@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
Dyskutujemy. Z Julką. Która ma 24 lata, skończyła europeistykę i nie wie czym jest baza danych. Ale ona jest SCRUM MASTERKĄ więc ona prowadzi. Ona decyduje kiedy "alignujemy się". Ona mówi czy moja wycena jest dobra.
@BlackpillMonster: tego nigdy nie potrafiłem zrozumieć. Niby takie wielkie umysły, całki rozwiązują w pamięci, algebra, analiza, c--j wie co jeszcze, a nie potraficie lać wody że o dużo roboty, trudne, nie da rady? Skoro
Według mnie każde dziecko powinno się zapoznać z religią i chodzić do kościoła. Ok, gdy podrośnie, może zostać wojującym ateistą, protestantem, memiarzem żółtego papieża, whatever. Ale nauki Chrystusa uczą etyki i to zostaje do końca życia. Według mnie Ewangelie są najlepszymi książkami uczącymi etyki i moralności człowieka, nawet jak to uznamy, że są pod płaszczykiem wiary (jak dzieci wierzą w Św. Mikołaja) #religia #dzieci #rodzicielstwo #
Dla mnie abstrakcyjna sytuacja, rozumiem dorzucać się do wody, pradu i zakupów. Ale bez przesady żeby odstępne „najmu” brać. Ja tu widzę 2 opcje, albo robisz coś nie pomyśli rodziców i chcą na Tobie w ten sposób wywrzeć presję albo chcą żebyś się wyprowadził i usamodzielnił.
@heheszek: zajebisty chlebek i dziadka tez miales swietnego :) Co do pracy w jednym zakladzie - to tylko swiadczy o tym jaka czlowiek mial wtedy zyciowa stabilnosc. Nie bal sie, ze praca sie kiedys skonczy itd. Dzisiaj wiekszosc mlodych ma po 10 miejsc pracy w CV
Pięć głównych, konkretnych powodów, dla których warto mieszkać w Polsce a nie w innym kraju i nawet nie próbujcie tego podważać. Nawet wyjeżdżając na jakiś urlop za granicę, czy nawet na weekend do Czech czy na Słowację, boli brak tych rzeczy pod ręką, zwłaszcza Żabki xD #11listopada #polska #takaprawda
@Lolenson1888 az mi się przypomniało jak w Niemczech czekałem po tydzień na paczkę a u nas zamówisz w poniedziałek wieczorem a w środę już w paczkomacie jest xdd
@Vigonath: Doceniam pióro, ale tak ze 50% argumentów w tym tekście to jakaś lipa.
wolny od (...) ogromnych konfliktów społecznych rozrywających Zachód
Serio? Przecież my mamy dokładnie te same konflikty co na zachodzie, może nawet ciut więcej tego. Wschód vs zachód, kobiety vs mężczyźni, biedni vs bogaci, podział polityczny do niedawna po równo, Polacy vs Ukraińcy, postkomuniści vs dawna solidarność. No chyba tylko z czarnymi nie mamy zatargu, bo nigdy
Kiedyś zmyślilem artykuł na Wikipedii preparujac go tak by brzmiał prawdziwie. Jakie było moje zdziwienie, gdy parę lat później znalazłem, że był on źródłem w pracy licencjackiej jakiej Julki.
Kiedyś w Południowej Dakocie było plemię Indian którzy znali pewny sposób na wywołanie deszczu. Gdy zaczynała się susza zbierali się przy ognisku, zaczynali tańczyć i odprawiać modły do bogów deszczu. Zawsze bogowie ich wysłuchiwali i spadał deszcz. Skuteczność wynosiła 100%. Czasem tak tańczyli nawet kilka lat bez przerwy.
Mirki, pijcie że mną kompot! Po jakiś 2 latach starań, wizyt u lekarzy, diet, suplementacji i nie wiadomo czego jeszcze, ostatnio dostałem od żony taki oto prezent (。◕‿‿◕。) Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
Obchody Święta Zmarłych w latach 60. Te małe, szklane znicze były takim trochę wyrobem z górnej półki - na wielu grobach stawiano ręcznie wyrabiane znicze gliniane, popularne były też znicze-samoróbki z musztardówek czy małych metalowych puszek, na przykład takich po paście do butów. Za knot mogła posłużyć nawet stara sznurówka z blaszką lub kapslem na jednym końcu.
Zamiast zniczy używano też po prostu zwykłych świec stołowych, szczególnie, jeśli pomnik nie miał płyty nagrobnej
Święto zmarłych? xD Moja babcia na Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny robiła całą produkcję zniczy na własny użytek. Tydzień wcześniej skądś załatwiała łój a kiedyś nawet sadło, potem topiła to w garach tak że w całej chałupie śmierdziało niemiłosiernie. W międzyczasie czyściła ceramiczne, przypominające gliniane doniczki znicze. A my produkowaliśmy z waty i zapałek knoty. Potem to wbijało się w kawałek kartofla, stawiało do tego znicza, a potem zalewało stopionym tłuszczem. I
W tym samym czasie w USA zwykły John pracujący w fabryce mógł sobie pozwolić na 5-litrowego Buicka, dom na przedmieściach i kolorowy telewizor w salonie...
Kurna, jak ja w taką jesień podziwiam PANÓW DROGOWCÓW ( ಠ_ಠ). Stoją na zimnie i deszczu od 6. Budują ważne drogi. Anetka czy Mariusz z biura ich nie zastąpi.
@jmuhha w Polsce sie podziwia sprzątaczki, śmieciarzy, robotników drogowych. Nie nauczycieli, lekarzy i inzynierow. Taka postsowiecka mentalność. Klasa robotnicza kuraa. Te proste chłopy wykonują proste prace bez żadnej odpowiedzialności, za to za bardzo duże pieniądze, jakich te twoje Mariusze i Anetki z biura często nie widzą. I n-------e jest rutynowe.
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
@Promilus: Kiosków już praktycznie nie ma, ale kupuję od jakiegoś czasu CD-Action i mam gdzieś te jęki ludologiczne, że redakcje są przekupione itp. Fajnie mieć w łapie coś do czytania wieczorem, a nie wiecznie lampić się w ekran i słuchać przydługich recenzji, wstawek sponsorskich albo wręcz godzinnych wywodów jakiegoś wąsatego freaka, któremu wszystko nie pasi.
27.X.1939 Niemcy zabrali prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Jego los do dziś jest nieznany Gdy już tydzień po niemieckiej agresji z 1 września spakowane i gotowe do ucieczki były władze wojskowe i cywilne, w tym premier Felicjan Sławoj Składkowski oraz Naczelny Wódz marsz. Śmigły-Rydz ON trwał na posterunku do końca. Codziennie, a niekiedy nawet kilka razy dziennie wygłaszał przemówienia radiowe. Później mimo iż miał możliwość ewakuacji samolotem odlatującym na Litwę, postanowił pozostać w
#rozowepaski #niebieskiepaski #czarnyhumor #afryka #kultura
źródło: 1hfm5o
Pobierz