Pochodze z wioski i raz na rok musze wyjechac do duzego miasta cos tam zalatwic. Dziwi mnie tylko jedno, spotykanie sie np w starbuksie i uczenie sie w tym zgielku plus kupowanie tych drogich kaw czy slodyczy. Albo ci influenserzy co pisza przy kawce plany biznesowe. Przeciez w zaciszu i spokoju domu nie dosc ze wygodniej to i rozsadniej. Czy ci ludzie nie maja domow w ktorych sie mozna spotkac czy wlasnych
@qras: Kto co lubi. Znam osoby, które wychodzą z lapkiem sobie poklikać albo poczytać coś w kawiarni. A studenci głównie siedzą w nich, bo jak masz 3h okienko na uczelni albo coś podobnego to lepiej podejść i wypić kawę, niż siedzieć na korytarzu. Poza tym brzmi jak zarzutka xd
Zanim przyjechalem do #warszawa to myślałem że to miasto takich ambitnych i ciekawych ludzi z pomyslem na siebie i odwagą xD Teraz już wiem że to miasto przygłupich dziewczynek i innych sloikow którzy przyjechali w poszukiwaniu bezpieczeństwa i zapierdzielają za marne pieniążki by na weekend #!$%@? to co zarobili, pustota I płytkość tego miasta mnie mdli

#polska #korposwiat
Czemu ludzie wyjeżdżają ze swoich wsi, miasteczek do Warszawy? Przecież z Warszawy to trzeba uciekać a nie się do niej wprowadzać xD

Na wsi masz czyste powietrze, spokój, poletko ze swoimi warzywami, różne przygody jak w powieści dzieci z bullerbyn. Rano sobie wstajesz, pijesz kawkę na werandzie, cieszysz się słońcem. Później doglądasz ogródku, porozmawiasz z kimś na spokojnie i dzień płynie jak w bajce.

A w Warszawie? Gorzej niż na bazarze rano
źródło: comment_1673722715yeDrgOvujYXBfWpYjCU9qp.jpg
@Glimpse0fTheFuture: XD

ok, to może wyjaśnię Ci to tak

- praca we własnym ogródku to nie jest coś, z czego robisz zarobek, najwyżej parę słoików przetworów na zimę dla siebie, może kilka rozdasz znajomym - chyba że prowadzisz bardziej przemysłowe uprawy, ale wtedy liczy się efekt skali dla optymalizacji jakichkolwiek zysków i to już nie jest "ogródek", tylko metry tuneli, szklarni, albo innych zagonów, które opielasz, opryskujesz i inne takie
-
#anonimowemirkowyznania
Będę bardzo wdzięczny za pomoc i radę od mieszkańców stolicy i osób znających tutejszą gastronomię i sklepy. Niedawno przeprowadziłem się do Warszawy z malutkiej mieściny. Mam pracę asystencką w dużej firmie. Jednym z moich obowiązków okazało się kupno jedzenia (typu chleb, nabiał, napoje) i zamawianie jedzenia dla większej liczby pracowników. Przy czym nie chodzi o zakupy firmowe, ale prywatne, czyli bez żadnej faktury itp. W praktyce wygląda to tak, że codziennie
Już 16. do sprzedaży trafią jednodniowe bilety na koncerty Metalliki. Pojawią się również dodatkowe pakiety zawierające szereg "atrakcji", ale...

No właśnie, owe atrakcje będą ograniczone do dwudniowych pakietów. Trzeba przyznać, że wymuszony zakup wejściówek na dwa dni już wtedy był marketingowym rollecosterem bez zabezpieczeń, ale tutaj mamy chyba do czynienia z lotem na księżyc z niepełnym bakiem w rakiecie.

W artykule znajdziecie informacje, co zawierają wspomniane pakiety.

https://www.metalnews.pl/koncerty/bilety-jednodniowe-na-koncerty-metalliki-w-2024-z-ograniczeniami/

#metallica #metal #thrashmetal #
źródło: comment_1673692125jnOWqLs6TyusrGjvh1TOTq.jpg
@robertx

Jak chcesz narobić sobie plusów u ewentualnego wynajmującego to wyciągnij z pracy jakieś zaświadczenie o zatrudnieniu, ile czasu tam pracujesz, może Ci jakąś opinie jeszcze napiszą. Jak masz referencje z poprzednich miejsc gdzie wynajmowałeś (tak, jest coś takiego) to to też będzie bardzo dużym plusem.


XDDD
@KondominiumKatoSocjalistyczne tak się składa że siedzę w tym od kilku lat (wynajmuje mieszkania w imieniu wujka). Chciałbym żeby było jak piszesz.

A z strony wynajmującego wygląda to tak - wystawiam ogłoszenie, piszę do mnie ok 50 osób. Połowa nie czyta ogłoszenia i odpada na start. Z pozostałych 25 umawiam się może z 15 na oglądanie. Na oglądanie przychodzi od 0 do 5 osób. Pozostali którzy się umówili i nie przyszli albo dają
Mirki z #warszawa #wola, zupełnie niechcący odkryłem nowy sklep z produktami indyjskimi w naszej dzielnicy.
Znajduje się na ul. Wolskiej 38 - obok byłej restauracji Gama, tej, w której likwidowano bossów mafii Wołomińskiej.
Polecam, bo duży wybór produktów w rozmaitych gramaturach.
Zalecam natomiast podstawową znajomość języka angielskiego, łatwiej będzie dogadać się z obsługą.
No i od razu polecam ryż marki India Gate, jest przepyszny!
https://www.littleindia.pl

#gotujzwykopem
@paramyksowiroza: #!$%@? u siebie w Polsce mam się angielskiego uczyć żeby coś w sklepie kupić? Wam fajnopolacy się już totalnie #!$%@?ło, spróbuj takiej sztuczki w Rzymie albo Paryżu


@m4competition: Nikt cie nie zmusza ani do nauki angielskiego, ani do wizyty w tym sklepie, ani do wyjazdu za granicę Polski.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Mirki kiedy nastąpi załamanie rynku o którym tak piszecie? Poszukuje mieszkania z rynku wtórnego i mam wrażenie, że jest coraz drożej a jak ktoś chce sprzedać to ma tak wywindowaną cenę, że to jakaś masakra. W dodatku większość to syf straszny i bardzo mało ofert. Znowu developerka na obrzeżach mnie totalnie nie interesuje. Jak porównać do cen sprzed 3-4 lat to w niektórych lokalizacjach cena między 50-100% wyższa. Czyli jak ktoś kupił
#architektura #zabytki #warszawa Niech mi to ktoś wytłumaczy? Po co jest instucycja konserwatora zabytków skoro na zabytkowym i ozdobnym Moście Poniatowskiego #!$%@? na chama chyba 6 fotoradarów. I co można tak? Co spowodowało taką decyzję? I jak to sie ma do tego, że u mnie wmieście facet chcaił rozebrać ruinę po dawnej gówno-kamieniecy (nie zabytkowej) ale konserwator mu powiedział nie - i teraz musi kombinować..
źródło: comment_1673532460VmwwujQiAtZxJrRaCGgPBR.jpg
Co spowodowało taką decyzję?


@ZawzietyRobaczek: Dwie sprawy. Najpierw nieumiejętność powstrzymania się z wydaniem opinii przez pana Trzaskowskiego do czasu zakończenia śledztwa przez prokuraturę, a następnie problemy z ustawieniem w tym miejscu odcinkowego pomiaru prędkości. To drugie jednak i tak było warunkowane tym pierwszym - po prostu Trzaskowski oskarżył (nie bezpośrednio, ale w podtekście) o wypadek, który miał tam miejsce, całkowicie niewinnego kierowcę, a dalej to już poszło z górki, czyli jak