Nie mam już siły do tych studiów. Uczelnie i szpitale są kompletnie przeludnione. Na bloku operacyjnym 20 studentów ogląda plecy chirurga. Czemu to ma służyć?
Lekarzy to jedynie może na jakichś największych wsiach brakuje, a w miastach to jest taki przesyt, że roboty nie idzie znaleźć. Szkoda tylko, że na wsiach to sie uprawia pseudomedycyne z przed 30 lat i wszystko odsyła do szpitali o wyższej referencyjności. A z kazdym rokiem od
@CzarnaOvvca: z resztą ja przegryw bo zmarnowalem pol zycia na studia po ktorych bede zarabial 7k za mycie dziadów i żuli na obsranej internie na wsi pod Lublinem, to juz lepiej było na ochrone iść
@warsaw: Na prowincji braki a w miastach nadmiar. Więc moge napisać "nadmiar w miastach sugeruje co innego". Pytanie tylko jak zachęcić kogoś do pracy na prowincji skoro na prowincji praktykuje się medycyne z przed 30 lat i nie ma go niczego dostępu, a większość rokujących przypadków trzeba odsyłać do szpitali klinicznych w miastach?
Jak nie będzie pracy w dużych miastach to pracownicy sami będą migrować do mniejszych ośrodków.
@warsaw: Tylko jaki sens ma wtedy kształcenie ogromnych ilości lekarzy skoro wykształcenie ich jest mega drogie, a idąc tym tokiem rozumowania część z nich kształcimy tylko po to żeby było ich dużo i żeby zmusić ich głodem do pójścia na prowincje?
c---a mogą zrobić, bo miejsca na uczelniach są ograniczone przez Naczelną Izbę Lekarską tj. organizację, którego odpowiednika branża IT nie stworzy, bo ludzie stamtąd są za mocno przesiąknięci rywalizacją, żeby pomyśleć o jakiejkolwiek formie jednoczenia się. Współpraca to dla nich niemal komunizm a patrzenie na branżę przez okulary walki klasowej to łełe marksizm xD
@totem_lesnych_ludzi: Tak tak i dlatego przez ostatnie lata przybyło 3x miejsc na lekarskim i obecnie uczelnie
@Anomalocaracid: a skąd ja mam wiedzieć. Śmieszą mnie po prostu medstudentki. Każda ma wpisane na czole future "nazwa specjalizacji" jakby to kogokolwiek obchodziło. To jest p------e za jakich bożków mają sie studenci i studentki teog kierunku. Piękny będzie ten kwik za 10 lat
Ja, żeby dostać się na medycynę musiałem zdać maturę na 90% z rozszerzonej chemii, biologii i matematyki. Teraz byle głupia karyna co ma 30% z matury i ledwo zdała może sobie kupić miejsce na jednej z pseudoszkółek medycznych otwartych przez Czarnka i PiS. To miała być ta wielka zmiana i walka z wyimaginowaną kastą?
Kiedyś na medycyne dostawali się ci najzdolniejsi, często z biednych domów i wcale nie z rodzin lekarskich. Teraz
Od dawna na medycynę idą chciwe pasożyty, nie z chęci leczenia ludzi, tylko zarabiania dużego siana. Możesz jechać na bezpłatny wolontariat do Afryki jak się tak boisz, że nie będziesz mógł pomagać ludziom, bo będzie za dużo lekarzy XD
@Parker_: o nie! Ludzie idą do pracy, żeby zarabiać pieniądze. Straszne, jak oni tak mogą! Kanalie!
Typ ewidentnie znerwicowany na punkcie własnego zdrowia. Dietetyk mu wymyślił jakaś parazytoze. Ten znalazł na to jakieś szarlatańskie leczenie - klasyczny wręcz przypadek. Tymczasem wykopki wykopują z płomieniem na główną i w komentarzach jadą po lekarzach, że konowały nie chcą leku wypisać XDD
Ja już po prostu nie moge. Internet masowo ogłupił społeczeństwo
Szukając sobie oddziału gdzie potencjalnie mógłbym pójść na rezydenture znalazłem jeden, w którym na 39 łóżek jest 28 specjalistów i 30 rezydentów XDD Zegnajcie studenci medycyny
Zwiekszanie liczby miejsc na studiach bez powiększania liczby szpitali, w których mozna tych studentów potem pomieścić to był zajebisty pomysł. W tym kraju jak zwykle wszystko o------e perfekcyjnie i przemyślane
Współczuje ludziom, którzy wybierają się teraz na te studia albo właśnie je zaczynają.
Brutalna codzienność lekarzy POZ/SOR o której się nie mówi. Wrzaski, krzyki, groźby karalne, to chleb powszedni. Takie akcje zdarzają się praktycznie codziennie
#lekarz #medycyna #szczepienia #szczepionki #nauka Mnie to zawsze zastanawia, gdzie jest jakiś sens odporności zbiorowej. Ja czesto bywałem w przychodni #nfz zwykle to symulujac zeby dostac zwolnienie. I jak to mliwe, ze x ludzi przychodzi do przychodni kicha prycha ij wie co jeszcze. I Jak kilka razy bylem przeziebiony to tez juz w gabonecie kichlem i prychlem. I lekarze pacuja caly sezon
Ciekawie to wygląda w kontekście tego, że wykopki jęczą że NFZ tonie w długach przez pensje lekarzy. Tymczasem personelu pielęgniarskiego jest dużo więcej niż lekarzy
mówimy o kraju w którym pacjenci umierają czekając w kolejce
@piratestorm: co ty p--------z. Jak ktoś choruje na coś zagrażającego życiu to nie czeka i ma super opieke. Czekają to se młode Michałki z bólem tyłka albo na operacje przegrody nosowej, a potem jęczą w internecie, bo im się należy operacja NA DRUGI DZIEŃ, bo płacą!
@Bipolar-: xd, future heart surgeon - dziwna nazwa na medycynę estetyczną (jest jedna laska - heart surgeon in spe a zaraz pod spodem medycyna estetyczna - laska robi chyba ta specjalizacje tylko po to żeby ładnie na Instagramie wyglądało). Medstagramy to rak i przygody juleczek z bogatych domów od których ktoś zaczął na studiach wymagać trochę wysiłku a do tej pory były głaskane po główce.
#kariera #medycyna #finanse Cześć Mirki, chciałym poznać waszą opinię na następujący temat, jak według was będzie wyglądał rynek pracy dla lekarzy oraz zarobki za 5-10 lat ? Ciekawi mnie to ze względu na dużą ilość otwierających się prywatnych uczelni, które oferują lekarski. Sam pracuję w finansach, jestem świeżo po licencjacie i zastawiam się czy jest sens brnąć dalej w korpo stylei robić z czasem np.CFA czy
Moim zdaniem będą miejsca na specki tylko, że będą to miejsca fikcyjne. Ze specjalizacji się zrobią drugie studia. Miejsca będą na papierze, a w praktyce ich nie będzie. Rezydentów będzie 15 na 1 oddziale i będzie sie raz na 4 dni znieczulało do operacji. Albo tak jak na studiach bada się pacjenta w 7 osób, a na blok czasem w 20 chodzi, to tak samo będzie teraz
Przypominam, że w tym kraju jednym z najbardziej hejtowanych piłkarzy jest Robert Lewandowski. Czyli perełka piłkarska, która może nam się nie przydarzyć przez następne 100 lat. W tym kraju po prostu nie lubi się ludzi, którzy osiągneli coś i do czegoś doszli ciężką pracą. To wiele wyjaśnia w kwestii trwającej nagonki na lekarzy.
@Kismeth: Czy te limity są z nami w pokoju? Jak wyjaśnisz to, że w przeciągu 10 lat zwiększono liczbe miejsc na medycynie z 3000 do 10000 i obecnie ze świecą szukać takich państw, które mają tak dużo miejsc na medycyne w przeliczeniu na 1000 mieszkańców? Czemu kłamiesz?
że niemoralne są zarobki na poziomie 100-400 tysięcy PLN dla anestezjologa czy 50-100k PLN dla jakiegoś koniowała na SOR?
Lekarzy to jedynie może na jakichś największych wsiach brakuje, a w miastach to jest taki przesyt, że roboty nie idzie znaleźć. Szkoda tylko, że na wsiach to sie uprawia pseudomedycyne z przed 30 lat i wszystko odsyła do szpitali o wyższej referencyjności. A z kazdym rokiem od
@warsaw: Już nadrobiliśmy
@warsaw: Na prowincji braki a w miastach nadmiar. Więc moge napisać "nadmiar w miastach sugeruje co innego". Pytanie tylko jak zachęcić kogoś do pracy na prowincji skoro na prowincji praktykuje się medycyne z przed 30 lat i nie ma go niczego dostępu, a większość rokujących przypadków trzeba odsyłać do szpitali klinicznych w miastach?
@warsaw: Tylko jaki sens ma wtedy kształcenie ogromnych ilości lekarzy skoro wykształcenie ich jest mega drogie, a idąc tym tokiem rozumowania część z nich kształcimy tylko po to żeby było ich dużo i żeby zmusić ich głodem do pójścia na prowincje?