Nie wiem czy godne jest żeby pani doktor wrzucała takie zdjęcia . Miała jeszcze takie zdjęcie w bordowej bieliźnie jak z pierwszej strony roksy ale chyba te neurony w jej głowie się aktywowały i usunęła. No nic tylko być laska na medycynie - nawet się starać nie trzeba tylko się pojedzie wszędzie na garbach spermiarzy #medycyna #rozowepaski
Wykopki i polaczki sami chcieli, żeby każdy miał dostęp do zawodu to teraz będą leczyć ich onlyfansiary i roksiary. O ile w ogóle ona będzie kogokolwiek leczyć, bo znając życie to na 99% pójdzie w jakąś para-medycyne typu prowadzenie gabinetu kosmetologicznego z tytułem lekarza i scamowanie ludzi na naswietlanie mordy laserem z aliexpress, ktory nic nie daje albo inne mezoterapie i osocza xD
Kilka lat przed covidem, covid i teraz dopóki jeszcze nie wyszła rzesza nowych lekarzy to największa hossa w historii. Ogarnięci lekarze zostali multimilionerami i ustawili się na kilka pokoleń do przodu
@centerario: To prawda, ale teraz już to wszystko się kończy. Stawki lecą na dno. Gdzieniegdzie da się jeszcze załapać, ale ogólnie tendencja jest mocno spadkowa, coraz trudniej o robote, a lawinowy napływ nowych lekarzy jeszcze się tak naprawde nie zaczął,
ale propaganda XDDD 10 lat temu konowały lamentowały jak to ciężko zostać lekarzem bez znajomości rodzinnych i że trzeba najpierw przepracować 100 lat jako rezydent za marne grosze żeby zacząć porządnie zarabiać. Oczywiście okazało się to nieprawdą.
@jacekparowka: Przecież tak było, eldorado zaczęło się jakoś chwile przed covidem, a jeszcze 10 lat temu rezydenci potrafili robić na wolontariacie, dopiero PiS zagwarantował godne zarobki ustawowo
@jacekparowka: wiem ile pracy wlozylem zeby byc tu gdzie jestem i to, ze jakis @jacekparowka fan szkolnej i urzędniczej napisze mi, że jestem konowałem tego nie zmieni
ooo i kolejny znany tekst że lekarze wkładają dużo pracy w swoją edukację, bo przecież na każde inne studia nie trzeba się uczyć, a nawet nie trzeba zdać matury.
@jacekparowka: a gdzie ja napisałem cokolwiek o innych studiach? Jest wiele kierunków studiów, które szanuje bardziej niż lekarzy. Chociażby Matematyka czy Informatyka na dobrej uczelni. Pisałem tylko o zawodzie magazyniera do którego nie potrzeba studiów i ambicji
wyciągasz argument o tym że sie musiałeś dużo uczyć i ja odpowiadam że na wielu kierunkach studiów się też trzeba się równie dużo uczyć. Różnica jest taka że po tych innych kierunkach ani nie ma zagwarantowanej płacy minimalnej 10k, ani stawek typu 300 zł za godzinę pracując w pierwszym lepszym miejscu. Piszesz tak jakby na świecie były tylko dwa zawody: lekarze co uczyli się po 40 godzin na dobę i magazynierzy którzy
@johann_10: umiesz czytać? Pisałem o perspektywie 10 lat. Poza tym nie wiem gdzie dają takiemu szczawiowi 200zł niby. Ja takiej oferty pracy nie widziałem. Podrzuć to się zatrudnie chętnie
Przecież jeszcze kilka dni temu @dr_Batman pisała, że zostaje w huk wolnych miejsc.
@warsaw: zależy na które, ale też problem jest taki że miejsce nawet jak jest, to tylko na papierze, a realnie nie ma, żeby w statystykach się zgadzało
@johann_10: ja lubie swój zawód i nie mam problemu z tym jak on wygląda. Problem jedynie mam z masowym szerzeniem dezinformacji na temat tego zawodu przez osoby z nim nie związane
też nie wiem po co się w to pchać skoro można się dostać na lekarski mając 75% z matur.
@przegryw15k: Może dlatego, że patrząc na siatki centylowe >90% próbujących nie jest w stanie uzyskać takich wyników z matur, a na pielęgniarstwo można iść z po
Wczoraj pod tagami #programowanie #programista15k widziałem dyskusję kryzysie w branży IT i studiowaniu kierunki lekarskiego, @ByczekRozplodowy rzucił w pierwszym komentarzu "Czas na nowy tag pielęgniarz B2B" a jako, że nim jestem już od kilku lat to chętnie go zacznę xD.
kogo ty próbujesz oszukiwać? Jak komuś nie pasuje 7k na początek, to może sobie dorabiać, a lekarz ma wiele opcji na to od czasów pandemii. Kogo z rodziny masz w sekcie? A może sam w niej jesteś lub będziesz?
@-InnyInaczej-: Z czym niby oszukać? Zarobki rezydentów, jak i minimalne zarobki pielęgniarek są USTAWOWE. Ciekawe kiedy rezydent ma sobie dorabiać jak podstawa jego zatrudnienia to 200 godzin. Weź sobie może drugi
@-InnyInaczej-: przez 5-6 lat minimum, często dłużej. Specjalistą stajesz się mając 32-35 lat najczęściej. To połowa życia. Poza tym to że zarobki po rezydenturze drastycznie wzrastają to jakiś mit. Owszem są niektóre gałęzie gdzie tak jest, ale obecnie dużo częstszym zjawiskiem jest to, że w dniu gdy stajesz się specjalistą zamiast podwyżki dostajesz wypowiedzenie, bo na oddziale nie jest potrzebny kolejny specjalista.
@KRogala2512: A od kiedy niby rezydent w Polsce siedzi na ryczałcie 12%? To nie programista. Siedzi na UOPie. Specjaliści są wypychani na b2b, ale w twojej tabeli są zarobki "Assistenzartzen" czyli max. odpowiednik polskiego rezydenta.
Poza tym co to za zarzut do lekarza, że siedzi na 12% ryczałcie? Coraz więcej zawodów jest wypychanych na b2b i do nich też masz pretensje? Programiści, lekarze,
Ten system zdrowia nie działa. Boże dlaczego to jest taka patola. Dlaczego ja bede musial w czymś takim spędzić reszte życia. Chyba już rozumiem czemu połowa absolwentów kończących medycynę nie chce leczyć ludzi tylko woli iść w medycyne estetyczną albo zamknąć się w przychodni POZ i mieć święty spokój. Tu po prostu wszystko źle działa, na każdym szczeblu zaczynając od lekarzy, przez pielęgniarki, ratowników, a kończąc na pacjentach. W tym systemie po
@Anomalocaracid: skąd mialem wiedzieć, że to jest taka patologia, a pokolenie lekarzy boomerów i starszych to są jakies totalne smiecie ludzkie w 90%? Coraz częściej zastanawiam się czy przypadkiem 20 i więcej lat temu to nie brali na tą medycyne po prostu samych znajomych wpływowych osób w partii -> czyli z definicji skur*ysyny bo tyle co sie na to wszystko juz napatrzylem
W koszalińskim szpitalu wystawia comiesięczne faktury na 200-300 tysięcy złotych. Jego stawka w przeliczeniu na godzinę wyniosła w I półroczu tego roku 2830 złotych. AOTMiT chce podwyższyć wyceny jego świadczeń
Czy uważam, że to patologia? TAK Czy to wina lekarza? NIE Czyja więc to wina? NFZ i polityków Komu się obrywa? Lekarzom
Co według was gościu ma się położyć Rejtanem i powiedzieć, że za tak dużo to on nie będzie robił swojej roboty i mają mu płacić 7x mniej albo on nie będzie pracował?
Czy uważam, że to patologia? TAK Czy to wina lekarza? NIE Czyja więc to wina? NFZ i polityków Komu się obrywa? Lekarzowi
Co według was gościu ma się położyć Rejtanem i powiedzieć, że za tak dużo to on nie będzie robił swojej roboty i mają mu płacić 7x mniej albo on nie będzie pracował?
@Bipolar-: jest to wina lekarzy bo to oni najczęściej zasiadają na stołkach w ministerstwie zdrowia, to NIL kształtuje lobby lekarskie i monopol oraz wyklucza konkurencję, a lekarzom to odpowiada, nie widać protestów, no może oprócz tych co na elitarniejsze specki się nie podostawali i płaczą, że układy
@sruba_m3: no wystarczy po prostu tego nie lubić, poza tym praca jest dość ciężka, często mocno fizyczna, obciążająca psychicznie. Praca zdalna praktycznie nie istnieje, czyli już większość korpoludków ma nad tobą przewagę. Do tego w pewien sposób systemowo jesteś zmuszony do zarabiania na nieszczęściu i tragediach innych ludzi, co też nie jest komfortowe
@sruba_m3: na straceniu młodych lat (tak 80% studentów nie ma życia prywatnego do 4 roku lub dłużej w zależności ile wiedzy przyswoili) na robieniu czegoś czym się rozczarował.
Pierwsze rozczarowanie przychodzi na zajęciach klinicznych gdy poznajesz ludzi od prawdziwej strony. I już nie chcesz zbawiać świata bo czujesz się wykorzystywany. Z autopsji wspominam swoje praktyki pielęgniarskie kiedy przydzielili mnie do pacjenta po udarze na neurologii. Przebierałem go kilka razy, najwięcej
@Bipolar-: samo to w sobie nie jest problemem tylko często traktują to zwierzę jak dziecko, nie wytresują go tylko nadają mu ludzkie cechy i pozwalają na wszystko
@Casuel: Lubić zwierzęta to jedno, a posiadać psa to zupełnie inna para kaloszy. Nigdzie nie można wyjechać, bo wszędzie trzeba ze sobą psa ciągnąć, o ciągłym wychodzeniu na spacery i zbieraniu rękami odchodów nie wspominając. Dalej nieprzyjemny zapach w mieszkaniu, zakłaczone ciuchy i meble itd.
Wyobrażasz sobie, że można lubić psy, nawet bardzo, a jednocześnie nie chcieć mieć psa?
Nie rozumiem tego lamentu o zamykanie porodówek. To bardzo dobry krok. Czy w tym kraju ktokolwiek jeszcze myśli racjonalnie, czy liczą się tylko emocje i chwytliwe tytuły? Liczba porodów w Polsce drastycznie spada w ostatnich latach. Mamy trzymać porodówke w każdym powiecie nawet jeśli przez większość czasu nie będzie tam żadnych porodów? Każda taka porodówka to są ogromne koszta, a przecież budżet NFZ ledwo zipie.
@Bipolar-: Przecież sama pisze, że stawia siebie na 1. miejscu, więc pewnie sądzi, że innych interesują te jej wysrywy na insta, którymi zaśmieca Internet xD Które laski wrzucają więcej p--------o contentu na portale - niepewne siebie brzydule, czy >=7/10 z wystrzelonym w kosmos ego xD
@Bipolar-: Ty będziesz j---ł na chirurgii ogólnej a Juleczka taki sam piniondz wyciągnie z tego, że medgirlies kupią scrubs z jej kodem, its over for chirurgcel
@Bipolar-: onkoklip to mało powiedziane. Insta wjechało do medycyny na pełnej. Przed każdymi zajęciami puste Julczyska wrzucały reelsy, a jak jeszcze była okazja założyć ołowiany fartuch do operacji to już w ogóle +100 do ego. Kiedy zobaczymy przepocony scrubs medstreamerki na aukcjach dla spermiarzy? Its over
Dane z 2024 pokazują gigantyczną liczbę miejsc na jedno miejsce na niektórych specjalizacjach. Rozbija to narrację, że "miejsc na specjalizacje jest wystarczająco dużo, bo na niektórych zostają miejsca". Co z tego, na deficytowych i intratnych utrzymuje się gigantyczny niedobór miejsc wobec chętnych
A po co nam więcej endokrynologów i dermatologów? Potrzeba internistów, chirurgów, anestezjologów. Dermatologia i endokrynologa to nawet nie są specjalizacje deficytowe.
Jak przestaniemy leczyć każdą niedoczynność tarczycy u endokrynologa i każdą krostkę u dermatologa, to się okaże że jest ich wystarczająco. Takimi problemami powinien zajmować się lekarz rodzinny. Endokrynolodzy i dermatolodzy mają takie eldorado tylko dlatego, że każdy chce się leczyć u wielkiego specjalisty
dalej rodzinni płacą z własnej kieszeni za badania zleciane pacjentowi?
@tomasztomasz1234: A kogo to jest wina? a) lekarza b) szefa janusza c) chorego, niedofinansowanego systemu?
Teraz jest coś takiego jak opieka koordynowana w ramach, której lekarze rodzinni mogą zlecać dużo więcej badań diagnostycznych i leczyć dużo więcej chorób, ale chętnych i tak nie ma, bo jak Martynka usłyszy że ma niedoczynność tarczycy to już idzie na znanym lekarzu szukać najdroższego endokrynologa w
@pieknylowca: Nie ma sensu im tego pisać, bo im nie chodzi o realne potrzeby i o to, żeby w służbie zdrowia było lepiej tylko, żeby każdy lekarz zarabiał tyle co oni, czyli minimalną :)
a po to, że taki dermatolog za 10min wizyty na której przepisuje jedną z kilku maści bierze 200-300zł, to nie dziwne że się wszyscy biją o tą specjalizację
@Ligniperdus: No okej, ale zapotrzebowanie na dane specjalizacje nie ustala się na podstawie cen wizyt prywatnych i tego co się na nich robi. Maść może wypisać rodzinny
Mówisz, że w całej Polsce jest miejsce do kształcenia tylko 40 dermatologów jednocześnie? Tyle to można by w każdym wojewódzkim.
Co niby potrzeba do szkolenia dermatologa? Kosmodrom czy zderzacz hadronów?
@mk321: Oddział dermatologii. Teraz wygoogluj sobie w internecie ile jest oddziałów szpitalnych dermatologii w Polsce. No chyba, że według ciebie rezydentura ma się odbywać bez widywania żadnych pacjentów czytając książki w bibliotece
dermatolodzy przyjmują tylko w szpitalach? Większość przyjmuje w jakiś przychodniach. Mogą uczyć się tam gdzie będą później pracować.
@mk321: Otóż tak to nie działa, bo w przychodniach przyjmowane są z reguły pierdoły, które nawet nie powinny do dermatologa trafić. Specjalista musi się znać na wszystkim, w tym masie rzadkich chorób, które można spotkać tylko w szpitalu.
Poza tym specjalizacja to mocno zformalizowany proces, wiele rzeczy musi zostać spełnione, te rzeczy są dostępne
I kolejne zmanipulowane znalezisko @tomasztomasz1234 wchodzi na główną z płomieniem.
Szkoda, że nie wspomniał, że na specjalizacje deficytowe takie jak interna, chirurgia, anestezjologia których naprawde potrzebujemy zawsze zostaje dużo wolnych miejsc i jest ich pełno
W komentarzach już oczywiście asy wysnuły teorie, że na wszystkie specjalizacje nie ma miejsc
jeden z bardzo madrych ludzi porownal studiowanie medycyny do nauki gry na fortepianie dla zblazowanych panienek z dobrych domow.
Ma racje. Wiekszosc ma przechlapane, ma prawo zasuwac dyzurowac - Ty robiles 2 etaty. Moj najdluzszy dyzur trwal w Niemczech kiedys 19 x 24 godziny, spalem w pokoju lekarskim a prawo pracy obchodzuili tak, ze dostawalem telefon do reki (taki DECT ) - i bylem pod telefonem (ale w szpitalu)- kwiaty mi w mieszkaniu
źródło: 1000011106
PobierzWykopki i polaczki sami chcieli, żeby każdy miał dostęp do zawodu to teraz będą leczyć ich onlyfansiary i roksiary. O ile w ogóle ona będzie kogokolwiek leczyć, bo znając życie to na 99% pójdzie w jakąś para-medycyne typu prowadzenie gabinetu kosmetologicznego z tytułem lekarza i scamowanie ludzi na naswietlanie mordy laserem z aliexpress, ktory nic nie daje albo inne mezoterapie i osocza xD
Ja p------e ten zawód