Napisałem wierszyk, krótki limeryk o życiu i miłości, o wrażliwości ludzkiej, tęsknocie i pragmatyźmie pomieszanym z wrażliwością. Oceńcie go, proszę. Nie szczędźcie krytyki, ani pochwał.

Zabierasz laske na żarcie,
Sushi. Krewetka. Tempura.
A ona.
Ciongnie ci siura.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ułamek obecności twojej wyjątkowej osobowości w życiu, ma unoszący się w powietrzu słodki, wzerajacy się w skórę posmak przenikajacego przeze mnie szczęścia - bo obdarzyłas je swoją obecnością, a nikt tak delikatnej i zniewalającej istoty nie powinien pozostawić samotnej, głuchej na wlasne słowa, wiec zrobię wszystko żeby zamknąć Cię w nienaruszonym obiekcie mojej chorej głowy, jak wieczny pył zatrzymać w pamięci, i możesz tonąć i czuć strach, możesz milczeć i możesz stać,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kazimierz Wierzyński - Klinika lalek

Przy Jasnej jest sklepik: klinika lalek,
Przytułek chorych sierot i ubogich kalek.

Stoją w oknie niemytym i patrzą jak gdyby
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@psycha

Zaświat to przecież - Kresy naszych marzeń

- Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże

Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze

- Miło Pana ujrzeć Panie
  • Odpowiedz