Czaty klasowe dla rodziców, czyli horror nauczycieli i wielu rodziców

"Nic innego jak festiwal absurdu i zbiorowej paniki. Najgorsza jest ta zbiorowa psychoza dorosłych, zamknięta w małym okienku czatu. Ta potrzeba mikromanagementu każdego fragmentu życia 10-latka, generowanie szumu informacyjnego i ciągłe przebodźcowanie..."
z- 186
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















Wiadomości wysyłane po godzinie 23:00 z zapytaniem, czy ktoś ma w domu "dwie szyszki, kilogram mąki ziemniaczanej i piórko” na zajęcia rozpoczynające się następnego dnia o 8:00. Dyskusja zazwyczaj rozkręca się do kilkudziesięciu powiadomień, w których uczestnicy obwiniają się nawzajem o brak organizacji, a część rodziców komentuje sytuację hasłami w stylu: "to chore, żeby takie rzeczy wymagać z dnia na dzień" lub "nauczyciele chyba nie zdają