#kiciochpyta #wynajem

Zanim pytanie, zarys problemu.

Wynajmuję od ponad 2 lat mieszkanie. Z właścicielem zawsze się dogadywałem. Wszelkie opłaty na czas itd. Jakieś 2 tyg. zauważyłem, że w jednym miejscu odchodzi tynk, pojawiło się zawilgocenie i zaczęła rozwijać się pleśń. Akurat pleśń zaczęła się rozwijać w dziwnym miejscu bo ani tam rur, ani centralnego więc kurcze jakiś ewenement. Zgłosiłem więc problem i powiedziałem, ze zajmę się tym. Dziś wpada do mieszkania konserwator
@Thanathos: Jeżeli nie ponosi odpowiedzialności za tę pleśń to wtedy nie musi przywrócić do stanu poprzedniego (ale wiadomo że będzie chciał, bo to jego mieszkanie), Ciebie obciążają tylko drobne nakłady związane ze zwykłym używaniem rzeczy (tutaj nie ma o tym mowy, bo ani to nie będzie drobne, ani związane ze zwykłym używaniem rzeczy). Ogólnie on odpowiada na zasadzie ryzyka za wadę lokalu, chyba że o niej wiedziałeś w chwili zawarcia umowy.
Czy ktoś spod tagu #prawo może udzielić mi odpowiedzi na pytanie dotyczące następującej sytuacji?

Lokator wynajmowanego mieszkania nie płaci przez pewien czas za czynsz. W końcu właściciel jedzie do mieszkania i dostaje klucze od znajomej wynajmującego, która twierdzi, że lokatorzy uciekli a ona jest tu przypadkiem bo przyszła do nich sprawdzić co i jak. Właściciel zmienia zamki i zostawia mieszkanie w stanie tak jak zostawili je lokatorzy.

Po kilku dniach daremnego kontaktu
@nodikv: ja bym poczekał z miesiąc-dwa i wtedy stwierdził, że doszło do porzucenia tych rzeczy. Można wtedy wszystko oddać potrzebującym :) Bez czekania może nawet byłoby to jakimś przestępstwem.

A lokatorów pozwać. Można bez wezwania do zapłaty, bo termin zapłaty na pewno jest określony w umowie.
#wynajmowanie #wynajem #mieszkanie

Napisałem maila do właściciela mieszkania gdzie podałem mu stan liczników i zaproponowałem miejsce i czas spotkania. Czyli jak co miesiąc. Ale tego maila wysłałem wczoraj a on do dziś nie odpisał. Zawsze odpisywał w ciągu 2-3h MAX.

Mam w związku z tym pytanie teoretyczne:

Gdyby coś mu się stało i by zszedł z tego świata to co wtedy? Komu mam zapłacić? Nie ma chyba dzieci ten koleś...
@kajutakaja: Trzeba pytać po ludziach, znajomych. Zazwyczaj tak jest, że lepsze oferty się po prostu nie pojawiają, bo znajomy znajomemu poleci i tyle. Ostatnio miałem propozycję całkiem fajnego mieszkanka za ~1.5k - dwa pokoje na ochocie :) Wcześniej widziałem za 1200 ze wszystkim fajną kawalerkę na woli. Stan świetny. Po remoncie z nie używanymi jeszcze meblami etc ... no tylko mała dość. niecałe 30 metrów jeśli dobrze pamiętam.

Sam mieszkam po
@smileer: To najem "jednorazowy", na krótki czas i jednorazowym czynszem, tak? Co do punktu drugiego proponowałbym dołączyć spis urządzeń znajdujących się w lokalu z krótkim opisem ewentualnych wad, w jakich się znajdują. Oraz dopisać w jakim celu lokal jest wynajmowany (jaka impreza?).
@smileer: Hmm, w takim razie chyba nie umiem udzielić odpowiedzi, bo sam z Sanepidem (i prawem które go dotyczy) nie miałem do czynienia. Tak czy owak określenie celu w umowie nie jest konieczne żeby umowa była ważna i wiązała strony.
Mam pytanie do was mireczki dot. wynajmu, a dokładniej umowy - może znajdzie się ktoś bardziej obeznany z prawem niż ja. Otóż chodzi mi o punkt 3. wklejonego poniżej paragrafu - co on dokładnie oznacza? Od początku wynajmu, tj. od października płaciłem tylko i wyłącznie za wynajem i co miesiąc-dwa za prąd czyli dokładnie to o czym mówią pierwsze dwa paragrafy. A jak wygląda sprawa z 3.? Wiem, że za kilka dni
Pobierz
źródło: comment_e58n4bTwUorMB68pj7Bwe33OUAiCR3Bs.jpg
To spoko, czyli oni biora na siebie wodę, bo w grudniu nie dostaliśmy jakiegokolwiek rachunku.


@gruchacz: Wygląda na to że tak. Ale na następny raz jednak radzę negocjować umowę przed jej podpisaniem i wyszczególnić co wchodzi w skład opłat uiszczanych przez najemcę. Dziś trafiłeś na uczciwych ludzi którzy mimo niejasnych zapisów umowy, trzymają się tego co obiecali słownie, ale następnym razem możesz trafić na #!$%@? co was obciąży dodatkowymi kosztami.

Pamiętaj,
@gruchacz: ja bym nie rozciągał "kosztów związanych z eksploatacją budynku" na wodę czy nawet śmieci. To sformułowanie bardzo wąskie, oznaczające według mnie np. składki na fundusz remontowy i sprzątanie.
Witajcie mirki, wynajmuję mieszkanie i jak się okazało coś jest nie tak z prysznicem/rurami/scianami czy czymś. Ogólnie prysznic mam w rogu ściany, po drugiej stronie jakby mam wnękę i tam szafę. I teraz dopiero zauważyłem ( a na pewno było też tak wcześniej- w tym miejscu jest taka jakby plama delikatna na ziemi w szafie i tapeta się odkleja) że jak się bierze prysznic to dam delikatnie mokro jest. Kto ma takie
Szukam obecnie kawalerki/pokoju w #lodz bo od czerwca zaczne tam prace i nie mysli mi się dojezdzać do pracy 100km dziennie nawet autobusem i tak patrze i stwierdzam, że większość osób oferujących jakieś lokum zapomina przed zrobieniem zdjęć i wstawieniem ich na portal z ogłoszeniami po prostu posprzątać ;p A co niektóre mieszkania przypominają mi mieszkanie mojej starej ciotki, co to mebli nie zmienia już od 30lat. Rozumiem nie stać na nowe
@kopek: jak szukałem mieszkania w Łodzi, to właśnie te których wystrój pamięta Gierka kosztowały najwięcej. Po prostu cebulaki nadal myślą że meblościanka, wydeptane dywany i boazeria na każdej możliwej powierzchni jest szczytem luksusu.