Trudno powiedzieć jak tu było. Zrobiliby aborcję to by się ktoś d---------ł że może niepotrzebnie, bo wszystko mogłoby przebiec naturalnie bez powikłań. I cyk - prokurator wtedy siedzi na
Kobiety zabierają głos: "Przez dwa miesiące czekaliśmy, aż dziecko umrze"

"Taki mamy klimat, aborcji się nie robi" - usłyszała od lekarki jedna z nich. Pękł jajowód, otarła się o śmierć. Po śmierci 30-letniej Izy wiele Polek ośmieliło się opowiedzieć głośno o swoich przeżyciach. Dramat przeżywają też lekarze, często chcieliby pomóc, ale boją się odpowiedzialności karnej
z- 256
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















i wszelka logika nakazuje tak zrobić - jeśli masz do wyboru stracić dwa życia lub uratować jedno z nich to chyba logiczne że wybierzesz to drugie rozwiązanie. Zasada podobna jak w przypadku np. akcji ratunkowych, gdzie nie da się wszystkich uratować - trzeba próbować ratować tych, których się da.