Brak prac domowych, czyli krzywda liczona w miliardach złotych
czy min. Nowacka powinna karnie odpowiedzieć za nieodpowiedzialne wdrażanie eksperymentów społecznych? w artykule przedstawiono kalkulację kosztów społecznych pseudoreformy edukacji z ubiegłego roku
- #
- #
- #
- #
- #
- 312
- Odpowiedz






Komentarze (312)
najlepsze
@obrazek: Albo gdzieś indziej zobaczą, np w podręczniku szkolnym lub na zajęciach. Różnie bywa.
Ty myślisz że matematycy, biolodzy czy fizycy to zaczęli się interesować tymi dziedzinami na trzepaku pod blokiem?
Zdecydowanie edukacja w naszym kraju jest źle zorganizowana, od wielu lat podwaliną pod naszą edukację jest model pruski, który miał szkolić posłusznego żołnierza i w tym niestety jest problem. Taki system edukacji jest zły dla zwykłych dzieci, a np. dla dzieci z ADHD to źródło niekończących
Naucz się poprawnie postaw matematyki. Bez ćwiczeń nie opanujesz. A kiedy masz je wykonywać? Przedstawia Ci zasady, ale nie da się ich opanować bez ćwiczeń. To samo co z fizyką.
A wiecie dlaczego?
Istnieje Chat GPT, a że telefon podstawówce (między 7 a 14 r.ż.) ma obecnie 83% dzieci to byłyby głupie, żeby z tego nie skorzystać i siedzieć godzinami nad rozwiązywaniem zadań. Jakby, chat jest już na tyle dobry, że bez problemu robi mi kwerendy biblioteczne do dyplomówki to myślicie, że nie da sobie rady z zadaniem z podstawówki? XD
Cały model nauczania jest archaiczny i absolutnie niedostosowany do dzisiejszych realiów.
@CheSlaw: napisz za dwa lata jak będziesz z dzieckiem na święta jechał ze spakowanym plecakiem (4 sprawdziany w pierwszym tygodniu listopada). Oczywiście książki dostaniesz że szkoły ale OBOWIĄZKOWO będziesz musiał mieć drugi komplet w domu (lub ksero) bo z czegoś trzeba się uczyć.
Swoją drogą jak oni wyobrażają sobie pogodzenie założeń:
- dziecko ma książki w szkole, nie musi ich nosić więc
@Ogau: ale nie masz dziecka w klasie 4 - 7?
Bo wiesz, ja w podstawówce to do roboty popołudniami jeździłem i skończyłem studia z wyróżnieniem i nagrodą prezydenta miasta (jednego z największym miast w Polsce).
Ale za moich czasów książki były w domu i nosiło się je do szkoły - nie wiem, czy to coś zmieniało.
Obecnie to czyste wyrabianie dupogodzin o uczenie wszystkiego ogólnie po trochu, zamiast skupić się na dwóch, trzech dziedzinach które interesują dziecko.
Zadanie domowe tak ALE na 10-15 minut fajne i przyjemne powtorzenie materiału.
to w sumie taki rytuał, ścieżka jak w wojsku, z pokolenia na pokolenie jak to rozwiązać
cieżko to nazwać
niestety, przyjdzie egzamin stres jak z zadaniem domowym, nie ma treningu i lipa..
po to powinny byc te
3 100 000 × 5 000 zł = 15,5 miliarda złotych.
Przyjmijmy w ogóle milion złotych na dziecko, to wyjdą tryliardy. Co
Abstrahuję zupełnie od reszty sprawy, szukałem po prostu komentarza takiego, jak Twój, który zwrócił uwagę na absurdalność tych wyliczeń.