@panna_kotta: ogólnie nie było to jedno zdarzenie tylko kilka różnych w różnym czasie, które sprawiały że chciałam kolejny etap relacji aż w końcu doszło do ślubu i nie wyobrażam sobie życia już bez niego. Ile mi to zajęło? Myślę że że 4 lata by już być super pewna.
  • Odpowiedz
#rozowepaski #zwiazki

R-----------a mnie te baby i związki ich. Ile poznałem fajnych kobiet, które bym kochał dbał stworzył fajny związek rodzinę itp to nie bo im się nie podobam czy cholera wie co. Teraz połowa jak nie większość samotnymi matkami xdddddd
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Dlaczego młode kobiety tak często używają angielskiego?
10 lat temu wydaje mi się tego nie było, ale czy teraz każda 20-29 latka ma opisy po angielsku/przeplata słówka z angielskim? Nie wiem jak z chlopami, nie szukam chlopa. Czy to tinder, czy bumble XD strasznie mnie to razi w oczy i już mi się wszystkiego odechciewa jak to widzę, mimo, że wiem, że to hipokryzja i człowieka trzeba poznać. Na równo z
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: są z-----e i tyle. Mam angielski na C2, dorabiam jako lektor a nie stosuję tych irytujących wtrąceń albo kalek językowych (no ok, to akurat robię jakby ironicznie i nie daję o to j-----a, że to ssie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), więc wykluczam argument o ich rzekomej dwujęzyczności.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Bo są z-----e i zakompleksione. Dwujęzyczne to są dzieci imigrantów, które przeszły przez system edukacji i nie i nie rozróżniają jednego języka od drugiego. W UK poznałem sporo takich Polaków. Samo czytanie książek po angielsku czy oglądanie filmów nie sprawi, że nagle zapomnisz swojego ojczystego języka xD
Ja mam bardzo dobry angielski po wielu latach w UK, którego używam codziennie w pracy z zagranicznymi klientami. I poza pracą nie
  • Odpowiedz
Zawsze gdy jestem w domu rodzinnym wspominam moją pierwszą poważna dziewczyne. Osiem lat razem. Najlepsze lata młodości razem.
Jeju jak zajebiscie ze się rozeszliśmy xd
To mi dało takiego życiowego kopa, zmiana pracy, szybki awans w nowej, przeprowadzka, obecne życie na fajnym poziomie
Gdybym był z nią dalej to bym utkwił na tej wiosce, z dzieciakiem i kątem u teściów, w średniej robocie z zerową perspektywą.
A rozstanie przeżyłem jak dzieciak, świat
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JoMaHaa: Miałem podobnie. Jakbym do dziś tkwił w takim związku skończyłbym na wypizdowie z gówniakiem, jakąś gównopracą i biorąc pod uwagę charakter tej różowej zapewne byłbym już po rozwodzie i z alimentami.
Jak się rozstaliśmy to pocieszyła się pierwszym lepszym fagasem, a za rok ją już widziałem z wózkiem.
Taka to #logikarozowychpaskow ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Oskarki żyją na easy live mode...

Siadam w galerii, w pobliżu jakiś małolat, miejsce trochę przypadkowe, bo gdzie indziej nie było miejsca.

Po jakimś czasie nudzi mi się przy laptopie, patrzę jak AI kodzi i czekam na efekt, więc rozejrzałem się co ciekawego ludzie robią w galerii:
1. tu małolaty coś ze sobą gadają
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@gorobei: nie pozwalam sobie dopuścić do głowy myśli:
1. jestem wystarczająco przystojny, aby same typiary się mną interesowały
2. interesują się mną małolaty pomimo różnicy wieku 8 lat
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Varesi: godność jest bez sensu, tak jak moralność. Sztuczne twory trzymające twoją psychikę w klatce. Właśnie dymanie takich 40+ nadaje życiu smaku, bo na młodsze i tak szans nie ma. W życiu trzeba szaleć
  • Odpowiedz
@Rajbond: zadbane, rasowe milfice tak, grażyny nie. Trzeba szukać takich pomiędzy, które się skuszą. Jak jesteś młody to właśnie twój wiek to najsilniejszy atut i masz przewagę nad mirkami 40+
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę tak dzisiaj w prlowskim fotelu, popijam trzecią taterkę (bo lepsze to niż płakać w pustkę) i doszedłem do pewnego przełomowego wniosku. Myślę, że w końcu rozgryzłem naturę relacji damsko-męskich. Mając 30 lat na karku i zero praktyki, mam wręcz unikalną, nieskażoną perspektywę. To nie jest tak, jak nam wmawiają w kolorowych magazynach czy na psychologii społecznej.

Kluczem jest balans energetyczny.

Wyobraźcie sobie, że związek to taki system naczyń połączonych, ale nie takich zwykłych,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mtinez999: A to nie jest czasem tak, że jeśli partnerka nie akceptuje twoich uczuć i podważa twoje emocje to po prostu nie jest to partnerka dla Ciebie? Bo po co komu związek z kimś przy kim nie możesz być sobą? I choć zgadzam się ze stwierdzeniem, że faceci często tłumią w sobie emocje bo "chłop to ma być chłop", bo przecież "chłopaki nie płaczą" przez co popadają w depresję to
  • Odpowiedz
@Mtinez999: ogólnie w związkach trzeba rozmawiać o swoich emocjach i uczuciach by budować i/lub podtrzymywać więź emocjonalną, ale jeśli ktoś po dłuższym czasie wyciąga Twoją słabość w kłótni jako argument czy jako zagrywka do zadania Ci bólu to w tej relacji brakuje po prostu szacunku i empatii. Nie jest to wina tego że się otworzyłeś tylko tego że kobieta z którą jesteś lub Twoi koledzy sa, po prostu nie ma
  • Odpowiedz