Tutaj akurat pokazany jest dość spora impreza, oczywiście, że ulice będą zasyfione a na koniec zawsze znajdzie się ktoś by obić drugiemu ryja.
No nie wiem. Myślę, że przedstawiasz to trochę zbyt krytycznie. Wygląda to jednak dość kulturalnie: panie w ładnych strojach tańczą z uprzejmymi panami, wszyscy razem śpiewają, granie na instrumentach klasycznych. Aż ciężko uwierzyć, że ktoś tam był agresywny.
















Zawsze wyjaśnia się to w ten sposób, że "cząsteczki kwantowe nie mają swojego określonego stanu, dopóki się ich nie zbada".
Bardzo nie lubię takiego twierdzenia, bo tak na chłopski rozum to laik to zrozumie tak, że ludzie mają jakieś magiczne moce, że jak oni popatrzą na obiekt, to wtedy coś się z nim dzieje.
Ma Pan na to jakieś lepsze wyjaśnienie? To to znaczy "zbadać"
W środowisku foliarzy mówi się ostatnio m. in. o:
- pojazdach łamiących prawa fizyki, w tym zwłaszcza zasadę zachowania pędu (natychmiastowa zmiana kierunku/prędkości),
- kosmitach, którzy pochodzą nie tyle z kosmosu, co z innych wymiarów,
- powiązań tematu ufo z duchowością, religią i życiu po śmierci.
Czy,