Ja, żeby dostać się na medycynę musiałem zdać maturę na 90% z rozszerzonej chemii, biologii i matematyki. Teraz byle głupia karyna co ma 30% z matury i ledwo zdała może sobie kupić miejsce na jednej z pseudoszkółek medycznych otwartych przez Czarnka i PiS. To miała być ta wielka zmiana i walka z wyimaginowaną kastą?
Kiedyś na medycyne dostawali się ci najzdolniejsi, często z biednych domów i wcale nie z rodzin lekarskich. Teraz
Kiedyś na medycyne dostawali się ci najzdolniejsi, często z biednych domów i wcale nie z rodzin lekarskich. Teraz












xddddd
źródło: image
Pobierz