@Hannnah: taka prawda. Większość osób ogląda występ przez szkiełko.. a potem i tak nikt tego drugi raz nie odtwarza. Tracimy najpiękniejsze chwile życia.
Uwaga, uwaga! Ogłaszam powszechny spis ludności mirko. Pulsować bez opamiętania. Jak myślicie ile jest aktywnych użytkowników tutaj? Obstawiammaksymalnie 7000 plusów #wykopgate20 #afera
Mój wujek pracuje na Wydziale Zjawisk Technologicznych na Bydgoskim Uniwersytecie Lubelskim i przekazał mi, że w ostatnim czasie trafia do nich dużo pacjentów z ciężką niewydolnością płuc. Wraz z adiunktami przeprowadzili dochodzenie badawcze i okazało się, że wszyscy oddawali w ostatnim czasie butelki plastikowe na kaucję. Drążyli dalej i okazało się, że wszyscy byli kilka lat wcześniej zaszczepieni na Covid. Okazuje się, że najpierw wyszczepili ludzi, a teraz każą dmuchać butelki żeby
Chłop dołączył jako senior do firmy software’owej w niszy InsurTech pół roku temu. (C#/.NET + SQL Server) 4 programistów, 4 Hindusów. Pierwsze pół roku nie wychylałem się - chciałem poznać firmę, ludzi, ich styl, procedury itd., więc brałem taski, które mi dawali, i obserwowałem.
Po jakimś czasie stało się jasne, że największym obecnie problemem firmy od strony technicznej jest to, że główny produkt, który - powiedzmy -analizuje i przetwarza raporty w Excelu, potrzebuje
@Varin: hehe klasyk. Gratki. Przelicz to na pieniądze i wpisz do CV.
Mam coś podobnego na koncie (bardziej skomplikowany case, ale metodologia ta sama). Kosz infrastruktury rocznie z $4M do $80K. Niestety bonusu nie było bo projekt consultingowy ;)
W skrócie: - znaleźliśmy ogłoszenie fajnego mieszkania na necie, umawiamy się na spotkanie - na oglądaniu mieszkania są właściciele i pośrednik (który nie przedstawia się i nic nie robi) - spoko, pasuje, dwa dni później z właścicielami (i pośrednikiem stojącym
W Castoramie nie pracujesz — Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Noworoczny poniedziałek! Dzisiaj wyjątkowo, z ciekawostką, której założę się niewielu z was zna.
Pierwszego tygodnia, pierwszego miesiąca rozgrywki młyn wodny daje 500 złota, a nie 1000 ( ͡°͜ʖ͡°). O ciekawostce uświadomił mnie któregoś dnia @Noct zdziwiony tym, czemu potężny młyn błędnie ciągle rozdaje 1000.
A więc na dobry początek roku zaplusuj młyn wodny, a w nadchodzącym tygodniu otrzymasz 500 złota ( ͡°͜ʖ
@bardzospokojnyczlowiek: jego kariera wcale się nie skończyła. 5 lat temu moja kierowniczka pokazywała profil jakiegoś gościa jak dobrze umie w marketing... patrzę a tu Jakub Biel ( ͡º͜ʖ͡º)
@bardzospokojnyczlowiek: Taki upadek, że Biel po Solgazie miał tylko lepiej i poza wykopkami z dłuższym stażem o tej aferze nikt zbytnio nie pamiętał xD Beka to jednak co najwyżej z wykopków, bo nieźle marketingową pałkę łyknęły przy Solgazie, same im reklamę za darmo robiły. Najlepsze jak niektórzy sami te płyty kupili przez hajp na wykopie, a potem narzekali, że g---o i indukcja albo zwykła gazowa lepsza xD
Mirki, u mnie w domu od lat jest najdziwniejsza tradycja wigilijna, którą babcia wymyśliła po jakiejś wojnie psychicznej z rzeczywistością.
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
źródło: pui
Pobierzźródło: 1000039184
Pobierz