Pani doktor spóźniła się 11 minut.
Spotkanie było przewidziane na 40 minut, więc zapłaciłem 123,75zł za wiszenie sobie i gapienie się na siebie na ekranie oczekiwania na Teams.
Nawet zdążyłem zadzwonić do jej gabinetu z pytanie, czy o mnie zapomniała i dokładnie w tym momencie się włączyła.
"Poprzednie spotkanie się przedłużyło."
Oczywiście nasze spotkanie chciała zakończyć już po 20 minutach, nie dając mi dokończyć odpowiedzi na pytania, które sama zadawała.


















Każda z osób twierdzi, że tylko nieruchomości wchodzą w grę, bo przecież nigdy to nie spada, a i wynająć można plus nie trzeba się znać na niczym, żeby kupić mieszkanie. No i reszta absolutnie nie ma sensu, prócz jakiejś gotówki na wszelki wypadek.
Czy istnieje jeszcze szansa w tym kraju, że święty Graal w postaci
W jaki sposób najczęściej inwestujesz/oszczędzasz pieniądze?
@FanZyraf: Zależy gdzie, w miastach top5 jakiś wielki spadek jeśli wojna nie wybuchnie jest mało prawdopodobny. Reszta polski? Spadamy w dół i to już widać teraz, więc większość ludzi straci.
– I co tam, Mireczku? Dalej te te-chno-lo-gie? Dalej te Ameryki? Hehe, patrz na mnie. Ja tam nie wiem, co to „cloud”, ja wiem, co to beton B25.