Spotykając się ze znajomymi, głównie z większych miast ale także i z Polski powiatowej, to rzadko widzi się już jakieś pijaństwo do odcinki. Często ludzie sami chętnie zgłaszają się na kierowców itd. albo sączą tylko p--o.
Natomiast jak mam okazję posiedzieć na jakimś spotkaniu ze starszymi osobami 40-50+ to nadal odmowa picia wódy jest czasami wręcz kojarzona z obrazą.





















Jak sprzedawalem dom na wsi, po prostu wydałem kilka stow na świadectwo energetyczne i sprzedałem, a w internecie był płacz że nikt nic nie sprzeda jak to wprowadza