76 osób na jedno miejsce na dermatologię, 65 na endokrynologię

Dane z 2024 pokazują gigantyczną liczbę miejsc na jedno miejsce na niektórych specjalizacjach. Rozbija to narrację, że "miejsc na specjalizacje jest wystarczająco dużo, bo na niektórych zostają miejsca". Co z tego, na deficytowych i intratnych utrzymuje się gigantyczny niedobór miejsc wobec chętnych
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 599
- Odpowiedz







Komentarze (599)
najlepsze
a potem łolaboga lekarzy nie ma, terminy po pół roku
KASTA, KASTA, KASTA która pilnuje swoich dochodów
a potem taki zarabia po 300k miesięcznie XD
Niestety tak jest powinni pracować normalnie po 8 h i przychodzi następny a nie brać każdy możliwy dyżur i spać na fotelu kozetce
@ArnoldZboczek: Sam sobie odpowiedziałeś. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komentarz usunięty przez moderatora
@Faszola: To jak grochem o ścianę - wykopki żyją swoją iluzją, że to szeregowy lekarz ustala liczbę miejsc na studiach i na speckach, i ogólnie to "kasta" organizuje system ochrony zdrowia.
Ja rozumiem każdy chce zarobić ale w Polsce jest patologia z tym , na zachodzie lekarz to nie jest milioner tylko normalny zawód
@Linnior88: gówniane diagnozy i szybki przemiał pacjentów to była wcześniej domena NFZ, a niedobór lekarzy jest tak duży, że im się nawet już prywatnie nie chce poświęcić nawet odrobiny uwagi przez te 10 minut za 300 złotych.
A brak lekarzy się tylko pogłębia przy starzejącym się społeczeństwie.
Czy będziesz (jako lekarz) robić swoją robotę na 100% czy na o-------l, to nie poniesiesz żadnych konsekwencji.
Bo nie masz gdzie pójść (jako pacjent) oraz środowisko jest na tyle małe że lekarze się znają i nie dadzą sobie na wzajem krzywdy zrobić.
źródło: 1c5c94f4bb37c7bcdd3907e3bb8cabfe843d02d68bd74fb6bd709ae2b1c78909
Pobierz