Ehh trzeba wrócić do monotonnej diety żeby znowu cieszyć się smakiem potraw, bo tak się przesyciłem jedzeniem "syfu" przez cały grudzień, że już nic mi nie smakuje i na nic nie mam ochoty :/

Znacie to uczucie?

Jak jesteś na zdrowej diecie to zwykła drożdżówka smakuje zayebiście, a taka pizza w weekend powoduje o----m kubków smakowych, a jak jesz wszystko cały tydzień to wszystko staje się zobojętniałe :////

#dieta #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@LezliNilsen Nie, im dłużej jestem na "zdrowym" to inne żarcie się wydaje jeszcze bardziej c-----e. Nie dość że człowiek się fizycznie źle czuje to jeszcze ten smak to jest głównie fantazja w twojej głowie a na żywo to meh
  • Odpowiedz
Nie rozumiem po co ludzie przechodzą na Diety, jakieś ucinanie kalorii, głodzenie się. Skoro ten okres jest mało przyjemny to wiadomo że dużo grubasów się po drodze wykruszy i znowu przytyje.

Sam jestem wysportowany i z atletyczna sylwetką ale to nie decyzja tylko styl życia.
I najgorszym koszmarem było by dla mnie przechodzić głodówki, albo inne chore diety.

Zamiast tego robię co roku urlop na 1-2 miesiące, bardzo intensywny w środku zimy, lecę do ciepłych
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na 1-2 miesiące, bardzo intensywny w środku zimy, lecę do ciepłych krajów na wyprawę bikepackigową, kilka tysięcy km do przejechania, pchania roweru w trudnym terenie, pływania, hiking


@adamsowaanon: znaczy się grubasom, których przerasta utrzymanie deficytu kalorycznego na odpowiednim poziomie, polecasz mordercze miesięczne wyprawy? nie do końca rozumiem sens tego wywodu
  • Odpowiedz
Turystyczny dolar, jaki przyciągają, umiędzynarodawia lokalną gospodarkę. Stodoły i obory, gdzie trzymano krowy, tłoczono moszcz czy odcedzano miód, przebudowuje się na Airbnb albo wakacyjne rezydencje. Na pastwiskach stawia się glampingi i padoki dla koni. Pieniądz wytwarzany przez mit ponadczasowości odciąga miejscowych od tego skromnego życia, które opiewają etykiety.


Tymczasem, aby dotrzymać kroku gastronomicznemu popytowi, rolnictwo bezlitośnie zwiększa natężenie. W regionach Francji słynących z serowarstwa trudno dziś znaleźć mleczną krowę. Na wielkich połaciach ziemi
BojWhucie - >Turystyczny dolar, jaki przyciągają, umiędzynarodawia lokalną gospodarkę...

źródło: mm

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BojWhucie: Patrząc na tę ilustrację, zastanawiam się, dlaczego ludzie nazywają to jeszcze rolnictwem. To już jest produkcja masowania, Na takiej tradycyjnej wsi nikt nie trzyma zwierząt w taki sposób. Warunki może nie są jakieś nie wiadomo jak dobre, ale to, co na tym zdjęciu to już jest p------a akcja, bardziej już się chyba nie da zmniejszyć przestrzeni. Bez sensu jest życie takiej świni. Krowa to przynajmniej połazi sobie po polu,
  • Odpowiedz