Koncert w Amsterdamie był całkiem spoko. Brak hologramu aż tak bardzo mi nie przeszkadzał a scena wyglądała bardzo dobrze. Ale widownia jednak trochę nie do końca ogarniała co robić. Nie było też siedzeń przydzielonych więc ludzie trochę się przepychali. Też ta ilość crossdresserów ehh. Setlist był spoko, choć sporo angielskich piosenek ale to pewnie można było się spodziewać. Za rok na bank wybieram się do Japonii z powrotem. Magical Mirai jest jednak
@Andrzej_Buzdygan: Nie konieczie grubi, ale po prostu wielkie chłopy w spudniczkach i perukach, głownie przebranych za Miku. To nie tak że w Japonii takich nie spotkasz, ale tutaj to było ich prawie tyle co normalnych cosplayerek.
źródło: 20241031_023112
Pobierz