Też tak macie, że ze znajomi się na luzie umówicie na spotkanie. Jak nagle komuś coś wypadnie to pisze od razu i proponuje inny termin. Wszystko prosto z mostu i przyjemnie, a żeby ustalić coś z rodziną to jakaś tragedia jest.
Chciałam zrobić małe spotkanie rodzinne z okazji urodzin dzieci. Nawet pytałam gdzieś 1,5 miesiąca wcześniej czy termin spoko, to każdy mówił że super, że oczywiście że wpadnie. A jak pytam tydzień
Chciałam zrobić małe spotkanie rodzinne z okazji urodzin dzieci. Nawet pytałam gdzieś 1,5 miesiąca wcześniej czy termin spoko, to każdy mówił że super, że oczywiście że wpadnie. A jak pytam tydzień






























Ostatnio doznalam dużego oddalenia od znajomych, których znam od dzieciństwa. Oczywiście jest to wina z obydwu stron, więc nikt nie jest "niewinny".
Zauważyłam jednak, że znajomi coraz bardziej izolują się ze swoimi "2 połówkami" - nie ma nawet szans, aby wyjść na chwilę w jakikolwiek weekend , bo zaraz jest "spędzam czas z X", czasem jak zaproponuję np. kino czy bilard to jest zaraz branie chłopaka ze sobą. Ja nigdy