Pisarz na wolności (OSTROŻNIE). #cedrikpisze
W 2013 roku wychodziłem z każdej lodówki.
Pamiętacie, jak ostatnio napisałem, że 2012 rok zamykałem z 13 publikacjami? No to rok później opublikowanych opowiadań miałem na koncie już 23.
Kiedy zaczynałem pisać, mówiło się tak: trzeba wyrabiać sobie nazwisko. A wyrabianie nazwiska oznaczało właśnie publikowanie, pokazywanie się, bycie wszędzie.
W 2013 roku wychodziłem z każdej lodówki.
Pamiętacie, jak ostatnio napisałem, że 2012 rok zamykałem z 13 publikacjami? No to rok później opublikowanych opowiadań miałem na koncie już 23.
Kiedy zaczynałem pisać, mówiło się tak: trzeba wyrabiać sobie nazwisko. A wyrabianie nazwiska oznaczało właśnie publikowanie, pokazywanie się, bycie wszędzie.

















Właśnie powoli schodzę z nocki w kolejny "Dzień pisania", czyli czas w tygodniu który jest tylko dla mnie i tekstów. Konsekwentnie od... prawie 20 chyba już lat.
To jest tylko część notatek - no i sporej części też nie widać, bo Miro ma taką przydatną rzecz, że można bardzo, ale to bardzo pogłębiać tworzenie notatek, może nie w nieskończoność, ale bardzo mocno.
A
źródło: Zrzut ekranu 2026-09-18 051521
Pobierz@Moseva: Tak, są. A wiesz, co ich różni od tych, którzy faktycznie napisali i wydali?
@Moseva: W sumie od tego one są :D Także śmiało możesz czytać (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞