@michal0110: wakacje w ciechocinku to miało pokolenie naszych rodziców, gdzie już dwoje ludzi pracowało. Moja babcia ani inni z jej pokolenia nie mieli wakacji, nie wiem czy wy sobie wyobrażacie że do krów i świń przychodził petsitter a chłopi w tym czaasie do Ciechocinka jechali? :)))
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Pytanie do #niebieskiepaski i #rozowepaski: kiedy wyobrażacie sobie polskiego faceta w wieku 35 lat, który jest pod względem finansowym:
@mirko_anonim: przeciętnie prosperujący: 10k na rękę, rodzina, 10 letnie auto które ma od nowości, cztery pokoje na ursynowie czy wilanowie w zwykłym bloku, kredyt prawie spłacony, jakieś 100 k poduszki bezpieczeństwa, odziedziczy dom w miasteczku powiatowym który pewnie sprzeda za 500 k albo będzie trzymał na wakacje. Dobrze sytuowany - dochody z 500 k rocznie, to raczej nie na etacie więc ciężko powiedzieć jak miesięcznie. Jeśli ma olej w głowie
@mirko_anonim: klasa pasjonatów motoryzacji :) trzeba baaaardzo kochać samochody żeby kupić auto za równowartość rocznych dochodów :) a tak na poważnie - a klasy społeczne dzieliłabym nie wg zarobków i majątku a wg stylu życia, wykształcenia. W pracy z różnych przyczyn trochę widzę majątek klientów i tak ogólnie powiem że często pan w aucie 20 letnim ma miliony na plus a pan w sportowym nowym - miliony na minus :)
@Vetinari: z autem masz rację, zapomniałam, że „pierwsze auto trzeba dostać od taty” :) większość moich znajomych z kategorii przeciętnie prosperujących jest drugim po tacie właścicielem auta, nie pierwszym. Też dostałam pierwsze auto od taty i nawet o tym zdążyłam już zapomnieć ;). W tym konkretnym momencie żeby mieć dom za 2 mln trzeba było kupić w 2000 roku mieszkanie za 150 tys, sprzedać je w 2010 za 300 tys
@Vetinari: no i po namyśle stwierdzam, , że taki dom czy duże mieszkanie za 2 mln to raczej nie coś, co kupuje singiel - więc ten hipotetyczny dobrze prosperujący facet ma pewnie połowę takiego domu czy mieszkania a na drugą połowę zarobiła czy inaczej pieniądze zdobyła żona.
Pytam poważnie, bo wychowałem się w domu, w którym kuchnia jest aneksem w pokoju przechodnim, który jednocześnie jest jadalnią i dopiero następne drzwi dalej jest funkcjonalny odpowiednik salonu tzn. meblościanka, narożnik, telewizor i zestaw jadalniany. Taka typowa kostka PRLowska, kiedyś nawet mieliśmy piec kaflowy. Nk wyjaśni jak się żyje z osobnym
@Pandillero: nasze babcie tak miały :) w och czasach się dużo smażyło - moja teściowa gdy smaży schabowe zamyka nie tylko kuchnię ale i wszystkie pokoje pozostałe bo twierdzi, że przesiąknęłyby zapachem tych schabowych - w sumie nie wiem, czy to prawda czy fanaberia z jej czasów. Współcześnie gotuje się inaczej i mało kto w Polsce w domu przyrządza takie ciężkie potrawy, no ale może gdy ktoś ma męża hindusa
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Które miasto w Polsce najlepsze dla pracującego zdalnie singla po studiach, chcącego kupić swoje #mieszkanie lub #dom, ceniącego naturę, bezpieczeństwo, spokój, dobrą jakość jedzenia, i dobrą opiekę medyczną, rzadko imprezującego?
@mirko_anonim: ogólnie tylko te miasta top5 (a w sumie poza Wrocławiem i Poznaniem) mają taki pomysł, że w mieście ma być zielono i masz sobie chodzić po centrum na piechotę zajść do knajpki itp. W pozostałych miastach z listy które jako-tako znam koncepcja jest taka, że w mieście mają być szerokie ulice i parkingi a ludzie mają mieszkać w domach za miastem. Przez to nie tylko syf się robi w
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirki, nie wiem co robić. Pracuje w dużym mieście wojewódzkim. Z racji pracy nie mam jak się przeprowadzić w inne miejsce. Jestem uzależniony tylko od tej lokalizacji. Mogę co prawda przenieść się do innego miasta wojewódzkiego ale to niczego nie zmieni. Zarabiam stabilne 5k netto miesięcznie, w perspektywie przyszłości jakieś 15k. Mam 31 lat i mieszkam w domu mojej matki. Oszczędności 200k. Chciałem coś wynająć ale wtedy musiałbym
@mirko_anonim: no ale skoro masz taką ścieżkę rozwoju zawodowego, że jesteś pewien wzrostu zarobków - to sobie w miarę wzrostu zarobków kredyt będziesz nadpłacać, jak Ci się z 5k zrobi 6 k to przecież na luzie z tego 500 zł możesz co miesiąc na nadpłaty przeznaczać a jak 15 - to pewnie i z 5-7 k. Więc jak go sobie weźmiesz na raty malejące i będziesz nadpłacał coraz więcej z
- Za to, co pani robi, powinna pani trafić do więzienia, a nie do Komisji Europejskiej - mówiła w czwartek do Ursuli von der Leyen. "Jak pani nie wstyd forsować Pakt migracyjny, który sprawia, że kobiety i dzieci są zagrożone na ulicach własnych miast?!"
@ofcaah: żaden sekret, łączymy kropki, myślimy samodzielnie, przeglądamy na oczy. Ogólny pogląd Rosji jest znany - każde terytorium które kiedykolwiek było w ruskiej strefie wpływów musi być już na zawsze w ruskiej strefie wpływów a jeśli mieszkańcy mają inny pogląd - to mieszkańców można wymordować i nazwozić swoich. Z punktu widzenia logiki to oczywiście można obalić pokazując mapy historyczne i to, że praktycznie każde terytorium było ba przestrzeni historii w
Fundacja Freedom-24, która działa w imieniu małżonki Sebastiana M., pozywa popularny portal Wykop.pl. Kwota zadośćuczynienia ma wynosić 500 tys. zł. Powódka domaga się również ujawnienia "wszystkich numerów IP osób i danych osób logujących się na portalu, które ujawniały i udostępniały zdjęcia...
@Matylda_Megara: no ale nawet przed tym a wzięła sobie za męża Sebę co miał debilny i niebezpieczny sposób spędzania czasu, to była kwestia szczęścia, czy kogoś zabije czy nie. Nie przeszkadzało jej to, że dla zabawy ryzykuje cudzym życiem więc niech nie zgrywa niewiniątka. Oczywiście, że widzimy zachowanie na drodze naszych mężów, wyskakuje powiadomienie w appce przy zbyt dużej prędkości lub ostrym hamowaniu a mandaty z fotoradaru itp przychodzą na
#nieruchomosci #warszawa Mirki i Mirabelki szykuje się w ciągu najbliższego roku do zakupu mieszkania w Warszawie. Coś dwa pokoje, 45-50m2, coś raczej z drugiej ręki. Poczekać z pół roku na spadek cen? Jest szansa, że trochę jebnie?
Gdzie najlepiej kupic mieszkanie tak aby z dala od potencjalnych imigrantów? W ktory rejon najlepiej celowac? Obstawiam ze centrum bedzie mocno niebezpieczne? #nieruchomosci #warszawa
@Yuri_Yslin: wręcz przeciwnie, mam dużo sąsiadów cudzoziemców na Powiślu. Chodzę czasem w ciągu dnia do Norblina i tam też mam wrażenie że jak się siądzie w kawiarni w południe to się rzadko usłyszy język polski albo zobaczy polską rejestrację na zaparkowanym aucie więc zakładam że to też cudzoziemska enklawa. Inna sprawa oczywiście to taka, czy to jakiś problem, ja nie dostrzegłam jeszcze.
@Jendej: tzn ze śmieciami w domach jest trudniej - w mieście zanosisz wszystko do komory śmietnikowej i masz pojemniki na każdą frakcję, w domu zwykle nie masz pojemników na każdą frakcję wystawionych przy płocie, większość ludzi wystawia rano tą frakcję której odbiór jest danego dnia, niby nieduży kłopot ale to coś, o czym trzeba pamiętać - bo jak np masz odbiór plastiku co dwa tygodnie to jak zapomnisz wystawić -
@ViFio: no nie chcę brzmieć jak psychopatka ale jestem matką nastolatków i powiem Ci, że oni jeszcze mają ograniczony wpływ na to w jakim towarzystwie przebywają. Ogólnie czasy teraz takie, że my jako rodzice nasze dzieciaki i ich przyjaciół już 10 lat wozimy samochodami, zapisujemy na jakieś wyjazdy wakacyjne i kursy, siedzieliśmy z nimi w kinach, pilnowaliśmy na basenach żeby się nie potopili gdy byli za mali żeby się sami
@alkoholik000: no w ogóle oficer prowadzący powinien premii nie dostać w tym roku. Łatwo sprawdzić gdziekolwiek, że nazwy kodeksów każdy polski prawnik skraca jako kk, kc, kpk, kpc - a pan sędzia nagle K.Karny, wielką literą zaczynając jeszcze nie wiadomo w sumie czemu.
W sumie to rozczarowałem się tym tagiem. Po napisaniu prostej historii o tym że nie stać mnie na nowy dom i kupię pewnie taki do remontu, oraz że obecne ceny są mocno przeszacowane w stosunku do zarobków normalnej rodziny (jak i że program 0% zatrzyma potencjalne spadki), dowiedziałem się że:
- żeby kupić dom za 700 tys. trzeba zarabiać 30-40 tys. netto miesięcznie, - rodzina zarabiająca 10 tys. netto żyje na skraju ubóstwa i
@Viesti: Ja odpisałam Ci na Twój post w sposób, który wydawał mi się pocieszający i chętnie pocieszę Cię jeszcze raz :) w skrócie: nikt nie kupuje domu swoich marzeń za pierwszą pensję i wielki kredyt, tylko na social mediach to tak wygląda. Nikt nie bierze sobie kredytu na całość nieruchomości o takiej wartości jeśli nie ma zabezpieczonych innych środków. Kupicie sobie mieszkanie za 400 tys, spłacicie przed czasem, dobierzecie drugie
@maad: niemożność zakupu aktywa za 700 tys to nie skrajne ubóstwo :) moje pokolenie zaczynało od liczenia budżetu i do niego dostosowywało marzenia. Może i dobrze, że obecne zaczyna od marzeń. Ale niech te marzenia przekuwają w plany i działania, a nie w narzekanie, że nikt im tych marzeń nie spełni na start bez wysiłku.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jak sobie radzicie ze świadomością, że świat wcale nie pozwala wam osiągnąć wszystkiego? Że zwykły człowiek ma tak naprawdę mnóstwo ograniczeń i tylko pojedyncze jednostki osiągają naprawdę dużo? Że samo to gdzie się urodziliście definiuje wam większość życia (i nie, nie da się tego ot tak zmienić - możesz zmienić duzym wysilkiem czesc swojego zycia ale wszystkiego nie zmienisz).
Ja mam na przyklad kompleks tego ze nie urodzilem sie
@mirko_anonim: patrzę z innej perspektywy odkąd mam dzieci - ja miałam lepszy start i więcej opcji niż moi rodzice, moje dzieci będą mieć jeszcze lepszy start i jeszcze więcej opcji. Nawet gdybyś był synem milionera w wymarzonej ameryce możesz zawsze zazdrościć sąsiadowi, że ma większy jacht i samolot. Jak .żyjesz w miejscu typu Warszawa Żoliborz/Powiśle/Saska Kępa czy Górny Mokotów albo niektóre dzielnicy Gdyni i Wrocławia (nie podejmę się wymieniać nazwy,
@del855: oczywiście, to genialny pomysł. W ogóle możemy się tak umówić, że ludzie z pieniędzmi niczego nie będą kupowali, wtedy producenci obniżą ceny i nagle będzie Cię stać na wszystko. Nie wiem, czemu wcześniej na to nie wpadliśmy.
@del855: no ja się zgadzam. To samo z bułkami - przestańmy je wszyscy kupować a po dwóch latach będą znów za 10 groszy. Potem to samo z ubraniami, iphonami, samochodami itp.
@del855: nic do absurdu nie sprowadziłam, co absurdem by już nie było ;) ja Ci tylko potakuję, przecież to logiczne, że jeśli wstrzymamy się na dwa lata z zakupem mieszkań to zrozpaczeni deweloperzy zabudują całe centrum Warszawy tysiąckondygnacyjnymi wieżowcami, dzięki czemu zmieści się w nim 38 milionów mieszkań i każdy Polak sobie tanio jedno kupi;)
@del855: ale czy Ty się kiedyś może zastanawiałeś nad tym, co popyt i podaż znaczą w kontekście mieszkań? Popyt generuje to, że większość Polaków chciałaby mieszkać w dużych, ładnych mieszkaniach w super lokalizacjach. Podaż reguluje to, że tych mieszkań jest ograniczona ilość. Jak Ty chcesz tym manipulować? Zmniejszać popyt tak, żebyśmy wszyscy nagle zamarzyli o mieszkaniu w ciasnych mieszkaniach w złej lokalizacji? Czy zwiększać podaż tak, żeby w super lokalizacjach
@del855: gdzie dokładnie są te wolne duże działki budowlane w odległości 10 km od PKiN? I to takie bez jakiejś większej wady typu bliskość hałaśliwych torów, podmokły teren, duża arteria za oknem?
Wykopowi Landlordzi i inni eksperci. Jakbyście mieli nieruchomość z której nie korzystacie w centrum miasta, z perspektywą na "łatwy" i stosunkowo dochodowy wynajem, ale znacie te wszelkie perypetie z najemcami - opóźnienia w płatnościach, problemy z eksmisją itd. to wolelibyście zaryzykować i je wynająć (jeżeli tak to jaka forma najmu, najem krótkoterminowy?) czy sprzedać?
Robię eksperyment - po miesiącu dogadywania mieszkania, miejsca postojowego, komóreczki i omawianiu zmian konstruktorskich z przedstawicielem dewelopera z którym na dzisiaj byliśmy umówieni na telefon w sprawie umówienia terminu finalizacji zakupu podejmuje ostatnią próbą negocjacji w dwóch obszarach - kwota (-3%) i harmonogram (30% przesunięte o rok) i zawieszam rozmowy na dwa-trzy tygodnie.
Mieszkanie najdroższe w inwestycji więc teoretycznie najłatwiejsze do negocjacji, moja oferta nieoderwana. Zobaczymy jak nastroje - czy będzie jakaś
@grek_zorba: powodzenia - ja od dwóch tygodni marzę o dużym narożnym mieszkaniu na najwyższym piętrze z tarasem na dachu w Porcie Praskim i deweloper mnie hmm zlewa ;) więc chyba presji nie czują ;) jeśli to taki absurdalny przypadek, że to tam masz rezerwację - odpuść je sobie, po co Ci takie, tylko się narobisz przy tym tarasie :))) w ogóle kupowanie dużych mieszkań to w Warszawie sport wyczynowy -