Od niedawna mam w głowie czy przypadkiem trenując "izolowane" ćwiczenia core (plank, deadbug, birddog) nie marnuje swojego czasu na treningu, który mógłbym przeznaczyć na inne partie. Czy nie wystarczą ćwiczenia wielostawowe(przysiad, martwy. wiosłowanie)? Jak doporowadzić te mięśnie do wysokiego napięcia mechanicznego i aktywacji wysokoprogowych jednostek motorycznych?
Wołam osoby które mogą coś wiedzieć na ten temat, może wywoła się ciekawa dyskusja( ͡° ͜ʖ ͡



















@Mam_wiecej_niz_13lat: Albo ja przy nim jak butterbean... (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)