Zawszy była tylko jedna droga:

1. Widzisz dziewczynę w twoim typie (jest zajęta)
2. Widzisz dziewczynę mniej-więcej w twoim typie (nie jest zainteresowana)
3. Uświadamiasz sobie że 1 to też będzie 2 nawet jak będzie wolna, żyj samotnie.

#przegryw #zwiazki #blackpill
Ulquiorra - Zawszy była tylko jedna droga:

1. Widzisz dziewczynę w twoim typie (jest...

źródło: IMG_6166

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ulquiorra: jedno ze smutniejszych rzeczy to to, ze bycie manletem nie definiuje gmwewnetrznego gustu czy popędu. Bo co innego gdyby taki manlet miał libido na poziomie 0 I sobie egzystował. A tu masz takie same libido jak i Oski i co teraz. Oski obraca juleczki a ty widzisz na ulicy nawet zwykłą, przeciętną Julkę w twoim typie i juz wiesz ze nie masz żadnych szans, ze Oski obraca bo może
  • Odpowiedz
@Luke_Skywalker88: nie ma nic bardziej denerwujacego niz to, gdy ktos probuje decydowac za nas w kwestii wyboru kobiety, mowic co mozemy, a co nie, gdzie sa nasze ograniczenia. Bycie gorszym od kogos, to warunek dla ktorego niektorzy nas akceptuja. Po prostu potrzebuja kogos takiego jak my, zeby wewnetrzenie czuc sie lepszymi.
Ja ciagle wracam myslami do czasow minionych, to jest do szkoly, glownie liceum i tam najczesciej spotykalem sie z
  • Odpowiedz
Jakie jest aktualnie największe utrapienie mężczyzn na rynku matrymonialnym? Chętnie poznam waszą perspektywę i historię. Oczywiście podboje na portalach typu tinder się nie liczą, ponieważ tam system działania i nadwyżka mężczyzn jest niestety nieubłagana.
Zapraszam do obszernej odpowiedzi.
Za odpowiedzi typu „bo to księżniczki z wymaganiami z kosmosu” dziękuję, chodzi mi stricte o waszą historię lub najbliższych znajomych.

#blackpill #zwiazki #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Seraficzna2: nie, nie będziesz wykluczać tindera i apek randkowych bo ci nie pasuje. To jest właśnie rzeczywistość. One właśnie istnieją bo irl również facetami się żadna baba nie interesuje. To co opisałaś to właśnie dowód istnienia hipergamii.
  • Odpowiedz
@Logytaze:

jednocześnie walcząc z generalizowaniem kobiet


Nie wiem skąd to zaskoczenie. Znam taką jedną. Gada o feminizmie, przywaliła się nawet do mnie, że nienawidzę kobiet (WTF?). A w łóżku błagała, żeby ją po ryju tłuc xD
  • Odpowiedz
@Logytaze: natura - ja w czasie Czarnego marszu ruchałem lewicową julkę, a wtedy byłem zatwardziałym prawakiem (chodziłem bronić kościołów xd), a kolega, który z nią chodził na marsze dostał kosza xd
  • Odpowiedz
@WolvvloW: Ale ten gość naprawdę nie ma racji. Rozdzielność ma sens jak obydwoje pracują i chcą się dokładać po równo, a nadwyżkę zachować dla siebie - to zabezpiecza stronę lepiej zarabiająca przed stratą. Ale właśnie na takie sytuacje jak opisane w poście powstała wspólnota małżeńska - jedno pracuje i zarabia, a drugie przejmuje resztę obowiązków. I to ma zabezpieczyć stronę, której praca nie jest w żaden sposób wyceniona, aby miała
  • Odpowiedz
@seraf20: jest jedna kwestia: kobieta samodzielnie i samolubnie zdecydowała, że idzie na bezrobocie. Co w przypadku, gdyby mężczyzna stwierdził, że idzie na bezrobocie i zajmie się dziećmi i domem?

Kobiety ciężko walczyły o to, aby jednocześnie mieć karierę I prowadzić dom, ba! Dały sobie wmówić, że to przywilej. Teraz, gdy nadchodzą ciężkie czasy, w wielu przypadkach kobiety otworzyły oczy i chcą powrotu dawnych wartości, jednak w wielu przypadkach to droga
  • Odpowiedz
✨️ Jak radzić sobie z toksycznymi relacjami w rodzinie?
Od kilku lat jestem w związku i za 2 lata planujemy ślub. Uważam życie z moją narzeczoną za fantastyczne. Razem się wspieramy i uzupełniamy - ogólnie nie licząc kilka kłótni o pierdoły to bardzo dobrze nam idzie budowanie poważnej relacji. Jest szacunek, poważne rozmowy o problemach, wspólne wyjścia z mojej i jej inicjatywy.
Problemem jest jednak jej matka. Moja teściowa a jej mama ma
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: prawda jest taka że Ty nic nie możesz zrobić tylko Twoja różowa. Ja byłam w podobnej do niej sytuacji i ja się wyprowadziłam z domu rodzinnego nie podając matce adresu, zablokowałam jej numer telefonu. Jak jakimś cudem dowiadywała się gdzie mieszkam to zmieniałam miejsce zamieszkania. Było to trudne czasem ale po kilku latach konsekwentnego blokowania i unikania jej się znudziło, ale też nie miałam nasyłanej na mnie rodziny czy
  • Odpowiedz