Jeżeli jest papier od prokuratury to po opinie do prawnika, jak jasno stwierdzi że za samolot odpowiada prokuratura to go spalić i domagać się odszkodowania. Innego wyjścia nie widzę, bo po dwóch latach leżenia na bagnie to i tak już nic z niego nie będzie.
Samolot lądował awaryjnie.

Właścicielka nic nie może z nim zrobić bo prokuratura grozi karą za zacieranie śladów. Ludzie sobie chodzą po nim i go niszczą. Kartonowa republika w pigułce.
z- 75
- #
- #












a tych co się klejem przyklejają to jeszcze bym 4-calowym gwoździem przybił dla pewności,
tak jestem chory, ale protestować sobie mogą na chodnikach i placach, a drogi są dla pojazdów.