@onpanopticon: Brzmi wręcz baśniowo i pewnie, niestety, jak zresztą sam napisałeś, mogą być „gorsze dni”, ale warto dać szansę. Gratuluję i trzymam za Was obu kciuki :)
@_kapsel: U mnie w stosunkowo małej miejscowości (70 tys mieszkańców) pierwszą galerię otworzyli w 2008. Wcześniej były już pojedyncze sieciówki typu Top Secret czy Reserved, ale i tak jak w pierwszej połowie dekady chodziłem do liceum, to większość w klasie ubierała się na rynku. Dopiero w drugiej połowie dekady rynek zaczął pustoszeć, ale jeszcze w 2008 czy 2009 zdarzyło mi się kupić tam jakieś jeansy czy t-shirt bo było po
Na fali popularności "Gladiatora" i trylogii "Władca Pierścieni", Hollywood spłodziło w latach 2004-2005 trzy wspaniałe widowiska filmowe, które dziś nie miałyby prawa powstać, z uwagi na wszechobecne woke, diversity, strong female charakter, nachalne CG i inne bolączki współczesnej kinematografii.
@PaluszkiRybneTanieAleNiesmaczne: Fakt, co więcej te trzy filmy, o których mowa w temacie znaleziska, w momencie, kiedy wyszły, nie były jakoś specjalnie chwalone. Najlepiej z nich wypadała "Troja", ale to w dużej mierze zasługa obsady - Pitt, Kruger, Bloom, którzy naprawdę dobrze wczuli się w swoje role. Natomiast już w momencie, gdy film wyszedł, był krytykowany m.in. za zbytnie odejście od materiału źródłowego i znaczną marginalizację roli bogów, którzy u Homera
@PaluszkiRybneTanieAleNiesmaczne: No tak. Odrębną sprawą jest to, że co roku powstają setki filmów i np. często przywoływany jest rok 1994, jako rok powstania "Pulp Fiction", "Forrest Gump" i "Skazanych na Shawshank", które to filmy na pewno są kultowe. Ale wtedy powstała też masa filmów, o których dzisiaj mało kto pamięta. I teraz jest tak samo - zapamiętane zostanę te tytuły, które podałeś, ale cała masa zostanie zapomniana :)
GTA Vice City obchodzi 20 rocznicę premiery! Odsłona z prawdopodobnie najlepszą muzyką i świetnym klimatem lat 80. Produkowana właśnie część VI, też prawdopodobnie będzie miała miejsce w Vice City
@gieteer: Miałem to samo. Latanie po budowie było wkurzające, ale po kilku próbach ogarnalem. A ta misja tak mnie zniechęciła, ze odstawiłem grę na jakiś czas ;)
@Lesny_Boruta: Tych „studenckich” to kilkanascie lat temu ogólnie było sporo - Happysad, Muchy, Akurat czy L.Stadt. Swoją droga, czy teraz też są takie kapele, które są popularne w tej grupie wiekowej i których muzycy są powiedzmy przed trzydziestką? Bo wiem, ze Happysad czy Muchy nadal grają, ale oni już maja swoje lata ;) a nie chce mi się wierzyć, ze studenci słuchają tylko Dawida Podsiadło czy Sanah :)
Wrocławska policja szuka sprawców pobicia młodego mężczyzny, do którego doszło w lipcu tego roku. Publikuje wizerunki osób, które mogły mieć związek z tą sprawą. Mundurowi proszą o pomoc tych, którzy rozpoznają poszukiwanych.
Czy jest jakieś wyjaśnienie, dlaczego zwykle takie zdjęcia są publikowane przez policję po paru miesiącach? Przecież w ten sposób sami sobie utrudniają, a prawdopodobieństwo, że ktoś pamięta jakieś przypadkowe twarze, które mógł widzieć w lipcu, jest dzisiaj niewielkie.
@wragx: W jedynkę grałem parę tygodni po premierze i mocno mnie wciągnęła. W 2008 r., jak pojawiła się Edycja rozszerzona z dwoma dodatkowymi scenariuszami, w której poprawili też sporo bugów, też trochę pograłem. W dwójkę nie grałem wcale (wówczas nie miałem sprzętu, który by to pociągnął), a od trójki się odbiłem (wiem, niepopularna opinia, ale jakoś mi nie podeszła). Ale jak zobaczyłem ten news, to morda sama mi się uśmiechnęła
@Yolanty: Jeśli chodzi o W3, to chyba otwarty świat. Lubię miec poczucie, że zaglądam we wszystkie zakamarki, a liczba znaczników na mapie mnie przerosła. Grałem może 20h, a jak sprawdziłem w necie, to byłem w może 1/5 czy 1/7 gry :) I jak poczytałem, co się potem dzieje ze znacznikami na Skellige, to odpuściłem :) A co do W2, to jakoś nie miałem motywacji. W 2011 autentycznie nie miałem na
Moim zdaniem świat dystrybucji cyfrowej jest straszny. To jak wygląda kupowanie gier komputerowych (i coraz częściej książek, komiksów oraz muzyki) w roku 2022 bardzo mi się nie podoba. Niestety wszystko wskazuje na to, że dawny świat już nie wróci.
@Kargaroth: Z jednej strony masz rację, ale z drugiej jeśli np. w 2007 kupiłeś grę na Steam to nadal masz ja w bibliotece, nawet jeśli już wycofano ja ze sprzedaży, i nadal możesz grać. Jeśli w 2007 kupiłeś pudełko, to płyta może już nie działać, a i całkiem prawdopodobne, ze nie masz napędu do jej odtworzenia.
@Kryspin013: Jasne, hipotetyczny upadek Valve mógłby w branży spowodować krach o wiele wiekszy niż ten z 1983. Odniosłem się tylko do stanu obecnego i aktualnie mimo kilku wad (typu wspomniane zapisy licencyjne o „wypożyczeniu”) cyfrowa dystrybucja ma szereg zalet i przewagę nad nośnikami fizycznymi.
@Kryspin013: Przyczyn krachu z 1983 r. było kilka, ale jednymi z kluczowych był monopol sprzętowy Atari (inne konsole drugiej generacji typu Colecovision nie potrafiły zdobyć rynku w takim stopniu) oraz coraz większa liczba gier niskiej jakości (co z kolei pośrednio wiązało się z utratą monopolu przez Atari w tym segmencie rynku, bo o ile takie Activision wypuściło jedne z lepszych gier na Atari 2600, to masa innych firm produkowała crapy.
@PustyCzlowiek: A jaki byłby Twoim zdaniem rzetelny? Przecież gość sprawdził trzy specjalizacje, w trzech różnych przychodniach i w każdej na NFZ były odległe terminy.
W sumie to nie rozumiem jednego - na potrzeby szczepień na COVID udało się ogarnąć szybko w miarę sprawny system rejestracji na cały kraj (nie był idealny, ale spełnił swoje zadanie, tzn. każdy mógł wyszukać punkt szczepień, wybrać szczepionkę i zaklepać konkretna godzinę w swoim lub nawet oddalonym o kilkaset km mieście). Dlaczego nie da się stworzyć podobnego systemy do rejestracji wizyt u specjalistów? Dostajesz od rodzinnego skierowanie do kardiologa, logujesz się
@CrazyHorse1849: Dzięki, nie znałem tej strony. Sprawdziłem na szybko moje miasto (Poznań) i zarowno do kardiologa, jak i endokrynologa są pojedyncze terminy jeszcze na 2022. Tym bardziej się dziwie, ze ktoś się zapisuje np. na 2026 i potem powstają absurdy, jak z wykopanego filmu.
— Mama komentuje też to, jak się ubieram do pracy ("no chyba nauczycielka w trampkach nie powinna chodzić"), jak się czeszę ("kiedyś miałaś taką lekką trwałą, to było ci o wiele lepiej niż w tej grzywce"), to ile czasu się myję ("za wodę trzeba płacić") i to, co robię po godzinach ("może...
@majjf: A pensja minimalna to 3600 brutto. Dla przykładu w 2010 pensja minimalna brutto to ok. 1300 zł, a pokój kosztował 500+opłaty. To nie jest tak, ze w mitycznym „kiedyś” było lepiej.
Rosnące ceny energii elektrycznej, gazu i produktów. Inflacja mocno uderzyła we właścicieli kebabów. Dla klientów nie mamy dobrych wiadomości - kolejne lokale zapowiadają podwyżki
@abcasdf: Dlatego będą padać, bo jest jakiś próg, ile przeciętny klient jest w stanie dać za np. pizzę czy kebaba. Jeśli koszty składników, najmu, prądu itd staną się na tyle wysokie, ze kebab musiałby kosztować 30-40 zł, to lepiej już teraz zamknąć lokal, niż popaść w długi.
Ceny te same lub wyższe, ale produkty coraz mniejsze - od lat producenci zmniejszają gramatury swoich towarów. W ostatnim czasie zjawisko się nasila, ponieważ rosną koszty produkcji a polski konsument jest wyczulony na cenę jak nigdy wcześniej.
@pdt_87: W tych „mocniejszych” piwach downsizing przybiera inna formę, tzn. maja mniej procent. Harnaś miał kiedyś 6%, a teraz ma 5,8%. Warka Strong przez pare lat chyba o ponad pół procent zmniejszyła zawartość alko. Dla klienta te 0,2 to moze mała różnica, ale dla producenta i owszem.
@trevoz: Podobna wypowiedz słyszałem wczoraj w Polsacie, wiec chyba nośny temat akurat na rozpoczęcie roku akademickiego :) a fakt jest taki, że te 15 lat temu większość studentów mieszkała w akademikach lub pokojach. Dobrze było już, jak już kogoś było stać na pokój 1-osobowy, bo zwykle mieszkało się po dwie osoby. A pokoje trzy w chacie i jeden kibel. I bez gadania typu „teraz to nie ma czasów” nigdy nie
@Tulej_Tulejka: W Poznaniu nadal jest takich kilka, choć w części ruch pieszy już przeniesiono na górę, ale fakt - obecnie to nawet nocami trudno tam o ryzyko spotkania „nieprzyjaznych” przechodniów. Większe ryzyko jest teraz w centrach miast przy klubach.
@StemiPL: Pełna zgoda. Moi rodzice jak na owe czasy nie zarabiali najgorzej, a i tak nie pamietam byśmy chodzili na rodzinne obiady do restauracji czy kupowali markowe ciuchy. Teraz to lokale są pełne co weekend i naprawdę nawet mimo inflacji wyskoczenie z dziećmi na pizzę czy spontaniczny wyjazd gdzieś na weekend są w zasięgu ręki wielu rodzin. W latach 90 to jak w szkole opowiadaliśmy kto gdzie spędził wakacje, to
Amiga CD32 to na pewno najmniej doceniana Amiga w całej rodzinie. Ostatnia konsola miała być deską ratunku dla Commodore, choć nie była bezpośrednią przyczyną upadku, do dziś jest tak postrzegana. Towarzyszy jej kilka mitów jak to, że nie ma na nią sensownych gier, czy to prawda? Zapraszam!
@RobaczywyJoe: To tylko moje zdanie, ale akurat te merytoryczne materiały typu „historia konsoli”, „historia gry” itp wychodza mu całkiem niezle. Konkrety, bez zbędnych wstawek. Ale w innych materiałach, szczególnie z serii Pogadajmy, to często przeszkadza mi właśnie dużo gadania, z którego w sumie mało wynika :) ale ogólnie i tak szacun dla gościa, ze już 10 lat działa :)
Biedronka ostatnio zaczęła się bawić w lekko irytujące praktyki. Żabka niby też to robi, ale jednak w Biedronce dotknęło mnie to jakby bardziej. Chodzi o sposób prezentacji cen. Sklepy spożywcze od paru lat starają się namawiać nas na zakupy hurtowe. To ciekawy trend, który mówi „kup 2/3...
@melekhov: Jak ostatnio kupowałem ten papier to tez się zdziwiłem. 8,99 nie kojarzę, ale niedawno na pewno był za 10,99 czy 11,99. Zaraz pewnie jeszcze wejdzie downsizing i zamiast 10 rolek będzie 8.
Nowa "tarcza oszczędnościowa" ma zamrozić cenę prądu na dotychczasowym poziomie, ale jedynie, gdy nie przekroczy się pułapu 2 tys. kWh lub 2,6 kWh zużycia. "Oczywiście, że zużywam więcej energii rocznie. Gotuję na kuchni indukcyjnej, ciepła woda, zmywarka. Rocznie zużywam 3100 kWh
@epicentrum_chaosu: Pełna zgoda. U mnie czajnik elektryczny kilka razy dziennie, pralka 2-3 razy w tygodniu, tv może z 2 godziny dziennie, kawa z ekspresu 2-4 dziennie. Za to oboje z żona pracujemy zdalnie i komputery są włączone w tygodniu ponad 8h. I miesięczne zużycie to 120-180 kWh. Kluczem jest tu indukcja, a raczej jej brak, bo gotujemy na gazie. Dzięki temu nawet używając czajnika elektrycznego czy ekspresu zmieścimy się w