Nie dziesięć. Nie sto. Sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć razy tyle.
Tak właśnie wygląda patologiczny, pożerający sam siebie w nieograniczonej pazerności system, którym jest schyłkowy kapitalizm. Młody człowiek, idący do pierwszej pracy do Starbucksa, nie ma najmniejszych szans konkurować z kapitalistami na wolnorynkowych zasadach poprzez założenie w przyszłości własnego biznesu, bo zostanie zgnieciony ogromną przewagą kapitałową klasy posiadającej. Ba, pomimo że


















zeby sie nie okazalo, ze podbija Ziemie bo potrzebny im plastik a sami nie potrafia go wytwarzac