"Boże Ciało stało się dla mnie gehenną. Kościół zafundował mi potrzebę zamykania okien i drzwi w wielki upał, dźwięk bicia w dzwony był nie do wytrzymania" - pisze Tomasz, mieszkaniec poznańskich Winograd, i zapowiada protest.
Pytanie, czy chodzi rzeczywiście o hałas, czy o Kościół (duża literą, bo nie mam na myśli budynku). Bo jak o hałas, to równie dobrze ten sam lokator następnym razem powie, ze przeszkadzają mu dzieci na podwórku pod oknem, a potem, że dźwięk odpalanego samochodu na parkingu pod balkonami.
Co poszło nie tak na waszym wesele/weselu, na którym byliście? Chodzi mi o typowe fakapy, którym można było zapobiec - nie mam na myśli, że n------y wujek pod stół spadł ( ͡°͜ʖ͡°) raczej kwestie organizacyjne, szczegóły typu "połowa gości wróciła chora, bo klima za mocno wiała" itp. #wesele #slub #pytanie
I jeszcze cena - dla rodziny 2+2 to wychodzi ponad 300 zł za bilety normalne i ulgowe w obie strony :D niezła stawka, jak za kilka godzin czekania w upale i przejazd, trwający mniej więcej 15 min :)
@cwlmod: Góry są atrakcją. Ale jest wielu przyjezdnych, którzy zobaczą tylko Kasprowy Wierch i Morskie Oko, a nawet nie spróbują trochę pochodzić po najprostszych szlakach. Więc o tych osobach trudno powiedzieć, że przyjechali tam "dla gór" - oni po prostu przyjechali do Zakopanego :)
@Legion_PL: To tez jest zagadka, czemu tak to wyglada. Bo wiadomo, ze cześć ludzi wjeżdża na górę kolejką, żeby dalej iść na szlak i potem schodzą inna trasą. Ale ci raczej na tyle planują, że kupują bilet na kolejkę na konkretna godzinę. A może ktoś, kto lepiej zna zasady, wytłumaczy jak to jest, ze na górę kolejki ciągną się na kilkaset osób, a na dół czeka się o wiele krócej?
@OlafMarchewkoNosy12: Hmm, chyba najlepsza rada jest wyjść jak najwcześniej, tzn. między godziną 5 a 7. Wtedy tłumy to spotkasz wracając ze szlaku po godz. 12. Wiem, ze urlop i człowiek czasem chce po prostu pospać dłużej niż jak normalnie musi wstawać do pracy, ale wyjście na szlak przed 7 to praktycznie gwarancja uniknięcia tłumów.
Ze zdumieniem przeczytałem w mediach informację o polskich turystach wożących ze sobą na wakacje czy krótki urlop własne jedzenie, ponieważ nie chcą wydawać pieniędzy w restauracjach. W mediach społecznościowych na zaradnych turystów wylała się fala hejtu; że są Polakami-Cebulakami,...
Polacy płacą więcej za gry niż większosć krajów na swiecie. Dościgamy Norwegię zarabiając pięcio-krotnie mniej. GDP Per capita Polski 15050euro, GDP Per capita Norwegii to 75360 euro.
@chigcht: Tańsze w stosunku do cen w Niemczech czy UK? Tak. Ale równocześnie i tak nieporównywalnie droższe niż obecnie, w zestawieniu z zarobkami. Obecnie minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosi 3000 i jeśli przyjmiemy, że nowa gra AAA kosztuje 300 zł, to możesz kupić 10 takich gier. W 1997 minimalne wynagrodzenie wynosiło 450 zł, to w porywach mogłeś kupić 2-3 nowe gry, a jeśli spojrzymy na ceny na Nintendo 64 to
@Camizi: Tak, jak piszesz. Parę lat temu, jak na Steam płaciło się w dolarach czy euro, to sporo zależało od aktualnego kursu, a często dochodziły jeszcze prowizje za przewalutowanie. Pomijając pojedyncze przypadki, to obecnie na Steam opłaca się kupować bardziej niż np. w 2015.
@acidd: Tu akurat mogło to być poprawnie. Jeśli użyła tego w znaczeniu „tu podpiszemy (umowę)” w sensie Ty i ona złożycie swoje podpisy, to nie widzę problemu.
@hoRacy: To po ile tam teraz są w sezonie? Byłem pare lat temu to były chyba za 2 lub 2,5, ale zahaczało to o zmowę cenową, bo dosłownie wszędzie była taka sama cena - od wc w wypasionej restauracji bo jakąś prowizoryczna budkę.
@Pepe9248: Generalnie, jak mam kilka rzeczy, to mogę kasować w samoobsługowej, ale już przy większych zakupach to nie ma sensu, bo zwyczajnie trwa dłużej. Ale fakt, ze w Lidlu, przynajmniej u mnie, zawsze ktoś tam jest w pobliżu, a w Biedronce często jedna kasa otwarta i w dodatku ta sama kasjerka biega tez do samoobsługowych
Ukraińscy kolaboranci wyznaczeni na przywódców okupowanych terenów w obwodzie chersońskim nie są zadowoleni z "opieki" Rosji. Narzekają na braki w dostawach leków, paliwa i pieniędzy. Jeden z nich mówi, że "z Karinką jedzie na Krym". — Zapomnieli, że obwód chersoński i Krym to Ukraina.
@Awela1989: Suworow tez pisał, ze komunizm to taki ustrój, który może trwać dopóty, dopóki inni nie poznają się jak się w nim żyje. Dlatego rewolucja komunistyczna zakładała eksport.
HistoryMarche, jeden z kanałów obrazujących przebiegi historycznych bitew, opublikował wczoraj w swoim stylu film obrazujący walkę Polaków i Litwinów z Krzyżakami. Ciekawy materiał dla każdego [eng]
@z0z0l: Nie byłoby to stwierdzenie w pełni niezgodne z faktami, bo co prawda odsieczą dowodził Sobieski, a polskich wojsk miał pod swoim dowództwem niecałe 30 tys, ale ponad 40 tys, które od pewnego momentu również przeszły pod jego dowództwo, było wystawione przez poszczególne państwa składowe Świetego Cesarstwa. Chcąc nie chcąc zatem Polacy stanowili mniejszość dowodzonej przez niego armii, choć oczywiście to jemu trzeba przypisać sukces.
Inflacja w kwietniu 2022 roku wyniosła 12,4% licząc rok do roku – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Zdecydowanie mocniej drożały towary — aż o 13,1%. Nieco wolniej rosną ceny usług, jednak i w tym przypadku mamy do czynienia z dwucyfrowym odczytem (10,1%). To...
@sildenafil: Są sytuacje, w których ludzie chcą pracowac za 0 zł. Żałózmy, że jestem mechanikiem samochodowym i mojemu sąsiadowi zepsuł się samochód. Z dobrej woli mu pomogę i nic nie wezme. W socjalistycznym państwie bym nie mógł, bo płaca minimalna i on musialby mi zapłacić? ;)
Nareszcie! Nadchodząca wersja narzędzia pozwoli na potwierdzenie tożsamości w sądach, prokuraturach, USC, a nawet u notariusza. Usługa mObywatel 2.0 to także nowa strona internetowa gdzie Polacy będą mogli załatwiać sprawy urzędowe.
@text: Ale ten dowód był nie tylko na trasie jego powrotu do domu, ale tez blisko miejsca, gdzie się wcześniej bawili i gdzie jej upadła torebka. To jedna z ulic w centrum, wiec nawet nocami jest tam ruch. Dziwne, ze nie ma tego na monitoringu, ale z tego, co kojarzę, uznano ze dowód wypadł wtedy z torebki i ktoś przypadkowy go znalazł i położył na przystanku.
Dokładnie 30 lat temu, bo 11 maja 1992 kultowy zespół heavy metalowy — Iron Maiden wywalił na wierzch niektóre bolączki ówczesnego świata, wydając swój dziewiąty album „Fear of the Dark”.
Z perspektywy czasu album niestety przeciętny - kilka świetnych numerów jak tytułowy, "Be quick or be dead" czy "Afraid to shoot Strangers", a także całkiem niezłych, choć niedocenionych, jak "Fear Is The Key" czy "Wasting Love" przeplatanych nijakimi "Weekend Warrior" lub "Childhood's End". Ale mam do niego duży sentyment, bo swego czasu słuchałem praktycznie codziennie :)
@daweo: Ściślej rzecz ujmując, Brave New World wyszło w 2000, więc też jest płytą "z lat 90.", ale wiem, o co Ci chodzi. Fear of the Dark obrosło pewną legendą chyba właśnie ze względu na kawałek tytułowy oraz to, że dla wielu osób nie do zniesienia był jego następca, czyli The X-Factor. Swoją drogą, dla mnie akurat The X-Factor to bardzo dobra płyta i wokalnie Blaze'a trudno porównywać co prawda