Życie nie czeka na koniec żałoby. Życie kręci się wokół kasy. Jak się komuś zamarzy prawilny, kościelny pogrzeb z nowym miejscem na cmentarzu to już sobie zacznijcie odkładać tak min 10tysi.
Dzisiaj dzień zaczęliśmy w ZUSie, były dwie emerytury, jest jedna renta wdowia. Później ubezpieczalnia, zostały jeszcze banki. Na szczęście rodzicie mieli wspólne konto gdzie kasa się nie blokuje po śmierci jednego współwłaściciela.
Na plus, że wszyscy wszędzie bardzo mili. Złożyli kondolencje, wyjaśnili co
Dzisiaj dzień zaczęliśmy w ZUSie, były dwie emerytury, jest jedna renta wdowia. Później ubezpieczalnia, zostały jeszcze banki. Na szczęście rodzicie mieli wspólne konto gdzie kasa się nie blokuje po śmierci jednego współwłaściciela.
Na plus, że wszyscy wszędzie bardzo mili. Złożyli kondolencje, wyjaśnili co
























Dzisiaj był pierwszy "normalny" dzień. Wcześniej było załatwiane dokumentów, pogrzeb, latanie po urzędach.
Dzisiaj nic. Rano procesja, odwiedziny grobu i tyle. Więcej czasu na rozmyślanie.
Wszystkie emocje się we mnie mieszają. Śmiech jak dzieciaki zrobią coś głupiego, smutek jak pomyślę o tacie, złość że go już nie ma.