@Nupharizar: i to było w Wilnie, babka pewnie gdzieś leży pochowana na jakimś cmentarzu na Litwie jako NN, podobno ksiądz organizator pielgrzymki do końca rżnął bezczelnie głupa przed jej rodziną.
Wczoraj córa 7lvl chciała siedzieć w domu. Wyciągnąłem ją siłą na spacer, razem z 0,5 rocznym latoroslem. Bez żony, bo zabrała się za porządki. Zabrałem ją najpierw do lasu, gdzie widziała sarny i mnóstwo ślimaków. Później na łąkę, gdzie ogladala sobie krowy. Na koniec na stację i pojechaliśmy sobie pociągiem. Połaziliśmy po mieście i po 1h pociągiem powrotnym wróciliśmy. Całość trwała 3,5h. Córa stwierdziła że to był cudownie spędzony czas. Nie sądziła,
@Zwykly_Sarmata: kurcze ja mogę pić kefity,mleko,,białeczko,kawe pół na pół z mlekiem,przegryzać serkem morskim i nic,współczuje nie zaznasz smaku życia chyba że na kiblu
Moi drodzy, byłem wczoraj na plaży na Wyspie Sobieszewskiej, gdzie około godziny 19 nad głowami ludzi przeleciał ultralekki samolot, lecąc wzdłuż plaży. Mówiąc, że nad głowami, nie przesadzam - wysokość była rzędu 10-20 metrów nad ziemią. Kiedy zobaczyłem go zbliżającego się, byłem przekonany, że podchodzi do awaryjnego lądowania. Ale najwyraźniej była to jedynie popisówa i szukanie adrenaliny.
Z tego co wiem, minimalna wysokość lotu VFR nie powinna być niższa niż 500ft, czyli
@Teec: Opisałem sytuację, załączyłem link do FR24 oraz zrzuty ekranu wraz z wykresem wysokości lotu (które oczywiście nie mają żadnej wartości dowodowej). Wysłałem zgłoszenie mailowe do PKBWL. Jeśli pojawi się jakakolwiek odpowiedź to dam znać.
@Sebastix mówię od dawna: rejestr psów, obowiązkowy kurs dla chcących być posiadaczami psów, obowiązkowe ubezpieczenie i podatek od psa. Wtedy jeden nieodpowiedzialny cymbał z drugim zastanowią się dwa razy nad posiadaniem psa.
@Sebastix opłaty za psy to dobry sposób żeby zmniejszyć ich liczbę. Tak samo powinien być koniec ze społecznym przyzwoleniem na niszczenie infrastruktury przez obszczywające wszystko kundle i akceptowaniem, że trawniki w parkach są nie do użytkowania bo wszystko obsrane.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim #feels #rodzicielstwo Mając 30 lat stałam się jednocześnie wdową i matką. W ciągu jednego miesiąca pochowałam męża i urodziłam dziecko. Mój mąż nie zdążył poznać swojego syna. Nowotwór był na tyle zaawansowany, że każda godzina życia była na wagę złota. Ostatnio przyszedł do mnie nasz prawie 4 letni syn i zapytał się czy pójdziemy do taty, bo chce mu wręczyć zaproszenie do przedszkola na
Komentarz usunięty przez moderatora