@KratosBogWojny: mogę powiedzieć tak z doświadczenia. Wynajmujesz mieszkanie ładne, nowe. Niby wybudowane 3 lata temu i masz non stop remonty, bo debile kiszą mieszkania w stanie deweloperskim i nagle jeden z drugim zaczynają je wykańczać albo sprzedają komuś. I non stop masz remonty gdzieś po boku.
Pewnie się z tym nie przebiję, ale może ktoś przeczyta. Według minister zdrowia brakuje 80 kontrolerów NFZ. Pensje: 6,5–10 tys. brutto, wymagania wysokie. Trudno nie odnieść wrażenia, że nikomu nie zależy, by ich zatrudnić
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie limitów przyjęć na studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne. Przewiduje w nim aż 10 705 miejsc (o ponad 200 więcej) dla kierunku lekarskiego i 1 505 dla lekarsko-dentystycznego. Zielone światło na wznowienie rekrutacji już oficjalnie
W sumie, jak się tak zastanowić, to po co nam bezpłatne studia na stomatologii, skoro i tak jest ona w dużej mierze sprywatyzowana i prawie nikt nie chce leczyć na NFZ? Można by za to zwiększyć liczbę miejsc na kierunku lekarskim.
Jak sobie pomyślę że nie chcą zwiększać bardziej bo gadają o jakości kształcenia to przypominam sobie zdalne nauczanie w kowidzie. Sam Kacprzyk jest jego tworem
#lekarz100k #konowalposting Przykład z ostatnich dni. Teściowa wyszła ze szpitala po operacji na serce, zapomnieli przepisał leki przeciwzakrzepowe. W rejestracji nic nie poradzą, lekarz musi wypisać. Po awanturze dali jakiś numer gdzie dzwonić, nikt nie odbiera od dwóch dni. Na prędkości szukaliśmy wizyty u jakiegokolwiek kardiologa żeby przepisał ten lek, udało się znaleźć. Pojechała z teściem po receptę.
Gadają, że problemem są Ukraińcy, którzy nie są w stanie komunikować się w języku polskim, i że muszą przyjmować tak mało lekarzy na studia, żeby utrzymać jakość kształcenia i leczenia. A potem robią fikcyjne etaty i obchodzą system, jak się da, na każdym kroku: fikcyjne dyżury na trzech oddziałach, telekonsultacje w czasie pracy na etacie itd. Limit pracy? Słyszeliście pewnie o dwóch etatach. No to o co tu chodzi: o hajs czy
Pamiętacie jak jeszcze 1,5 miesiąca temu Dr_Batman i inni pisali, że zarobki kontraktowe lekarzy to 24k, większość ma jeden kontrakt, a specjaliści na UoP mają marne 13k?
@moorea: Pamiętamy. I właśnie dlatego boją się pokazywać zarobki, bo zaraz się okaże, że każdy zarabia tam już 30k+ miesięcznie. Przecież podobno 70% lekarzy jest na kontraktach, więc tych zarobków nie widzieliśmy. To będzie mentalna apokalipsa.
GUS podał najnowsze wyliczenia prawdziwej pensji przeciętnego Polaka. Nie chodzi o średnią, ale o medianę. Wynosiła w styczniu niecałe 7,4 tys. zł brutto. To o prawie 2 tys. zł mniej niż wynagrodzenie średnie. Nierówności płacowe wzrosły. W sektorze publicznym mediana wynagrodzeń wyniosła 8790,54 zł
Metoda działania jest mniej więcej taka: w danym miesiącu obsada wybiera szpital, który wydaje się akurat najsłabszym ogniwem i oznajmia, że w kolejnym miesiącu nie weźmie dyżurów, jeśli nie dostanie stawki x, którą dostała już w innym szpitalu. A miesiąc później idą jeszcze gdzie indziej, gdzie sto
Mirki, byłem u dermatologa. Prywatnie, 400 zł / 15 minut, standardowo. Wchodzę, pytam o znamiona – pan doktor łaskawie zerka, mruczy coś pod nosem, zero konkretów, atmosfera jak na przesłuchaniu. No ale skoro już siedzę u DERMATOLOGA to pytam jeszcze o skórę głowy i włosy. Odpowiedź zdawkowa, ledwo dwa zdania.
Idę zapłacić. Rachunek: 600 zł. Ja zdziwiony mówię że wizyta kosztuje 400 zł, a pani na recepcji na to że pan doktor wpisał
Mirki, byłem u dermatologa. Prywatnie, 400 zł / 15 minut, standardowo. Wchodzę, pytam o znamiona – pan doktor łaskawie zerka, mruczy coś pod nosem, zero konkretów, atmosfera jak na przesłuchaniu. No ale skoro już siedzę u DERMATOLOGA to pytam jeszcze o skórę głowy i włosy. Odpowiedź zdawkowa, ledwo dwa zdania.
@Whiskeyjack29: W sumie nie wiem, czy się śmiać, czy nie, bo pamiętam, jak szedłem do dermatologa sprawdzić znamiona. Patrzyłem na
W UK szykuje się ciekawy zwrot w temacie mieszkań.
Andy Burnham, możliwy nowy lider Partii Pracy, zapowiada 10-letni plan dla kraju i jednym z głównych punktów ma być wielki program budowy mieszkań społecznych.
Nie jakieś symboliczne dopłaty, nie kolejne „pomóżmy kupić pierwsze mieszkanie”, tylko normalna budowa tanich mieszkań na wynajem przez państwo i samorządy. Coś, co w wielu krajach kiedyś było oczywiste, a potem zostało oddane rynkowi.
Ja akurat jestem bardziej optymistą, bo widzę po Edynburgu, ile takich mieszkań realnie teraz powstaje. Przy większych nowych inwestycjach jest wymóg 35% affordable housing, więc to nie jest już tylko gadanie, tylko konkretna polityka mieszkaniowa. Wiadomo, że wiele osób powie, że to nadal za mało, i pewnie mają w tym trochę racji, ale kierunek moim zdaniem jest bardzo dobry. Jestem ciekawy, co wydarzy się teraz w Anglii i czy większy program budowy
Słucham wywiadu JĘDRZEJEWSKIego w #kanalzero jakbym słuchał gościa z innej czasoprzestrzeni rynkowej. Siedzimy w bance #programista15k z przekonaniem ze to dużo a gość opowiada ze u nich 35k/mc to najnizsza stawka i tak robią na wiele fuch w różnych miejscach #lekarz #lekarz100k #konowalposting
Nowa ustawa rozszerza uprawnienia pielęgniarek i położnych. Naczelna Izba Lekarska sprzeciwia się wielu zmianom, choć zamiast merytorycznej polemiki dominuje obrona dotychczasowego monopolu lekarzy na część świadczeń i decyzji medycznych.
Wiem ze można dużo narzekać na Uk. Ale tutaj akurat pielęgniarki często przyjmują osoby z przeziębieniem, pobierają krew, doradzają z otyłością itd. Nie trzeba od razu dostępu do lekarza szczególnie gdy ktoś przychodzi po L4, albo z lekkim katarem, przeziebieniem
wany w rozliczeniach podatkowych, ZUS i przy certyfikacji tym numerem rozpisany grafik online w każdej placówce tak aby wyeliminować obecność w kilku miejscach jednocześnie. I oczywiście system dostępny dla każdego pacjenta.
Tak jak sami lekarze uważają - sam PESEL to skandal!
Skoro możemy kontrolować czas pracy kierowców i wielu innych, aby dbać o nich i wszystkich w koło, to powinniśmy się upewnić, że ludzie, którzy decydują o naszym życiu w momencie największej słabości są wyspani. Przy okazji można ukrócić patologie w stylu Kacprzyka. anty-patologia, pro-jakość
W UK w części placówek działa biometryczna ewidencja czasu pracy typu PalmReader: przykładasz dłoń do czytnika przy wejściu i wyjściu, a system zapisuje realny czas obecności. Coś takiego powinno wejść w Polsce w publicznych szpitalach. Skoro płacimy z publicznych pieniędzy, musimy wiedzieć, kto faktycznie był w pracy.
36 lat polskiej gospodarki (。◕‿‿◕。) Z postkomunistycznego skansenu staliśmy się dzisiaj jednym z najlepszych krajów do życia w Europie. To jak Polska się odmieniła od czasów wejścia do Unii jest niesamowite Oczywiście jest jeszcze wiele problemów do poprawy jak: poprawa służby zdrowia, ceny mieszkań, nierentowne górnictwo itp.. Ale sukcesywnie idziemy do przodu (。◕‿‿◕。) Bandzie konfiarzy i pisiorów którzy uważają że ten
Pacjenci jednej z klinik w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA byli przyjmowani niezgodnie z przepisami. Szybkie leczenie raka trzustki zapewniały wpłaty na konto fundacji związanej ze szpitalem i drogie wizyty u kierownika kliniki wynika z kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia.
@lothar1410: jest różnica zatrudnienia kogoś przez polecenie bo to jest legalne. Tak samo jak wystawianie referencji w UK. A łapówkarstwem. Jezeli masz wysokie stanowisko gdziekolwiek np. Dyrektor hotelu i przyjmujesz korzyści majątkowe to to jest łapówka
Aż 44 proc. osób odłożyło wizytę u dentysty z powodu braku pieniędzy, 57 proc. było zaskoczonych wysokością rachunku, a 20 proc. usunęło ząb zamiast go leczyć, bo to było tańsze - wynika z najnowszego raportu "Uśmiech Pracownika 2025" Medicover Stomatologia.
Według raportu Deloitte koszty systemu kaucyjnego w Polsce, który został wprowadzony 1 października, przekroczą w ciągu najbliższej dekady 40 miliardów złotych. Na tę sumę wpłyną głównie wydatki operacyjne oraz liczba automatów do zwracania butelek i puszek. Jak wynika z raportu, dziś zakłada się ju