Co do żydowskich gett, jakie Żydzi sami sobie tworzyli. Mam wrażenie, że to całkiem naturalny proces. Po prostu woleli przebywać wśród "swoich". Coś w stylu jak dzielnice chinatown, czy getta murzyńskie w Stanach.
@Howea: Jako, że choruję na depresję już od jakiś trzech lat, to śmiało mogę napisać, że #!$%@? głupoty. I to bardzo duże. Dbam o siebie, ćwiczę, mam przyjaciół i grupę dobrych znajomych. Z rodziną trzymam się dobrze. Książki czytam, z dziewczynami problemu nie mam. I ogólnie jestem wesołą osobą. I co? I zachorowałem na depresję... Dlaczego? Według lekarza, to jak z grypą. Niektórzy chorują, inni nie. Nie miałem problemów w życiu,
@korporacion: Jak masz pisać takie głupoty, to lepiej wyrzuć klawiaturę przez okno. Depresja to poważna choroba. I mam nadzieję, że nigdy nie dotknie ciebie, ani twoich bliskich.
@Howea: Widzisz, bo depresja jako choroba to coś więcej niż "bycie smutnym". Smutek jest objawem. Tak jak napisał @raphi mam problemy z niedoborem serotoniny. Dzień z depresją z perspektywy drugiej osoby wygląda w pełni normalnie. Z mojej strony jest to jednak ciągła walka o każdą czynność. Głupie wstanie z łóżka, umycie się, wydają się być czynnościami nie do osiągnięcia. A najgorszy jest natłok myśli. Tych złych oczywiście. Czujesz się odpowiedzialna za
Ogłaszam psychiatryczną sobotę. Zapowiada się spokojny dyżur, więc jeśli ktoś ma pytania z zakresu psychiatrii to postaram się pomóc w ramach swoich skromnych możliwośći.
@Koniasz: Dla Polski zawsze najważniejsza jest impreza. Zamiast tworzyć nie wiadomo jaką kulturę, wolimy pić i bawić się. A jak ktoś ma do nas problem, to w dziób. I znowu by się zabawić.