Turystyczny dolar, jaki przyciągają, umiędzynarodawia lokalną gospodarkę. Stodoły i obory, gdzie trzymano krowy, tłoczono moszcz czy odcedzano miód, przebudowuje się na Airbnb albo wakacyjne rezydencje. Na pastwiskach stawia się glampingi i padoki dla koni. Pieniądz wytwarzany przez mit ponadczasowości odciąga miejscowych od tego skromnego życia, które opiewają etykiety.
Tymczasem, aby dotrzymać kroku gastronomicznemu popytowi, rolnictwo bezlitośnie zwiększa natężenie. W regionach Francji słynących z serowarstwa trudno dziś znaleźć mleczną krowę. Na wielkich połaciach ziemi




























Sam jestem wysportowany i z atletyczna sylwetką ale to nie decyzja tylko styl życia.
I najgorszym koszmarem było by dla mnie przechodzić głodówki, albo inne chore diety.
Zamiast tego robię co roku urlop na 1-2 miesiące, bardzo intensywny w środku zimy, lecę do ciepłych
źródło: IMG_6653
Pobierz@adamsowaanon: znaczy się grubasom, których przerasta utrzymanie deficytu kalorycznego na odpowiednim poziomie, polecasz mordercze miesięczne wyprawy? nie do końca rozumiem sens tego wywodu