolog w PL w moim wieku
  • Odpowiedz
@lorafenus: to po co tam siedzisz, predzej czy pozniej skonczysz na lekach na glowe, slyszalem ze lokalsi nawet niemcow zle traktuja to zupelnie nie rozumiem
zona to lokals ? a dobra edytuje bo doczytalem ze zona lokalna, no to musiales tam sie wybitnie wyrozniac na plus, bez czepiania sie kolego ale sam wiesz pewnie jak tam jest z kobietami ;)
  • Odpowiedz
  • 0
@mmmmmmmmmmmmmm: exactly. Malzonka lokalna i jej nigdzie lepiej nie bedzie. O zylm traktowaniu Niemcow to takie legendy jak to ze bedac z Lodzi w Warszawie pracy nie dostaniesz.

Niemcy to znani sasiedzi. Slowianie to dla nich coz...wyrazilem sie.

Jakby im pokazac wiesniakom Varso w Warszawie to by poumierali.
  • Odpowiedz
@lorafenus: no to bedziesz sie tam kisil az sie dorobisz albo zarobisz na amen ;)
legendy znam ze srodowiska bawarskiego lekarzy ze niby tam jechac robic to jak wyprawa do kamerunu na misje same minusy poza kasa( nie mowie ze w kamerunie jest kasa xD )

u nas jak u nas wez takiego do chin, wylewu dostanie
  • Odpowiedz
  • 0
@mmmmmmmmmmmmmm: przez dwa lata ma się lupę czasu na kupę książek

A z żoną płacimy na przemian.

Wyobraź sobie że tu kasjerka zarabia 4200 chf brutto i musi przeżyć ( owszem ma tańsze przedszkole bo to od majątku i pezYchodow liczą) ale brutto do ręki a składka na kasę chorych do zapłacenia.

Szwajcaria jest super dla singli z grupy białych kołnierzyków
  • Odpowiedz
  • 0
@mmmmmmmmmmmmmm: z żoną poznał mnie polski oligarcha mający całodobowo do dyspozycji samolot w Bern Belp albo Zürich Kloten.

On był chory na chorobę nowotworową .
Ja pracowałem w anestezjologii a moja żona miała rotację jako lekarz rezydent na urologii. On mial nowotwór nerki.

No i wypis po polsku z kliniki zawierający 9 linijek tekstu. Ktoś musiał go przetłumaczyć i to byłem ja. Tak poznałem swoją
  • Odpowiedz
  • 0
Nie wiem jak w Kamerunie ale popatrz na ceny nieruchomości w L'usage, Angola.

O wiele drożej niż w Zurychu.
A popatrz jak Chiny rozbudowały stolicę Etiopii
  • Odpowiedz
Ale mój szef mnie potem z prac w-----l mówiąc że jak śmiałeś polski psie zerwać jabłko z helweckiego sadu.


Żona go prowokacyjnie na ślub zaprosić chciała ale nie zgodziłem sie.


@lorafenus: no powiem ci ze ciezki temat
  • Odpowiedz
  • 1
@mmmmmmmmmmmmmm: w PL nie szuklaja lekarzy, jak nie masz plecow to nie masz roboty, rynek zacementowany.

Zachecony stawkami chcialem swego czasu zalozyc indywidualna praktyke lekarska w PL i latac...

nie dalo sie bo nagle nie bylem potrzebny.

Po pierwsze zeby sie kalkulowalo trzeba pracowac 400 godzin. To byloby okay, ale nie mialwem pracodawcy
  • Odpowiedz
@lorafenus:

w PL nie szuklaja lekarzy, jak nie masz plecow to nie masz roboty, rynek zacementowany.


Nic zabawniejszego dawno nie czytałem. Jak dzwoniłeś po jakichś turbo klinikach to pewnie tak tam jest. Rozsądnym optimum są szpitale "wojewódzkie" - wielospecjalistyczne, z dobrym zapleczem i infrastrukturą bez tej nędzy szpitalików powiatowych.
Czytając Twoje posty dochodzę do wniosku, że problemem mógł nie być brak miejsc, ale Twój sposób rozmawiania z ludźmi.
  • Odpowiedz
@lorafenus: I nigdzie anestezjologa nie chcą? U nas oczywiście nie ma systemu Holenderskiego, bo po co, więc potrzeba was jak "mrówków".

Mam dobrą znajomą anestezjolog co dosłownie umiera z nudów w robocie, dziewczyna odreagowuje to podróżując po świece.
  • Odpowiedz
  • 0
@PrawiczekRecydywista: w Kielcach jest 500 pln/h ale ..nie dla zewnetrznych. Radza sobie. Moje zudanie - odrzucanie zewnetrznych po to by wlasnie utrzymac stawki.

A stawki etatowe w CH czy Austrii powoduja usmiech politowania w PL.
  • Odpowiedz
  • 1
@Murkly: ona moze umierac w robocie z nudow jak moj polski znajomy- zatrudnil sie tam gdzie nie ma polozunictwa za 300 pln/h i czyta ksiazki i ...smieje z zycia
  • Odpowiedz