Można powiedzieć, że to pierwsze ofiary polskiego taternictwa. Lista, którą zamyka nie tyle Wanda Rutkiewicz, ale choćby i niedawne wypadki turystek ginących w Tatrach.
Przyznam się Wam, że przygotowując jakiś czas temu właśnie audiobiografię Wandy Rutkiewicz z fragmentami oryginalnych jej nagrań nie sądziłem, że prekursorek polskiego kobiecego wspinania można szukać już w okresie międzywojennym. A gdyby sięgnąć jeszcze dalej, to w czasach Rzeczypospolitej. To przecież księżna Beata Łaska z






























Kiedys mój ojciec na delegacji został śmiertelnie potrącany i taki stary gruz pod domem zapalił sam świata i zgasił. Może przypadek.
Dzisiaj w moim (ale żona jeździ) dwudziestoletnim Oplu same awaryjne się włączyły. I teraz nie wiem, duchy coś mówią czy rdza robi zware.
#truestory