Jak często JEDNO opowiadanie z antologii tekstów zdobywa swoją własną recenzję? #cedrikpisze
Kiedy pod koniec 2012 roku opublikowałem w "31.10: Wioska przeklętych" opowiadanie o takim właśnie tytule (nie miałem lepszego pomysłu, potem chyba niektórzy mieli mi to za złe - a ja zwyczajnie nie pomyślałem, że wpycham się przed szereg, miałem 21 lat i jeszcze sporo rzeczy nie kumałem) - no więc, kiedy opublikowałem ten tekst, było dwa lata po moim
Kiedy pod koniec 2012 roku opublikowałem w "31.10: Wioska przeklętych" opowiadanie o takim właśnie tytule (nie miałem lepszego pomysłu, potem chyba niektórzy mieli mi to za złe - a ja zwyczajnie nie pomyślałem, że wpycham się przed szereg, miałem 21 lat i jeszcze sporo rzeczy nie kumałem) - no więc, kiedy opublikowałem ten tekst, było dwa lata po moim


















W 2013 roku wychodziłem z każdej lodówki.
Pamiętacie, jak ostatnio napisałem, że 2012 rok zamykałem z 13 publikacjami? No to rok później opublikowanych opowiadań miałem na koncie już 23.
Kiedy zaczynałem pisać, mówiło się tak: trzeba wyrabiać sobie nazwisko. A wyrabianie nazwiska oznaczało właśnie publikowanie, pokazywanie się, bycie wszędzie.
źródło: 763722820_1087703497143961_5532567676238822390_n
Pobierz@zazdrosny: póki życie trwa, możesz to jeszcze zmienić! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@zazdrosny: Tak to jest z tymi ebookami. Dlatego nie wypaliły za bardzo na rynku ;)
Ale moje książki są w audio również i wiem, że się całkiem nieźle słuchają - i w ogóle audio idzie w górę coraz bardziej.