@Smiecior: Nic specjalnego moim zdaniem, ale dzięki. Jeśli chodzi o strukturę pisania wierszy/tekstów, to nie miałem z tym nigdy problemu, bo mam "poczucie rytmu". Najważniejsza jest chyba jednak zawartość, ale u mnie ona kuleje, bo jestem nieoczytany i mało elokwentny. Mogę pisać o kupie. Z resztą, co z tego... Ani mi to frajdy zbytnio nie przynosi, pieniędzy na tym też nie zarobię...
  • Odpowiedz
Umysł piękny jak polskie roztopy
gaszę peta o stos naczyń nie
do podpalenia zostały mi resztki
starych namiętności które uszły
z dymem i uwadze jak brak oparcia
w ławkach pod wysiedlonym
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem ostatnio sprawę rozwodową i popełniłem taki wierszyk, ile w nim prawdy ten wie kto tego doświadczył:

Pozdrawiam

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Łzo, gorzka przyjaciółko
Kroczysz za mną latami
Rozgościć cię czy odrzucić?

Nachodzisz nieproszona
Przypominasz o pragnieniach sprzed lat
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jacek Daniluk
Starość

Sto lat życzymy niby w dobrej wierze,
lecz czy naprawdę szczerze?
Jeśli bliskich kochamy jak mówimy „na wieki”
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po powrocie do garażu wypij sznapsa dla kurażu
W 1926 r w jednej z polskich gazet o motoryzacji pojawił się wiersz z przepisami dla młodych kierowców. Zachęcał do picia i unikania policji.

Policję omijaj skrzętnie,
A numer oświetlaj mętnie.
Rycz sygnałem w niebogłosy,
francuskie - Po powrocie do garażu wypij sznapsa dla kurażu
W 1926 r w jednej z pols...

źródło: comment_16666726904x055PfSdUf41N2u51E2kM.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach