✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Chyba pisze ten wpis tylko po to, żeby się wygadać i z siebie wyrzucić to co we mnie siedzi. Od dziecka byłam wycofana, cicha, płaczliwa, wystraszona ludzi i lękliwa. Przez to uciekałam od życia, bałam się próbować, szłam zawsze łatwiznę, bo byłam przerażona. Nie chciałam się wychylać, a okres gimnazjum, liceum i studiów kojarzy mi się jedynie z okresem depresji, wielkiego smutku i alienacji. Bałam się myśleć o
Chyba pisze ten wpis tylko po to, żeby się wygadać i z siebie wyrzucić to co we mnie siedzi. Od dziecka byłam wycofana, cicha, płaczliwa, wystraszona ludzi i lękliwa. Przez to uciekałam od życia, bałam się próbować, szłam zawsze łatwiznę, bo byłam przerażona. Nie chciałam się wychylać, a okres gimnazjum, liceum i studiów kojarzy mi się jedynie z okresem depresji, wielkiego smutku i alienacji. Bałam się myśleć o


































Wiem, że nikt nie podejmie za mnie tej decyzji, ale może ktoś bardziej doswiadczony życiowo coś podpowie. Zawaliłam trochę spraw w swoim życiu przez chorobę i złe decyzje. Mam 28 lat i do wyboru albo iść na studia o których zawsze marzyłam (i które dadzą mi pracę w dowolnym miejscy w Polsce i zagranicą) albo kupić mieszkanie na ten cholerny kredyt 2% i związać się z jednym miejscem
Ale ogólnie jestem za tym żebyś uciekała do miasta póki jeszcze czas i siły. Pamiętaj też że warto by było spłodzić potomstwo przed 35 rokiem życia, bo potem to już tylko in vitro ci zostanie. Znajdź sobie chłopa w mieście z którym